Poradźcie proszę, mój 8 letni synek w ciągu dnia kochany, wieczorem
przesłodki i super miły, niemal codziennie budzi się w takim humorze,
że bez kija nie podchodź.
Problemy rano miewa różne - a to jego młodszy brat się obudził
wcześniej (przyznam, że kiedy mój młodszy syn budzi się pierwszy to ja
zaczynam się bać momentu, gdy obudzi się starszy syn). A to tata
powiedział, że zaraz obudzi młodszego, a to obudziliśmy go za późno.
Ustawiamy mu już codzień budzik tak, żeby budził się znacznie
wcześniej niż jego brat - ale i tak powód do złego humoru się
znajdzie. A ja osobiście przestaję sobie z tym radzić

Kiedy wychodzę
z domu jestem kłębkiem nerwów. I pół dnia mam zepsute. Tłumaczę,
rozmawiam ale nic nie pomaga. Bo to przecież nie są powody do tego
żeby psuć nastrój sobie i wszystkim domownikom.
Nie wiem czy mam go karać za takie zachowania czy nagradzać kiedy ich
nie ma. Próbowałam wszystkiego ale problem się nasila i mój starszy
syn coraz gwałtowniej okazuje swoje niezadowolenie poranne. A ja coraz
bardziej boję się poranków.
Czy ktoś może mi coś poradzić, co zrobić, żeby budził się w lepszym
nastroju a jeśli to nie jest możliwe chociaż nie psuł nastroju innym?