Dodaj do ulubionych

Zakazy wg AP

14.07.10, 22:30
Na forum rowiesniczym mojego synka zawiazal sie temat-czy Wasze dzieci
Was sluchaja. Maluchy maja ponad 6 miesiecy (grudzien 2009) i podniosly
sie glosy,ze jak to 6 miesiaczniaki maja sluchac? Chodzi nie o
slyszenie,ale o sluchanie np. zakazow. Czyli poprostu rodzaj
posluszenstwa.
Wg mnie nawet tak male dziecko jest w stanie sluchac i szanowac zakazy. W
moim wypadku sa ich dwa rodzaje-sprawy niebezpieczne (np.
gryzienie/ciagniecie kabli) lub sprawiajace bol innym
(gryzienie,ciagniecie za wlosy itp.). Wiem,ze moj synek rozumie,ze tych
rzeczy robic nie wolno, co wiecej probuje czy moze mama jednak sie
zagapi/pozwoli sie pobawic zakazanymi rzeczami. Oczywiscie za kazdym
razem tlumacze dlaczego tego robic nie wolno (np. nie ciagnij mamy za
wlosy,bo mnie to boli, pusc prosze!).
A jak Wy myslicie czy tak malym dzieciom mozna stawiac granice i probowac
egzekwowac ich zachowanie? I jak to sie ma do AP smile
Obserwuj wątek
    • anik801 Re: Zakazy wg AP 14.07.10, 22:51
      No chyba nikt nie będzie spokojnie patrzył jak dzieciak grzebie przy
      gniazdkuwinkTo oczywiste,że będziemy mówić "nie wolno",gdy będzie
      ciągnął inne dziecko za włosy.Dla mnie AP to nie jest wychowani,w
      którym dziecko robi co chce,nie ma zakazów.My szanujemy nasze
      dziecko i ono musi nauczyć się szanować innych ludzi,a raczej
      pozwalając mu na bicie siebie lub innych się tego nie nauczy.Poza
      tym małe dzieci nie mają na tyle rozwiniętej wyobraźni,by
      przewidzieć efekt swego działania.Dlatego to my musimy powtarzać sto
      razy "nie wolno".O ile nie zabraniam dziecku skakania po kałużach i
      największym błocie,o tyle na pewno nie pozwolę skakać mu na
      ulicy.Dla mnie to jest ta różnica-jeśli nie zagrażasz sobie i innym
      ok.,a w przeciwnym razie "NIE WOLNO!".
    • agnen Re: Zakazy wg AP 14.07.10, 22:56
      Pewnie że warto mówić i tłumaczyć, ale na pewno nie oczekiwać posłuszeństwa.
      6mies może zrozumie jakąś część zakazów, ale ich nie zapamięta na dłużej (bo nie
      ma takich możliwości). Z drugiej strony nie można pozwolić wyrywać sobie włosów
      itp. no więc
      1) ograniczanie dostępu - lepiej zabezpieczyć kable i gniazdka niż tylko
      tłumaczyć i oczekiwać posłuszeństwa, można też zacząć nosić kitkę lub zmienić
      fryzurę na stylowego jeżyka wink
      2) tłumaczyć, mówić i generalnie komunikować swoje potrzeby dziecku, ale też nie
      liczyć na to że takie informacje zostaną zapamiętane na dłużej.
      No i dziecko półroczne na pewno nie będzie "Robić nam na złość" "czy sprawdzać
      granice". Ono mimo tego że mu tłumaczyłaś nie "wie że nie wolno", ono po prostu
      wpada na pomysł nowej fajnej zabawy (np. ciągnięcia za włosy) i go realizuje. Za
      każdym razem, chociaż może zaraz po tym jak mu powiesz, coś mu może świtać że
      mamie się to nie podobało. Po prostu impuls zabawy jest zbyt silny, a dziecko
      nie ma możliwości żeby do ograniczyć (neurony w mózgu działają wolniej, więc
      "intelekt" nie jest wstanie zdążyć zapanować nad "impulsem")
    • vangie Re: Zakazy wg AP 14.07.10, 23:26
      wiesz, Leon mial chyba niespelna 7 miesiecy jak zaczelismy go uczyc, ze wtyczka w gniazdku nie wolno sie bawic (akurat nieszczesliwie jest tuz nad naszymi glowami w lozku rodzinnym)
      najfajniejszy jest jak sie opiera o poduszke lapkami i na ta wtyczke gapi- potrafi tak z pol minuty albo dluzej, ale nie siega, bo jeszcze w pamieci ma, ze NIE WOLNO, a potem sie odwraca i wraca do zabawy z mama
      fakt, ze codziennie mu trzeba przypominac, ale da sie chocby na krotki czas dziecku przetlumaczyc
    • green_naranja Re: Zakazy wg AP 15.07.10, 00:32
      oczywiscie ze trzeba dziecku stawiac granice-w koncu nie chodzi o to, by
      "pozwalac mu na wszystko" (wiem, ze to pojemne stwierdzenie), tylko by wychowac.
      a wychowanie to bardzo ciezka sprawa...

      dla mnie najwazniejsze jest w tym "zakazywaniu" to, w jaki sposob sie to robi.
      nie uznaje rykow, krzykow i bicia, oczywiscie, i nie wyobrazam sobie w taki
      sposob wychowywac mojego dziecka.

      mam taki plan na zycie z moja corka-a wlasciwie, postanowienie:

      -zeby nigdy nie zobaczyc w jej oczach strachu, niepewnosci i rozczarowania
      (spowodowanego moim zachowaniem oczywiscie, bo na reszte swiata raczej wplywu
      nie bede miala...wink

      i dlatego wole juz teraz zaczac jej stawiac granice (to znaczy: nie, nie jemy
      zasuszonej psiej kupy i nie wtykamy paluszkow do gniazdka, mamy za wlosy tez nie
      nalezy ciagnac, etc), robiac to w sposob stanowczy, ale ciagle lagodny-niz
      zaczac pozniej, gdy juz zacznie wiecej rozumiec i zapamietywac , ale za to
      odczuje dysonans, bo oto nagle czegos tam nie mozna zrobic czy dostac.
    • asbu Re: Zakazy wg AP 15.07.10, 16:59
      U nas (10 mies.) czasem Synek posłucha, czasem sprawdza na co sobie może
      pozwolić (patrząc na nas i robiąc to czego przed chwilą zabroniliśmy), a czasem
      jest tak zafascynowany nowym odkryciem, że nic go nie jest w stanie odciągnąć od
      niebezpiecznej zabawy.
      O ile w 1 i 2 przypadku nie ma problemu - zajmujemy dziecko innym zajęciem i
      jest OK, o tyle w 3 przypadku najczęściej kończy się to krzykiem Młodego. sad
      Przykład z dzisiejszego poranka: Synek wali klockiem w szybę. M. raz mówi nie
      wolno i go odsuwa, drugi, trzeci raz. W końcu wziął Młodego na kolana i w tym
      momencie ryk - bo przecież odgłos klocka na szybie jest taki super. Przytulamy
      Synka, uspokaja się i zajmuje inną zabawą. Ale obrażony na tatę pozostaje - jak
      wychodzę do pracy to nie chce mnie puścić i płacze.
    • m_laczynska Re: Zakazy wg AP 22.07.10, 00:39
      Trochę z innej beczki. Zamiast mówić "nie wolno", "nie" staram się zamienić
      zdanie na twierdzenie. Np. zamiast mówić "nie wchodź w tych butach do kałuży"
      mówię "omiń kałużę". I to jest całkiem skuteczna technika (rodem z NLP). No bo
      np. spróbuj teraz NIE myśleć o białym niedźwiedziu? I jak? Jak się mówi zakaz to
      w wyobraźni dziecka ono już to widzi. Np siebie w owej nieszczęsnej kałuży po
      kolana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka