Na forum rowiesniczym mojego synka zawiazal sie temat-czy Wasze dzieci
Was sluchaja. Maluchy maja ponad 6 miesiecy (grudzien 2009) i podniosly
sie glosy,ze jak to 6 miesiaczniaki maja sluchac? Chodzi nie o
slyszenie,ale o sluchanie np. zakazow. Czyli poprostu rodzaj
posluszenstwa.
Wg mnie nawet tak male dziecko jest w stanie sluchac i szanowac zakazy. W
moim wypadku sa ich dwa rodzaje-sprawy niebezpieczne (np.
gryzienie/ciagniecie kabli) lub sprawiajace bol innym
(gryzienie,ciagniecie za wlosy itp.). Wiem,ze moj synek rozumie,ze tych
rzeczy robic nie wolno, co wiecej probuje czy moze mama jednak sie
zagapi/pozwoli sie pobawic zakazanymi rzeczami. Oczywiscie za kazdym
razem tlumacze dlaczego tego robic nie wolno (np. nie ciagnij mamy za
wlosy,bo mnie to boli, pusc prosze!).
A jak Wy myslicie czy tak malym dzieciom mozna stawiac granice i probowac
egzekwowac ich zachowanie? I jak to sie ma do AP