BLW stosuję okazjonalnie póki co. Tzn kiedy tylko mogę (i co mogę)
daję córeczce do rączki i pozwalam na samodzielną konsumpcję.
Czasami nawet uda jej sie samodzielnie coś wziąć i zjeść z
talerzyka, ale jakoś lepiej jej idzie jedzenie podane do rączki (to
na talerzu służy głównie do zabawy

)
To tak w ramach CV
A właściwie to chciałam zapytać jak podajecie dzieciom (małym
dzieciom) pomidora. Ja dawałam póki co kawałeczki wprost do buzi,
nie ma uczulenia to dałabym w łapkę... ale jak? Obrany, pokrojony,
może bez pestek? To śliskie ustrojstwo