Dodaj do ulubionych

Pytanie do mam nastolatków

04.03.11, 10:10
Nie ulega wątpliwości, że czytanie cudzego pamiętnika, to świństwo i powód do wstydu. Ale kiedy takowy wpada w ręce matki zaniepokojonej zachowaniem nastolatki ( zwłaszcza, kiedy próby jakiejkolwiek rozmowy z dzieckiem są daremne ), pokusa okazuje się być nie do pokonania. Czy według was da się ją jakoś usprawiedliwić? Czy istnieją przypadki, gdzie takie coś jest uzasadnione?
Obserwuj wątek
    • sebalda Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 10:56
      TYLKO I WYŁĄCZNIE podejrzenie, że dziecko bierze narkotyki jest usprawiedliwieniem inwigilacji.
      I wtedy też nie pamiętnik, prędzej telefon czy gg.
      Dlaczego nie pamiętnik? Bo w pamiętniku czasami nastolatki konfabulują. Jest taki świetny przykad tego, jak źle się wychodzi na czytaniu pamiętnika nastolatki/ka w książce Samsona Książeczka dla wystraszonych rodziców. Rodzice przeczytali pamięnik córki, z ktorego wyłonił się obraz wyuzdanej, zepsutej nastolatki, a w naturze nigdy takich zachowań nie przejawiała. I co im przyszło z tego czytania?
      Ogólnie jestem wielką przeciwniczką. Oprócz tego, że to świństwo, można na zawsze stracić zaufanie dziecka, jak się wyda. Odradzam.
      • ale-o-co-kaman Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 11:27
        Kurczę, tylko że ja już to zrobiłamsad Niestety moja pociecha natychmiast się zorientowała i nazajutrz znalazłam pamiętnik na biurku z wpisem przeznaczonym dla mnie: "Wiem że to przeczytałaś..........." To, co tam było napisane utwierdziło mnie wprawdzie w przekonaniu, że mnie okłamuje, ale czuję się fatalnie, strasznie mi wstyd i zupełnie nie wiem jak z tego wybrnąć. A mam czas tylko do jutra, kiedy to moje córa wróci z białej szkoły. Przecież nie mogę tego przemilczeć.
        • broceliande Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 11:42
          Musisz jej chyba powiedzieć, że do tego stopnia się o nią martwiłaś.
          Wyjaśnij sprawę, a potem kup jej pamiętnik na kluczyk.
        • morekac Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 12:55
          To nawywijałaś.
          Jeśli dziecko nie ćpa, to jedyna rzecz, jaką mogłabyś zrobuć - to posypanie głowy popiołem i pokajanie się. Lepiej nie wymyślaj powodów, dla których po to sięgnęłaś - wszystko, co powiesz i tak nie zabrzmi wiarygodnie...
          Ewentualnie możesz się zapytać, czy zostawiła pamiętnik specjalnie po to, żebyś mogła przeczytać...
          • joa66 Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 14:20
            Jeśli dziecko nie ćpa

            Nie zawężałabym tego do ćpania. Każde ryzyko wejścia w konflikt z prawem i/lub narażania swojego życia i zdrowia to poważana sprawa i wtedy środki nadzwyczajne są uzasadnione.

            Pytanie tylko po czym poznać , że ryzyko faktycznie istnieje a nie są to tylko nasze paranoje smile

      • camel_3d Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 14:36

        > /ka w książce Samsona
        hmm... no nie wiem..ale po aferze pedofilskiej, samsona za jakis specjalny autorytet bym nei bral smile)))
        • herta_m Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 15:46
          camel_3d napisał:

          >
          > > /ka w książce Samsona
          > hmm... no nie wiem..ale po aferze pedofilskiej, samsona za jakis specjalny auto
          > rytet bym nei bral smile)))
          Samsonowi można różne rzeczy zarzucić, ale na pewno nie brak wiedzy na temat psychiki dziecięcej. Książeczka akurat jest naprawdę doskonała. Polecam wszystkim rodzicom.
    • zawszeolga111 Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 13:39
      nie
      • bi_scotti Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 14:16
        Spytaj corke, czy ona chce o tym porozmawiac albo dopisz pod jej wpisem "wiem, ze to przeczytalas" swoje pytanie "chcesz pogadac? chcesz wiedziec dlaczego przeczytalam?" Moze tak bedzie Wam sie latwiej pokomunikowac. Zanim zaczniesz ja przepraszac za wkroczenie w jej prywatnosc warto wiedziec czy ona w ogole chce Cie teraz wysluchac. Poza tym to jest jednak jakas szansa na nawiazanie dojrzalszego kontaktu. Rodzice popelniaja bledy, mlodzi tez. To dobry temat do wspolnej rozmowy albo wymiany notatek w tym pamietniku. Nie biczuj sie - zdarza sie najlepszym rodzicom, ze cos zapieprza. Sprobuj naprawic powolutku i cierpliwie. Nie wystarczy powiedziec "sorry" - lepiej zeby z tego byla jakas lekcja dla Was obu. Np. na temat zaufania: ona chce zebys Ty jej ufala, Ty chcesz jej ufac, czy ona Tobie ufa? itd. itd.
    • srebrnarybka Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 15:02
      Mleko się już rozlało, więc nie ma co dywagować, czy to dozwolone. Zasadniczo nie, ale sprawa już przechlapana. Przeczytałaś pamiętnik, a młoda wie i dała Ci znać, że wie. Chowanie przed nią głowy w piasek i udawenie, że sprawy nie ma, jest bez sensu.
      Musicie zdobyć się na odwagę albo porozmawiać, albo np. popisać, jak radzi bi scotti, to bardzo dobry pomysł.
      • herta_m Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 15:54
        >Ale kiedy takowy wpada w ręce matki zaniepokojonej zachowaniem nastolatki

        Ale jakie to było niepokojące zachowanie? Bo tu jest sedno sprawy jednak. Jeśli niepokojące jest to, że czasami się spóźnia, że za mało się uczy w Twoim mniemaniu albo nie chce sprzątać w swoim pokoju, to na takie sprawdzanie nie masz usprawiedliwienia i musisz jednak za to szczerze przeprosić. Natomiast jeśli młoda naprawdę ma swoje za uszami (wagaruje, szwenda się z podejrzanym towarzystwem, pali i pije, jest wyjątkowo wulgarna), to łatwiej Ci będzie jej wykazać, że miałaś powody do niepokoju. Też powinnaś przeprosić, ale już nie z pozycji wielkiej winowajczyni.
        Zgadzam się, że to dobry moment do pogadania, proby nawiązania kontaktu, naprawienia go.
        Zatem, co jest takiego niepokojącego w jej zachowaniu? I ile ma lat?
        • ale-o-co-kaman Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 15:57
          Wraca do domu późno, śmierdzi papierochami, tłumaczy się, że kolega uczył ją matmy w kawiarni, w której się pali, zupełnie jakbym była z lekka ograniczona. Chciałam sprawdzić, czy powinnam zacząć stosować zasadę ograniczonego zaufania, czy też wyluzować jak radzi mi moja latorośl. I tyle... A lat ma 17
          • herta_m Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 16:18
            A Ty ile miałaś lat, jak próbowałaś palić? Późno, to znaczy o ktorej?
            Na papierosy tez nie daję przyzowlenia, też bym goniła, ale to juz nie małe dziecko, trzeba rozsądnie do tego podejść. A dobrym sposobem na ograniczenie latorośli w paleniu, jest zdecydowane ograniczenie kieszonkowego. Papierosy teraz od cholery drogiewink
            Też uważam, że powinnaś wyluzować.
            Pozdrawiamsmile
            • verdana Re: Pytanie do mam nastolatków 04.03.11, 20:10
              To nie są powody do czytania pamiętnika.
          • maksimum Re: Pytanie do mam nastolatków 05.03.11, 03:51
            ale-o-co-kaman napisała:

            > Wraca do domu późno, śmierdzi papierochami, tłumaczy się, że kolega uczył ją ma
            > tmy w kawiarni, w której się pali, zupełnie jakbym była z lekka ograniczona.

            Ja bierze cie za z lekka ograniczona,to mozesz czytac.
          • morekac Re: Pytanie do mam nastolatków 05.03.11, 09:12
            EEE... i ty to łykasz bez słowa? Bez czytania pamiętnika widać, że dziewczę ściemnia. Osobiście nigdy nie słyszałam, żeby ktoś chodził do kawiarni z kolegą uczyć się matematyki... Ale może się mylę - ktoś to kiedyś praktykował?
            • sebalda Re: Pytanie do mam nastolatków 05.03.11, 11:17
              A ja nie rozumiem, dlaczego 17-latka musi ściemniać matce, że idzie sie uczyć do kawiarni? Nie wolno jej chodzić do kawiarni ot tak? Nie może powiedzieć, że była w kawiarni, pubie, knajpie? Coś mi się wydaje, że w domu ostre rygory, dlatego normalna, prawie dorosła dziewczyna jest zwyczajnie zmuszona do ściemniania. Nie prościej popuścić trochę smycz w tym wieku, żeby nie doprowadzać do takich sytuacja. Jestem bardzo daleka od tego, żeby pozwalać na zbyt wiele, ale w chodzeniu do klubów czy pubów w tym wieku nie widzę naprawdę nic złego. To nadmierne rygory doprowadzają dzieciaki do konieczności kłamania rodzicom. Tak jak nadmiar zakazów i nakazów oraz kar w wieku kilku lat dziecka doprowadza do tego, że dziecko zwyczajnie sie buntuje, a kary zaczyna olewać, bo wie, że i tak go czekają za byle co.
              • morekac Re: Pytanie do mam nastolatków 05.03.11, 22:45
                Widocznie nie może. A w dodatku wygląda na to, że nie nauczyła się wiarygodnie ściemniać.
          • zawszeolga111 Re: Pytanie do mam nastolatków 06.03.11, 01:29
            ale-o-co-kaman napisała:

            > Wraca do domu późno, śmierdzi papierochami, tłumaczy się, że kolega uczył ją ma
            > tmy w kawiarni, w której się pali, zupełnie jakbym była z lekka ograniczona. Ch
            > ciałam sprawdzić, czy powinnam zacząć stosować zasadę ograniczonego zaufania, c
            > zy też wyluzować jak radzi mi moja latorośl. I tyle... A lat ma 17

            i myslisz ,ze to jest powod do przeczytania pamietnika corki?
            ona zaraz bedzie dorosla to popierwsze,po drugie palenie papierosow i pozne powroty to jeszcze nie tragedia,zapewniam cie ,ze sa gorsze rzeczy,
            a po trzecie gdyby miala z toba dobre uklady,nie oklamywala by cie,
            i jeszcze jedno jakie masz dowody,ze ona cie oklamuje,bylas kiedys w kawiarni pelnej dymu papierosowego,smierdzi czlowiek jak by dwie paki wyjaral.
            to co napisalas,absolutnie nie dalo ci prawa przeczytac jej pamietnika,zreszta nic nie daje takiego prawa,mysle ,ze tym sposobem stracisz zaufanie corki jeszcze bardziej,nawet jesli ona go zostawila specjalnie nie powinnas tego robic, wtedy bys udowodnila jej,ze jestes super moze ci ufac,ze szanujesz jej prywatnosc, a tak to lipa,mam nadzieje,ze corka cie zrozumie w co watpie i ci wybaczy ,jesli nie wcale sie nie zdziwie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka