Dodaj do ulubionych

3-letni jękała i sobek

30.04.04, 17:04
Moje dziecko od jakiegoś czasu stało się strasznym jękałą. Jęczy i zawodzi z
byle powodu, bo czapeczka upadła, kwiatek zginął, to nie taki kolor co
chciała, bo to i tamto itp. Naprawde co chwilka potrafi i na każdy temat.
To jest okropne szczerze mam tego dość ...To bardziej irytujące niż były
pady na podłogę .

I jeszcze jedna rzecz dziecie ma ogromne poczucie własności ulubione
stwierdzenie "to moje nikomu nie pożyczę". Powiem, że jestem zadziwiona skąd
takie zachowanie. Zawsze strałam się uczyć i kopazywać dziecku jak się
pięknie dzielimy i jakie to miłe itp.
Wydaje mi się, że oba zachowania to kalka z zachowań przedszkolnych - moje
dziecko wyspecjalizowało się w wynajdowaniu tych co gorszych i testowaniu na
boga winnej mamusi.Ja za bardzo tylko nie wiem jak z nimi sobie radzić.
Pomóżcie.


Obserwuj wątek
    • amyk Re: 3-letni jękała i sobek 02.05.04, 13:28
      Hmmm... mój dziś dorosły starszak był strasznym marudą - może nie jęczał nad
      każdym drobiazgiem ale to marudzenie czasem doprowadzało mnie do obłędu.
      Wypracowałam sobie pewien sposób postępowania w takich sytuacjach smile).
      Otóż, zaczynałam płakać i zawodzić razem z moim dzieckiem - zwykle doprowadzało
      to do śmiechu i rozładowania sytuacji.
      Generalnie jednak całe 20 lat jest takim marudą i musiałam ten styl i
      charakterek syna zaakceptować.
      Do dziś musi mieć swoje zdanie na każdy temat - co wcale nie jest takie złe, bo
      mamy o czym rozmawiać i dyskutować.
      Druga sprawa - to pozwól dziecku na nie pożyczanie swoich rzeczy.
      Wydaje mi sie że to jest normalne dla przedszkolaka który w przedszkolu musi
      się dzielić zabawkami, choćby tego nie chciał. Pozatym jest szansa że w szkole
      będzie pilnował i szanował swoje rzeczy. Ważne żeby podzielił sie np.
      czekoladą , czy cukierkami - a reszta sama przyjdzie jeżeli nie będzie
      wymuszana.
      Trzecia sprawa - Co do zachowań przyniesionych z przedszkola.
      Moze chwilowo brak twojemu synkowi poczucia bezpieczeństwa i pewności siebie -
      dlatego nadrabia takim zachowaniem na które musicie zwrócić uwagę.
      To najnormalniejsze w swiecie, że dzieci testują i próbują rodziców przez całe
      życie. Nasze dzieciaczki to urodzeni egoiści.
      Ważne żeby z dzickiem rozmawiać, rozmawiać i tłumaczyć. Zadawać mnustwo pytań:
      co, dlaczego , czy to dobre, czy to złe, czy mu sie podoba itp...
      Ja mówiłam mojemu dziecku i mówię teraz temu najmłodszemu : że mi przykro
      dlatego że..., że smutno, ze sprawił komuś ból, przykrość: pytam czy chciałby
      być na miejscu tej drugiej strony (np. zabawki, dziecka)i wysłuchuję go
      cierpliwie. Stawiam też na konsekwencje. Jeżeli ukarałam, zawsze mówię za co i
      jestem konsekwentna aż do bólu - choćby moje serce płakało i wyło z rozpaczy.
      I chwal go za dobre chwile, nagradzaj za drobne pozytywne zachowania - napewno
      ma trochę tych dobrych stron.
      Przytul , pocałuj, przy znajomych wyciagaj te dobre rzeczy o swoim dziecku.
      Każdy z nas lubi być chwalony i dąży zeby było tych pochwał jak najwięcj.
      Tyle z moich rad
      Czasem pomaga nie zwracanie uwagi na pewne zachowania, czasem więcej czułości,
      rozmowa, czasem niestety dziecko musi ponieść konsekwencje swojego zachowania.
      Tu nie ma reguł.
      Pozdrawiam AniaZ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka