Dodaj do ulubionych

wspólne spanie bezpiecznie

12.04.11, 23:23
Czy dbacie jakoś szczególnie o bezpieczeństwo Waszych maluchów w małżeńskim łóżku?
Nie chodzi mi o oczywistości jak nie picie alkoholu, nie branie leków ale np o to czy macie specjalne, twarde materace, czy używacie poduszek, co z kołdrą?
My mamy duże poduszki i ciężką, ciepłą kołdrę. Staram się "zbijać" poduszki jak najwyżej, a kołdrą przykrywam małego tylko do połowy. Problem polega na tym, że cierpię na refluks przełyku i powinnam spać lekko uniesiona, więc nie mogę podłożyć poduszki tylko pod głowę. Przykryta tylko do połowy trochę marznę ale przecież nie nakryję dziecka po szyję uncertain
Jak wy rozwiązujecie takie problemy? Nie boicie się, że dziecko udusi się waszą poduszką lub zaplącze w kołdrę?

I ostatni dylemat: mały ostatnio zabawia się nakrywając sobie twarz/głowę różnymi rzeczami - np tetrową pieluszką, kocykiem, każdym materiałem pozostawionym w zasięgu rączki. Macha wtedy nóżkami jak szalony i śmieje się. Trochę się boję, że wpadnie na taki pomysł w nocy, zakryje się kołdrą nie będzie umiał się odkryć - martwić się tym, jakoś przeciwdziałać?
Obserwuj wątek
    • jul-kaa Re: wspólne spanie bezpiecznie 12.04.11, 23:29
      Śpimy trochę niżej niż dziecko, a ono śpi w śpiworku, kołdra jest dla nas smile
      Mamy łóżko złączone z łóżeczkiem (nie ma między nimi ścianki), ale syn olewa swoją część, choć na pewno gdyby tam spał, to tak by było najbezpieczniej.
      Generalnie się nie martwię, ale moje dziecko ma juz rok, na początku trochę się bałam.
    • lapwing123 Re: wspólne spanie bezpiecznie 13.04.11, 17:20
      Wcześniej każdy miał swoją kołdręsmile później Mała spała w śpiworku, a teraz mąż ma swoją kołdrę, a ja z córką swoją. Ja śpię trochę niżej niż córcia, przykrywam do połowy ją, ale on ai tak się rozkopie. Poduszki raczej nie uzywam, mam takiego rogala ciążowego.
    • diuszesa Re: wspólne spanie bezpiecznie 13.04.11, 17:43
      Mój synek ma 14 miesięcy. Śpimy pod jedną kołdrą, ciężką, puchową. Mały śpi na normalnej poduszce, trochę niżej niż ja, na wysokości piersi. Nakrywam go po szyję, sama wtedy nie jestem zakryta tak jak lubię, czyli na uszy wink Na początku trochę mi było zimno, ale teraz już się przyzwyczaiłam. Jak potrzebuję więcej ciepła, to jak synek wypuści pierś i śpi, odwracam się do niego plecami i jednym końcem kołdry nakrywam się po uszy. Wyginam wtedy rękę do tyłu i sprawdzam, czy aby go całego nie zakryłam.
      Jakoś nie martwię się o to, że on się udusi - jakoś podświadomie czuwam nad tym. Tak jak nad kwestia jego upadku z łóżka - ostatnio w ostatniej chwili złapałam, żeby nie spadł. Nawet nie wiem, jak ja to zrobiłam wink A to wszystko przez to, że mały czasem lubi się pokręcić - nieraz leży na wysokości mojej głowy wink
      Jak śpi z nami mąż, to też poswiadomie czuwa, żeby się tak nie rzucać.
    • aniczka.r Re: wspólne spanie bezpiecznie 13.04.11, 19:54
      u nas corka spala na koldrze i w spiworku wiec jak chciala cyca,to ja i tak wiedzialam jakos przez sen i jej dawalam.teraz mamy dwa normalne lozka zlaczone.ja i corka mamy swoja koldre,tato swoja,ale i tak w sumie sie mieszaja koldry.ja Hele zawsze przykrywam do szyi,ale corka potrafi wczolgac sie pod koldre i tak spac.spi na poduszce,albo i nie.zalezy jak jej wygodnie.moja ma ponad 15 miesiecy teraz.na poczatku budzilam sie zlana potem i sprawdzalam,czy moj dziec dycha,nawet jak nie byla niczym przykryta.
      • mama_leonka Re: wspólne spanie bezpiecznie 13.04.11, 20:52
        U mnie jest tak, że ja śpię z Leo, a mąż osobno. Więc jest dużo miejsca. Leo ma pół łóżka bez poduchy (tzn. ma taką niemowlęcą płaską jak naleśnik) ale nad ranem często śpi razem ze mną na mojej lub wręcz w zagłębieniu mojej ręki - wtedy potrafimy dospać do 7 nawet wink A kołdrą go przykrywam swoją, do szyi, ale zawsze się rozkopie z niej, mimo, ze dość ciężka.
        A materac w łóżku mam bardzo twardy. Jak spałam wcześniej z nim na miększym, to Leo spał na materacyku z łóżeczka. Ale to tylko przez pierwszy miesiąc jakoś. Wtedy to się wszystkiego bałam wink
    • justysialek Re: wspólne spanie bezpiecznie 13.04.11, 23:47
      hmmm...
      Mój ma dopiero 5 miesięcy i raczej drobny jest. Śpimy we dwoje, w trójkę tylko w weekendy.
      Mały śpi z cycem w buzi (potrafi ssać nawet godzinę, a ja nie mam siły czekać aż skończy i zwykle zasypiam, potrafi też obudzić się i sam odszukać cycka), więc leży na wysokości mojej piersi i zwykle ciasno do mnie przytulony. Raczej nie ma mowy o ułożeniu go wyżej, na kołdrze czy w śpiworku. Od jakiegoś czasu wierci sie i kręci w łóżku, czasami odnajduję go np do góry nogami wink Od kilku nocy nachodzi mnie strach, że się udusi i spać nie mogę, kurczę ;/
    • katriel Re: wspólne spanie bezpiecznie 14.04.11, 01:36
      Ja mam już dwulatka, ale odpowiem z punktu widzenia spania z małym niemowlęciem,
      bo rozumiem, że o takie chodzi.

      > czy macie specjalne, twarde materace,
      Mamy zwykly materac sprężynowy. Z tych twardszych, bo taki lubimy. Trochę już
      wyleżany (8 lat spania). Martwiłam się, czy syn nie trafi na jakąś wystającą sprężynę,
      ale nie dał się przekonać do spania na oddzielnym materacyku.
      > czy używacie poduszek,
      Tak. Niedużych, 50x60. Syn dostał własny jasiek jak miał półtora roku.
      > co z kołdrą?
      Są dwie - męża i moja. Syn z początku spał pod moją, jak zaczął się obracać
      w nocy o 180 stopni i spać z głową w kierunku nóg, to dostał oddzielny kocyk.
      Ale dalej czasem woli spać pod moją.
      > cierpię na refluks przełyku i powinnam spać lekko uniesiona, więc nie mogę po
      > dłożyć poduszki tylko pod głowę.
      Uuu, współczuję, ale nie pomogę. Ja używam poduszki właśnie tylko pod głowę,
      nie znoszę, jak mi włazi pod barki. Śpię na boku i poduszka jest mi potrzebna
      do wyrównania poziomów między szerokością głowy i ramion, dlatego musi być
      mała, ale gruba. Jak gdzieś w gościach czy w hotelu dostaję dużą i płaską, to
      składam ją na pół.
      > Przykryta tylko do połowy trochę marznę ale pr
      > zecież nie nakryję dziecka po szyję uncertain
      Po szyję to jeszcze spoko, ale z głową faktycznie nie nakryjesz.
      Ja na poczatku marzłam okropnie. Zasypiałam karmiąc i budziłam się 3 godziny
      później przykryta tylko do pasa, z lodowatymi rękami. Pomogło ubieranie się
      cieplej od góry: na koszule nocną zakładałam bawełniane bolerko.
      Teraz nie mam tego problemu, syn zasypia bez piersi, a ja naciągam sobie kołdrę
      po szyję albo (jeśli syn śpi akurat na niej albo pod nią) to pod nią wpełzam,
      przekładając sobie poduszkę tam, gdzie akurat wypada mi głowa. Mamy zsunięte
      trzy materace, dwa 90x200 i jeden 70x160, więc miejsca trochę jest i można
      spać w poprzek albo na ukos.
      > Jak wy rozwiązujecie takie problemy? Nie boicie się, że dziecko udusi się waszą
      > poduszką lub zaplącze w kołdrę?
      Jakoś nie. Trochę sie bałam, że ja go niechcący nakryję, jak się będę przez sen
      przykrywać, ale że on sam coś głupiego zrobi, to się nie bałam. Nie wiem czemu.
      Fakt, że nigdy nie próbował wpełzać na poduszkę (chyba że miał katar), i że
      nigdy nie wpełzł pod kołdrę, zawsze łaził po wierzchu.
      > Trochę się boję,
      > że wpadnie na taki pomysł w nocy, zakryje się kołdrą nie będzie umiał się odk
      > ryć - martwić się tym, jakoś przeciwdziałać?
      A w ogóle fizycznie jest w stanie ruszyć ciężką kołdrę?
      • kate.2 Re: wspólne spanie bezpiecznie 14.04.11, 14:26
        My śpimy z małą 2,5 roku, ja i mąż mamy oddzielne kołdry, mała śpi raczej przy ścianie ale czasem chce koło tatusia wtedy śpi w środku smile Ona ma swoją kołderkę i płaską poduszeczkę, z kołderki raczej nie korzysta, śpi w pajacyku takim "frotte" ze świnką Peppą smile jest cudownie mięciutki lub polarkowym (pod spodem ma body z krótkim rękawkiem). Kołderka jest po to żeby nie było jej smutno, że my mamy a ona nie smile
        • mama.rozy Re: wspólne spanie bezpiecznie 14.04.11, 18:17
          my śpimy z dziecmi już prawie 8 lat.teraz najstarsza często przesypia noce u siebie,w stadzie swoich misiów,piesków i czegoś jeszcze.teraz raczej mamy inny czas-wspólne oglądanie z nią filmów na laptopie,w nocy,jak maluchy zasną.
          młodsze(5 i 3 lata),zasypiają w swoich łóżkach(młodszej jeszcze towarzyszymy przy zasypianiu),ale w nocy bose stopy do nas tuptająwink
          z noworodkiem/niemowlakiem zawsze spaliśmy razem,żeby było łatwiej karmic.pod dwoma kołdrami,żeby się zmieścic i jak dzidziuś się odsysał,to mama wmykała się pod kołdrę do tatywinkpoduszką dla malucha było moje przedramię,najczęściej.jakoś nie miałam nigdy obaw,że któreś się przydusi.
          teraz,jak czasem jest nas w łóżku 5 ludzi,dwa koty i pies,czasem jest ciasno,ale nigdy nie zimnosmile
          a-mamy materac na podłodze,jakię 2mx2m.starcza.
          • laoni27 Re: wspólne spanie bezpiecznie 18.04.11, 06:04
            Ja zaczęłam spać z małą właśnie dlatego, żeby było bezpieczniej. Wcześniej brałam ją na karmienie do łóżka i zawsze zasypiałam. Było to o tyle niebezpieczne, że nieświadomy niczego mąż raz by ją przygniótł, a ja dwa razy nakryłam ją kołdrą. Byłam tak zmęczona, że nie dawałam rady czuwać. Przeprowadziłam młodą na stałe do łóżka, dostała swoją kołdrę, śpi bez poduszki, miejsca ma dużo, czasem za dużo, bo nie wiem jak ona to robi ale ciągle spycha mnie 60 kg bydle na skraj łóżkabig_grin Z jedną kołdrą ja bym się bała, ponieważ też jestem zmarzluch i lubię nakrywać się po uszy, robię to nieświadomie przez sen.
    • kinga_owca Re: wspólne spanie bezpiecznie 18.04.11, 18:48
      gdy byl malutki to spałam bardzo czujnie, obkładałam go poduszkami po bokach żeby się nie zsunął a sama w zasadzie się nie poruszałam
      odkąd zaczął się przemieszczać zeszlismy do parteru - czyli materace na podłodze
      on niczym się nie przykrywa, gdy jest zimno spi w polarowym pajacu a ja w polarowej piżamie, przykrywam się polarowym kocem więc nawet gdyby się pod niego dostał (kiedyś, bo teraz już duży jest) to by mu się nic nie stało
      ja śpię na małym jasku, on bez poduszki bo łazi po całym wyrku
      odkąd skończył 2 lata uznałam, ze sobie poradzi i spię dośc mocno, budzi mnie jedynie mocne kopnięcie szanownego lub jęk gdy zleci z materacy, ale czekam w półśnie az się wgramoli z powrotem i jesli nie kwęka to natychmiast usypiam, on też
    • vangie Re: wspólne spanie bezpiecznie 19.04.11, 10:21
      mysmy od poczatku spali pod jedna koldra, czesto moje ramie dla mlodego bylo poduszka, ze dwa razy zdarzylo sie, ze zostal nakryty koldra- mial wtedy moze ze 2-3 miesiace, ale pracowal dzielnie nogami i to wystarczylo, zebym sie obudzila i go uratowala; teraz ma niespelna poltora roku, dalej spimy razem, ale teraz to on juz tylko od sciany, bo lubi jak mu stopy spod koldry wystaja, czasem pcha sie na moja poduszke, kreci, odkrywa...
      • mycha79 Re: wspólne spanie bezpiecznie 20.04.11, 22:47
        Ojej chyba jestem jakaś dziwna bo w ogóle nie mialam takich wątpliwości, ot brałam do łóżka i po prostu spalismy razem, to samo z córką. Materac mamy jakiś taki średni z Ikei, kołdrę puchową, poduszki do spania na brzuchu też z Ikei. Nawet nie myślałam, że się uduszą, albo że im niewygodnie. Mi wygodnie i się nie duszę. wink
    • marcovca Re: wspólne spanie bezpiecznie 31.05.11, 14:26
      My akurat bez poduszek. Ostatnio są w użyciu jaśki. O kołdrę się trochę obawiałam, kiedy spaliśmy pod jedną. Maluch leży niżej od nas, bo się w nocy żywi, więc jak mąż sobie kołdrę naciągał na głowę to... wiadomo. Teraz mamy dwie, bo w lecie mamy inne wymagania co do grubości okrycia suspicious i problemu nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka