to_ja_a
15.07.04, 12:23
Skopiowalam z portalu e-dziecko 2 fragmenty wywiadow-rozmow z autorytetami w
dziedzinie wychowywania.
Tak mowi psychoterapeuta Wojciech Eichelberger:
"To okropne, ?e ten najwa?niejszy, najbardziej odpowiedzialny zawýd ?wiata -
bycie rodzicem, jest niekwalifikowany. Ka?demu cz?owiekowi, ktýry decyduje
si?, ?eby mie? dziecko, przyda?by si? kurs przygotowawczy, jaka? okazja do
pog??bionej refleksji nad tym, co wydarzy?o si? w jego ?yciu, gdy by?
dzieckiem, a co mo?e nie?wiadomie przenie?? w ?ycie swojego dziecka. Nikt,
naprawd? nikt nie jest dostatecznie m?dry, ?eby ca?kowicie unikn?? takich
przeniesieŔ. Trzeba nieustannie podnosi? rodzicielskie kwalifikacje ..."
A tak mowi Hanna Swida-Zaremba (socjolog):
"Specjali?ci, podr?czniki, telewizja przedstawiaj? rodzicielstwo jako jakie?
niebotycznie trudne zadanie. A przecie? my mamy tylko wprowadzi? dziecko w
?wiat, usamodzielni? je i uspo?eczni?. Kocha? je i by? serdecznym. I to
wszystko. Nie traktujmy wychowania jako jeszcze jednej okazji, by si?
sprawdzi?, spe?ni?, osi?gn?? wi?cej ni? inni. Jako ogniwa w ?aŔcuchu sukcesýw:
mam ?adne mieszkanie, dobr? posad? i starannie wychowuj? dziecko."
I badz tu czlowieku madry...