witam,
jak dowiedzialam sie o idei blw to ogromnie mi sie to spodobalo, a teraz im blizej do rozszerzania diety tym wiecej obaw.
mam ksiazke bobas lubi wybor i powoli czytam ale troche nie mam czasu
nie umiem przekonac sie ze na pewno dobrze robie
zewszad glosy o schematach, glutenie, ze jak 6mcy to juz musi normalnie jesc itp
zaczelam wymiekac, tym bardziej ze mlody na mm (jeszcze resztka kp) i je bardzo czesto, co 2-3h, jedna przerwa nocna 4h, i moze on potrzebuje wcinac juz miecho a ja go tu mleczkiem

blw wydaje sie proste, fajne, a jak czytam na watkach ze musi byc zupka, deserek, kaszka itp to mi slabo
juz glupieje czy nie skrzywdze dziecka
juz sie boje gromow od pediatry ze jeszcze diety nie rozszerzam i wyrzutow babc
potrzebuje wsparcia
niby taka prosta sprawa jak jedzenie a mnie to jakos przeraza, ze za malo wiem i zrobie cos zle, dajac jedzenie do zabawy i ze cos przeocze, typu ten gluten czy inne cholerstwo o ktorego istnieniu nawet nie wiem