jonam
26.08.04, 17:41
Witajcie.
Moja córka idzie we wrześniu do "zerówki". Z przedszkolem nam nie wyszło,
robiłam kilka podejść, ale Młoda bardzo chorowała. Albo była to jej metoda na
ucieczkę od przedszkola, albo nie dojrzała wtedy jeszcze do "wyjścia z domu".
Teraz mówi, że nie może sie doczekać kiedy pojdzie do zerówki, ale ja gdzieś
w głębi boję się, że powtarzać się będzie historia z przedszkola.
Inne sprawa to moje własne fobie szkolne, które mi jeszcze nie puściły mimo
upływu wielu lat od zakończenia szkolej edukacji. O tym pisały już dziewczyny
w innym szkolnym wątku. Jak ogromnym stresem jest dla nas szkoła, że śni się
po nocach po wielu latach od jej ukończenia.
Jak poradziłście sobie z dziećmi, chorobami, fobiami i stresem?
Pozdrawiam serecznie Aśka.