to już przechodzi ludzkie pojęcie... mój marcel jest tak niegrzecznym
dzieckiem ze juz czasami nie mam siły! wszystkie moje koleżanki mówią "moje
dziecko tez jest niegrzeczne - pewnie bardziej od twojego" ale po godzinie z
nim spędzonej przyznają mi jednak racje! pomijając to ze jest wulkane energii
to jak pisałam w tytule on ze złości wali głowa z całej siły w podłoge która
np. wyłozona jest płytkami!!! czegos mu nie chce dać to on od razu beczy i
wali głową , wtedy beczy jeszcze bardziej i chce żeby go brać na ręce...
obiecałam sobie że bić swojego dziecka nie będe ale czasami nie moge - daje
klapsy w tyłek ale one absolutnie nie pomagają! czasami więc przytulam ale on
zaraz robi to samo! a jak go zostawie żeby sie wybeczał to bywa ze on po
prostu zanosi sie płaczem - nie ustępuje i wtedy juz musze go wziąć na
ręce... naprawde brakuje mi do niego sił... do tego jak mam go na rękach a
cos jest nie po jego mysli bije mnie po twarzy albo szczypie z całych sił w
policzki... - naprawde nie wiem co robić

gdzie popełniłam błąd??? przeciez
go nie rozpieszczałam - wydawało mi sie ze wychowuje go normalnie...
co ja mam robić? jest tak zbuntowany - a ma dopiero 16 mies...
pozdrawiam
sowa mało upierzona ( za kazdym razem kiedy go usypiam - bo sam nie zaśnie -
marcel miętosi moje włosy , czasami mi je nawet wyrywa - inaczej ie zaśnie -
tez nie wiem jak go tego oduczyć...)