godiva1
07.09.04, 21:36
Babeczki, moja 3 letnia corka zmienia sie w aktorke dramatyczna o godzinie 9
wieczorem, kiedy jest pora spac. Kladziemy ja do lozka, przyczytamy ksiazke
(albo dwie), wycalujemy, zaspiewamy o kotkach i gasimy swiatlo i wtedy sie
zaczynaja ryki. Mama, nie wychodz, Tato ja jestem glodna, musze zrobic
siusiu, opowiedzcie mi jeszcze jedna bajke, boje sie ciemnosci! Odczekujemy
dziesiec minut, potem jedno z nas idzie ja jeszcze raz pocieszyc i wycalowac,
zostawiamy jej mala lampke w pokoju i mnostwo zabawek i ksiazek, wiec moze
sie sama pobawic przed zasnieciem, ale ona tylko krzyczy i krzyczy, czasem do
11 wieczorem, nie musze Wam mowic, jak to dziala na nasze nerwy, tylko na
siebie z mezem syczymy ze zdenerwowania.
Co Wy robicie z dziecmi, zeby kladly sie spac grzecznie?