Dodaj do ulubionych

Nie wiem co robić...

15.06.15, 20:05
Witam, jestem mamą ośmioletniej dziewczynki. Wychowuje ją samotnie, pracuje a w tym czasie córką zajmuje się babcia. Zauważyłam, że córka wymyka mi się spod kontroli, nie sprząta - woli oglądać bajki, nie chce mi pomagać, odrabiać lekcji. Wydaje mi się, że osiem lat to taki wiek, w którym już powinna po sobie sprzątać, sprzątać w miarę możliwości swój pokój i mi pomagać. Co mam zrobić by zmotywować ją do tego? Nie chcę by córka oglądała ciągle telewizję lub grała na komputerze, to nie mogą być jej jedyne obowiązki... Ale nie bardzo wiem co robić. Krzykiem i błaganiem do "pracy" jej zmusić nie mogę.
Obserwuj wątek
    • rewelka505 Re: Nie wiem co robić... 16.06.15, 21:30
      Przede wszystkim proszę ustalić wspólny front z babcią, aby dziewczynka wiedziała, że zasady panują w domu niezależnie od osoby, ktora w tym czasie sprawuje opiekę nad dziewczynką. Należy uczulić także babcię, aby nie robiła wszystkiego za wnuczkę. Ważna jest także konsekwencja - jeśli dziewczynka nie posprząta - nie ogląda bajki, nie gra na komputerze itp. Trzeba pamiętam także o wprowadzeniu systematyczności, można wspólnie ustalić zasady jakie panują w domu, zrobić na przykład kontrakt lub regulamin obowiązków dziewczynki i go podpisac np. odkładania talerza do zlewu po obiedzie, raz w tyg. odkurzanie pokoju (wpisać dokładnie którego dnia), sprzątanie swoich zabawek, ścielenie łóżka - wszystko to co Pani uzna za słuszne i ważne. Kontrakt niech wisi w widocznym miejscu. Należy pamiętać o tym, aby dziewczynka podpisala kontrakt i potem go od niej egzekwować. Za nieprzestrzeganie kontraktu stosować kary naturalne wynikające z zaniechania przez nią obowiązków - zakaz telewizji, komputera. Za stosowanie się do zasad i wykonywanie obowiązków często chwalić, a nawet sprzątać razem z córką (ale nie za nią!), aby zbliżyć się do siebie.
      • anet-t75 Re: Nie wiem co robić... 16.06.15, 22:07
        Dobry wieczór!
        wydaje mi się że warto postarać się o jak najbliższy kontakt z córką, próbuj jak najwięcej z nia rozmawiać przebywać.Warto wybrać się razem na lody czy do kina może więcej zainteresowania potrzebuje, trzeba budować dobre relacje.Krzykiem nic nie zwalczysz spokój cię uratuje w wolnej chwili zerknij do Gordona ma dobre metody do komunikacji <<Wychowanie bez porażek>> jak będziesz miała dobry kontakt łatwiej będzie ustalić zasady w domu tylko bądż konsekwentna.
        • scher Re: Nie wiem co robić... 17.06.15, 07:23
          anet-t75 napisał(a):

          > zerknij do Gordona

          A może raczej do Dobsona "Zasady nie są dla tchórzy"?

          PS. Pewnie trolling, ale co mi tam smile
          • antire Re: Nie wiem co robić... 17.06.15, 09:23
            Tak jak jedna z osób napisała już wcześniej, warto ustalić pewne reguły z babcią tak aby dziewczynka miała spójny obraz zasad w domu. Wydaje mi się, że jej brakuje konsekwencji, ich wprowadzenie nie jest łatwe ale także nie niemożliwe. Musisz porozmawiać z córką, wprowadzić zasady, że jest czas na oglądanie bajek i zabawę zabawkami ale także na sprzątanie i odrabianie lekcji. Musisz najpierw jej powiedzieć, że jeśli nie będzie sprzątać, odrabiać lekcji to czekają tego konsekwencje np. nie ogląda dziś bajki/nie gra na komputerze. Możesz na początku pomagać jej w sprzątaniu, ale zaznaczyć, że później będzie robić to sama, a na razie pokazujesz jak ma to zrobić. Ważne też w prowadzaniu konsekwencji jest przypominanie dziecku " teraz jest czas na odrabianie lekcji, potem obejrzysz bajkę", należy także przypominać o tym co się stanie jeśli tego nie zrobi ale nie tak by brzmiało to jak narzucanie kary. Musisz także zauważyć, że gdy dziecko już ogląda bajkę, a coś pozostaje do zrobienia to pozwól jej dokończyć, a potem niech wykonuje obowiązki. Wiadome, że gdy dziecko ogląda bajki nie przerwie i nie zacznie sprzątać z Tobą. W wprowadzaniu konsekwencji może pomóc Ci książka " Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły." A. Faber - są w niej podane przykłady i wyjaśnienie jak krok po kroku być konsekwentnym smile
      • camel_3d babcie sa niereformowalne... 18.06.15, 09:03
        > Przede wszystkim proszę ustalić wspólny front z babcią,

        niestety.. bo to wyglada tak, ze jak babcie teraz odetnie to wszytsko, to mlode zrobi kilka scen i babcia od razu zmieknie....
    • twojabogini Re: Nie wiem co robić... 17.06.15, 12:02
      Jestem przeciwna frontom wychowawczym i zmuszaniu dziadków do stosowania reguł ustalanych przez rodziców. W normalnym realnym świecie dziecko funkcjonuje w wielu różnych układach w których funkcjonują różne zasady. Jeśli dziadkowie traktują dzieci inaczej niż rodzice - jest to bardziej naturalne niż gdyby traktowali je tak samo.
      Więc dopóki dziewczynka jest z babcią - jest z babcią. Trzeba uregulować to, co się dzieje, kiedy jest z mamą. Z postu wynika, że dziewczynka nadużywa multimediów - komputera i telewizji. Wciągnęło ja to na tyle, że odmawia np. odrabiania lekcji.
      To wydaje mi się głównym problemem. Dlaczego dzieci uzależniają się od multimediów? Po pierwsze są to rzeczy wciągające także dorosłych, nic dziwnego, że dzieci wsiąkają. Po drugie często decyduje brak ciekawej alternatywy - warto zapisać dziecko np. na zajęcia dodatkowe, organizować wspólne wyjścia z dzieckiem, zapraszać do domu koleżanki na wspólne zabawy,spędzać czas na świeżym powietrzu. Trzecia przyczyna to samotność która jest kompensowana poprzez gry, internet czy programy telewizyjne.
      Mozna próbować ustalac limity, wprowadzac kary itp. Jednak zazwyczaj to nie działa. Lepiej sprawdza się organizowanie dziecku czasu i tworzenie alternatyw. O ile dziecko nie jest uzależnione od multimediów i nie potrzebuje w zwiazku z tym profesjonalnej pomocy w powrocie do świata realnego.
      Może być tez tak, że babcia idzie w opiece na łatwiznę i zamiast opieki po prostu pozwala dziewczynce włączyć telewizor czy komputer, w oczekiwaniu aż przyjdzie mama. Pisałam coś o samotności dziecka i braku alternatyw? W takiej sytuacji może okazać się potrzebna rozmowa z babcią o innym sposobie organizowania czasu dziecku i wspracie w tym babci, poprzez wyszukanie zajęć z których może odbierac wnuczkę, czy nawiązaniu kontaktu z rodziacmi innych dzieci, którym mozna by orgazniowac wspólne zabawy.. Jeśli babcia odmówi, bo np. nie ma siły - trzeba pomyśleć o innej opiece.

      Co do 8 lat i dojrzałości do sprzątania własnego pokoju, motywacji do odrabiania lekcji czy pomagania w domu - raczej nie liczyłabym na to. Większość dzieci nie lubi prac domowych i nie wynosi ze szkoły motywacji do ich odrabiania wobec tego w co drugim polskim domu dzień w dzień toczą się batalie o odrabianie lekcji. Zwłaszcza gdy alternatywą jest ciekawa gra na kompie.
      Warto robić różne rzeczy razem z dzieckiem, nie nazywając tego obowiązkami - wspólnie sprzątnąć pokój, czy odkurzyć mieszkanie, czy zrobić kolację. Dbając przy tym, żeby przebiegało to w miłej atmosferze.

      Co multimediów - u mnie sprawdziło się ustalenie stałej pory dnia kiedy przechodzimy na tryb offline i pory w której odłączamy całość multimediów - obowiązuje dzieci i dorosłych. Oczywiście nie jako sztywna reguła - raczej jako generalna. Mamy też czasem dni bez multimediów. Bardzo ważne wydaje mi się także, żeby świat multimediów nie był odrębny od rodziny - dlatego warto czasem wspólnie z dzieckiem pograć w grę, obejrzeć ulubiona kreskówkę, jakby nie była głupia, czy porozmawiać o tym co dziecko robi w sieci (pomijam że obecność dziecka w sieci w ogóle wymaga nadzoru ze strony rodzica). Jeśli dziecko korzysta z FB warto pamiętać, że samodzielne konto może mieć dopiero od 15 lat - w związku z tym młodsze dzieci powinny mieć konto rodzinne - wspólne z dorosłymi członkami rodziny (co pozwala na odpowiedni nadzór).

      Czasem dzieciom ciężko z początku się z tym pogodzić, więc można to uatrakcyjnić - znajomi zrobili dzień bez prądu raz w miesiącu i zawsze pieką wtedy całą ciasto - bez użycia miksera, korzystają ze świec itp. smile

    • bidaazpiszczy Re: Nie wiem co robić... 17.06.15, 14:36
      Konsekwentne przestrzeganie wspolnie ustalonych zasad sprawdza sie u nas.
      - nie ma grania na ipadach od poniedzialku do piatku
      - 20 min tv dziennie, na zlapanie oddechu po przyjsciu ze szkoly
      - raz na tydzien ogarniecie pokoju- sami wybieraja dzien

      Poza tym oczekuje od nich rowniez zaangazownia w codzienne zycie rodzinne, typu nakrywanie I sprzatanie ze stolu, karmienie zwierzecia, wyrzucanie smieci itp. To jest nasz wspolny dom I wszyscy o niego dbamy, jak o wszystko inne, co do nas nalezy. Nie za bardzo wyobrazam sobie inaczej, zwlaszcza, ze oboje z mezem pracujemy.
      Nie wiem, ile czasu realnie spedzasz z corka, ale zadbalabym rowniez o cos, co regularnie moglybyscie robic wspolnie, cokolwiek by to nie bylo. W przeciwnym razie nie ma tu zachowanej rownowagi miedzy praca a odpoczynkiem. Moze zacznijcie wspolnie uprawiac jakis sport, chodzic regularnie do kina, czy na wypady do lasu? Poza tym z 8 latkiem mozna juz sensownie porozmawiac I pewne rzeczy wyjasnic.

      Powodzeniasmile
      -
    • wychowuje-sama Re: Nie wiem co robić... 17.06.15, 18:38
      Dziękuje za porady, każda jest cenna. A do książek także zajrzę, chyba można je kupić niedrogo na allegro?
      • tomcug Re: Nie wiem co robić... 17.06.15, 21:53
        wychowuje-sama napisała:

        > Dziękuje za porady, każda jest cenna. A do książek także zajrzę, chyba można je
        > kupić niedrogo na allegro?

        Po co? Przecież masz ją.
        • wychowuje-sama Re: Nie wiem co robić... 18.06.15, 17:43
          Do szkoły chodzi, ale ja pracuję na dwie zmiany, więc wtedy córką opiekuje się babcia.... Moja mama. Nie wiem co w tym dziwnego. Jestem samotną matką i wychowuje sama dziecko.
          Jeśli chodzi o moją mamę i wspólny front.... Myślę, że uzgodniłyśmy pewne zasady między sobą choć moja mama często uważa, że wie lepiej.
      • antire Re: Nie wiem co robić... 18.06.15, 17:53
        Zawsze można wypożyczyć z biblioteki lub poszukać używanych smile
    • camel_3d zabrac komputer... 18.06.15, 09:01
      i ustalic konkretne godziny ogladana TV.. np wieczorynka..lub jakis polgodzinny program.

      i to by bylo na tyle...


      niestety babcie sa niereformowalne...

      czekaj.. jak..pracuje, a dzieckiem zajmuje sie babcia..a do szkoly nie chodzi???

      Ze sprzataniem.. sa jakby rozne drogi.
      Jedno.. kompletnie zostawiasz jej pokoj i nie dotykasz, az do momentu kiedy nie zauwazy sama ze ma bajzel. W przeciwienstwie do tego reszta mieszkania powinna byc wysprzatana.

      inna.. zbierasz wszytsko z podlogi do worka i wyrzucasz po 2 tygodniach.

      proponujesz raz w tygodniu, ze jej pomozesz i razem posprzatacie pokoj.



      >ie chcę by córka oglądała ciągle telewizję lub grała na kom
      > puterze,

      jak wyzej. ustal komkrente godziny korzystania z mediao. np pol godziny dziennie. Moze zdecydowac czy woli pol godziny grac czy ogladac tv. i trzymaj sie reguly. W weekend moze to byc np godzina.


      > Krzykiem i błaganiem do "pracy" jej zmusić nie mogę.

      oczywiscie, ze mozesz... ale na dluzsza mete to si enie sprawdza..
      • wychowuje-sama Re: zabrac komputer... 18.06.15, 17:45
        Do szkoły chodzi, ale ja pracuję na dwie zmiany, więc wtedy córką opiekuje się babcia.... Moja mama. Nie wiem co w tym dziwnego. Jestem samotną matką i wychowuje sama dziecko.
        Jeśli chodzi o moją mamę i wspólny front.... Myślę, że uzgodniłyśmy pewne zasady między sobą choć moja mama często uważa, że wie lepiej.
        • anet-t75 Re: zabrac komputer... 21.06.15, 18:27
          Babcie zawsze wiedzą lepiej tak ciągle myślą bo kiedyś tak było.......to są odpowiedzi, ale najważniejsze twój kontakt z córką, twoje zasady i nie ulegaj.Jak jesteś w domu staraj się jak najwięcej rzeczy robić wspólnie zauważyć jak jej coś się uda, tłumaczyć co ciebie cieszy i co sprawia przykrość niech ona wie że zależy Ci na kontakcie z nią że się troszczysz ale i że widzisz zło i tego nie popierasz ale kara musi być np.nie pójdziecie na lody czy zakaz komputera jasne zasady muszą być.
          • angazetka Babcie 21.06.15, 20:25
            Czy wy te babcie to trzymacie w formalinie od początku XX wieku? Bo jak czytam o tych "niereformowalnych" babciach, to mam wrażenie, że nie chodzi o te kobiety, które teraz mają 60 lat...
            • camel_3d Re: Babcie 22.06.15, 10:11
              moja babcia sasiadka ..ma 74smile

              wedlug niej tv to czysta edukacja bo dzeicko duzo ciekawych rzeczy sie z tv uczy.. a slodycze sa ok, a jak sie zdarzy dziura w zebie, to maly mezczyzna przeciez wytrzyma..wszytscy wytrzymywali..

              dopiero pomoglo ograniczenie kontaktow. Wtedy nagle zaczeli bardziej aktynie czas z mlodym spedzac, bo raz w tygodniu 2 godziny duzo latwiej zorganizowacsmile Caky tydzien snuli plane co beda robicsmile

              Ze slodyczami tez juz nie przeginaja. Glownie brecle dzeicko je u nich..


        • camel_3d Re: zabrac komputer... 22.06.15, 10:09
          >Myślę, że uzgodniłyśmy pewne zasad
          > y między sobą choć moja mama często uważa, że wie lepiej.

          No takie sa mamy (babcie) wszytsko wiedza lepiej.
          Mysle, ze musisz ustalic.. ze..
          OK.. jak jest babcia..prosze bardzo, babci aodpowiada za nia.. Ale warto mio to z babcia jakis kompromic wypracowac. Np stale godziny TV czy komputera..

          A kiedy ty jestes w domu sa inne reguly i ty musisz sie ich takze trzymac.

          Warto te reguly obgadac z corka..i wospolnei wypracowac kompromis.




          choc babci zawsze da sie wcisnac kit, ze wlasnie dzeicko odrabia lekcje lub cos waznego przygotowuju.. dzeici sa w tym dosc sprytne.. wink
    • mamatin Re: a które z powyższych można stosować u 5-latki 25.06.15, 20:25
      pomijajac temat babci, która bywa u nas sporadycznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka