13.03.16, 19:20
Witam wszystkich mam 15 lat, i odkad pamietam w mojej rodzinie było coś nie tak. Gdy byłem mały często widziałem jak mama płacze albo kłóci się z ojcem. Ojciec pochodzi z Krakowa a mama z okolic Lublina, ojciec z miasta, mama ze wsi. Mam brata starszego o 12 lat obecnie wyprowadzil sie jest w pelni samodzielny i mieszka w krakowie z dziewczyna. Gdy troche podroslem zaczalem rozumiec dlaczego mama płacze. W jej rodzinie każdy był dla siebie miły, jezeli ktos potrzebowal pomocy to mu sie pomagało. Ale gdy poznała się z babką od strony ojca zdziwiła się że mozna byc az tak samolubnym i aroganckim. Babcia sama w sobie zachowuje sie jak najmilsza osoba na świecie ale to przez nia w wiekszosci mama plakala. Ojciec wogole nie interesuje sie swoja matka i ostatnio jeszcze poklucil sie z rodzicami mamy. Moja mama zawsze gdy przyjzdzala babka obslugiwala ja a ona nawet tego nie zauwazala tylko zyczyla sobie wiecej. Ona mysli ze przygotowanie obiadu, sniadania zrobienie prania lub poscielenie lozka robi sie samo, ale tak naprawde zawsze robila to moja mama. Gdy babka zlamala ręke na sylwestra dwa lata temu zostala bez opieki sama wiec mieszkala u nas przez 2 tygodnie co oznaczalo ze moja mama musiala obslugiwac ja w pelnym zakresie a ojciec siedzial przed telewizorem lub był w pracy. Zawsze odpoczywał przed pracą lub był zmęczony po pracy. Mama płakała wtedy częściej niz zwykle . Nie dziwilem sie jej bo kto by tyle wytrzymał z narzekającą i tylko wymagającą starszą osobą. Rozumiem ze babcia jest sama i starsza ale o taki podstawy jak odwiedzenie jej lub pomoc w czymkolwiek powinien dbać chyba ojciec. On tego nie zauważa. Cale wychowanie mnie przez ojca polega na tym że jezeli czegos potrzebuje to odsyla mnie do mamy a jezeli mama mu coś powie zeby mi pomogl w czyms np nauce to ojciec jeżeli czegos nie potrafie lub nie rozumiem daje mi zakaz na telefon lub komputer i wydziera sie na mnie. Mama po tych wszystkich latach uleganiu ojcu i jego matce zaczela sie teraz stawiac i jest silniejsza ale problemy w pracy ja dobijają dlatego z zmeczenia jest czasami dla mnie i ojca na wejsciu niemiła. Na dodatek nie mam w rodzinie zadnego rowiesnika, wszyscy sa starsi. Czuje sie po prostu coraz bardziej slaby zyciowo czuje sie po prostu niekochany przez ojca do tego doszlo uzaleznienie od masturbacji i w mniejszym stopniu od komputera. Przeklada sie to na problemy z nauką i slabsze stopnie. Niech ktoś mi doradzi co mam robić.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka