estebes
11.03.17, 22:39
Mam problem z 8letnia córką. Wracaliśmy z nią z imienin cioci, córce strasznie chciało się siusiu. Do domu bylo 10 minut, maz jechał jak szalony, nawet na parkingu mowilismy jej ze moze isc w krzaczki, ale nie chciała. Mówiła że wytrzyma. Niestety, w windzie nie wytrzymała a pechowo jechali z nami jeszcze sąsiedzi. Kulturalnie udawali ze tego nie zauwazyli ale mala dostała jakiejś traumy. Teraz przed wyjsciem z domu w ogole nic nie pije, ciagle na zapas biega do łazienki, choc okazuje sie ze wcale jej sie nie chce, nie chciala tez jechac na wycieczke z ciocią bo co jak zachce jej sie siusiu. Ostatnio wychodzilismy z kosciola bo twierdzila ze jej sie chce, ale jej sie nie chciało. "ale co jakby mi sie chcialo? odpowiadala na pytanie... Nie wiem co mam robic.. Na dluzsza mete to bardzo uciazliwe.