Dodaj do ulubionych

maluch na nartach

22.02.05, 09:42
Mój synek ma 3,5 r. Oboje z mężem jeździmy na nartach. Ja terach miałam
przerwę, ale bardzo bym chciała wrócić do tej formy wypoczynku. Poradźcie jak
zachęcić 3 latka do jazdy na nartach, jak go uczyć, żeby od razu nie
zrezygnował. Czy to nie za wcześnie na takie próby? Napiszcie o swoich
doświadczeniach.
Obserwuj wątek
    • adasiowa Re: maluch na nartach 22.02.05, 11:05
      Ja nie mam na razie doświadczeń w tym zakresie, ale czytałam bardzo fajny
      poradnik na stronie www.narty.pl Opisuja kiedy powinno sie zacząc uczyc dziecko
      i jak je zachęcic do nauki, polecam!
    • samboraga Re: maluch na nartach 22.02.05, 12:17
      Mój synek dwa lata temu (miał właśnie 3,5)wolał jeszcze sanki i przyglądał się
      dzieciom jeżdzącym na stoku. Trenerzy mówili że może już jeździć jeśli
      rozumie 'w prawo, w lewo' ale on nie chciał.
      Rok temu - po prostu zostawiliśmy go z trenerem i poszliśmy jeżdzić na 1h.
      przez trzy dni była rozpacz. Ale jak zaczął jeździć - nie chciał schodzić ze
      stoku. W tym roku (5,5 lat) jesteśmy już po nartach - było super. Ciągle chciał
      z najwyższej górki i w ogóle nie miał dość.
      Sama nauka zależy też od dziecka - woleliśmy dać go do trenera bo przy nas
      płakałby do końca pobytu, a trenera znaleźliśmy naprawdę fajnego, wycierał mu
      zasmarkany nos, pocieszał ale i dopingował.
      Acha, jeździmy do Zakopanego. Pozdrawiam.
      • agatka_s Re: maluch na nartach 22.02.05, 12:50
        ja jeździłam kiedyś na nartach sportowo, no i jak urodził się mój syn to od
        razu miał zostać drugim Tombą...no ale cóż rzeczywistość była okrutna.

        mniej wiecej od jego 3 roku życia z 4 sezony próbowałam go "zachęcić" (bo sama
        jestem 'pomocnikiem instruktora' i coś tam wiem jak uczyć), ale niestety skutek
        był odwrotny: im ja bardziej chciałam tym on bardziej nie. kiedyś gdy byliśmy
        na Słowacji, moja cierpliwość się skończyła ja zazwyczaj spokojna i opanowana
        zrobiłam scene na cała góre i w wielkiej wściekłości zostawiłam moje "słodkie"
        maleństwo samo z babcią i stwierdziłam że mam ich w nosie. moja mama w
        przebłysku geniuszu zafundowała wnukowi lekcje z trenerem, prosze wyobrazic
        sobie moje ździwienie jak wróciłam po 4-5 godzinach a moje dziecię zjeżdzało z
        górki bardzo ładnym pługiem, jeździło na wyciągu i było przeszczęśliwe. Od tej
        pory jeździmy razem i bardzo chętnie, byliśmy w austrii, teraz syn jesty na
        obozie narciarskim, a za 2 tygodnie wybieramy się na krótki wypad razem.

        Moja rada nie uczyć samemu !!!!! Przy pływaniu już takiego błędu nie
        popełniłam i dzieciak pokochał basen od razu.

        Nie wiem na czym to polega ale nauka z obcym + dzieci inne do towarzystwa
        pozwala dzieciom chłonąć umiejętności chetnie i instynktownie-nauka zmamą czy
        tatą to zawsze jest dramat.

        pozdrawiam
        • aniaop Re: maluch na nartach 22.02.05, 14:17
          My jedziemy za tydzien w gory, na narty z nasza 3-latka. Zamierzamy wziac dla
          niej instruktora. A czy jej sie spodoba, to sie okaze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka