trudno mi sie pisze, bo młody zasnoł mi na kolanach i żal mi go zwalic...

))
ma zapalenie płuc

((
ale tak sobie mysle o tej agresji
skad sie ona bierze.....
sama jestem choleryczką i nie raz podnosiłam głos przy młodym....i przyznaje
jak mnie poniesie to walnąc w cos musze(szfa sciana)
ale mój syn choć widział maje napadyzłosci to spokojny egzemplarz.....
oczywiście tez jak na 21miesieczniaka zdarzaja mu sie napady złosci, czy
bliskie spotkania z podłoga, ale nie bije......
ma tendencje do rzucania przedmiotami....
zwykle daje mu sie wyzłoscic i mówie mu...
że kazdy ma prtawo byc zły, i że mama tez sie złosci i czsem czymś rzuci, ale
potem musi posprzatac.....to działa ...sprzatamy razem...
i oststnio ój syn bardzo mnie zaskoczył.....był wściekły...podniósł na mnie
reke...i patrzac mi w oczy , walnoł , aler w ostatniej chwili jego reka
zmieniła kierunek ..stół....a potem sie przytulił....
pewnie wiele rzedemna, dlatego ogromnie cenne sa dla mnie wasze doświadczenia

))
pozdrawiam