Dodaj do ulubionych

smoczek - prawie 20 miesięcy

18.05.05, 11:48
Moj syn uwielbia swojego smoka i bez niego nie pojdzie spac. Wczoraj
próbowaliśmy go połozyć bez uspakajacza to chodził gadał i w ogóle nie
chciało mu się spać do 21.30. Tylko dostał smoka od razu się połozył a po 15
min spał. Bardzo chciałbym go odzwyczaic, bo szkoda mi jego zgryzu. Ale jak
to zrobić. Czy po prostu wyrzucić smoczki, czekać aż sam zaśnie. W nocy jak
się obudzi to potrafi dotąd płakać aż nie damy mu smoczka (nie chce pic ani
jeść). Proszę o radę, może treż miałyście taki problem
Pozdrawiam
Luiza
Obserwuj wątek
    • alexxja Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 18.05.05, 13:30

      Ja z moją córeczką(miała wtedy roczek) wyszłyśmy za drzwi na klatkę schodową i
      sama wyrzuciła smoczek na schody.Oczywiście potem pokryjomu go schowałam. W
      ciagu dnia kiedy przypominało jej się o smoczku prowadziłam ją na klatkę i
      pokazywałam że juz nie ma smoczka.Parę nocy marudziła przed spaniem, ale sama
      się dziwiłam jak szybko jej przeszło.
      • ania970 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 18.05.05, 14:11
        Wyrzucić i konsekwentnie nie dawać. Może się zdziwisz jak szybko
        zapomni? Wypróbowane.
        Pozdrawiam.
      • siostra_91 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 18.05.05, 20:22
        Dobrym sposobem jest schowanie smoczka i wmówienie, że smoka nie ma w sklepach.
        Po jakimś czasie zapomni. Znam taki wypadek...
    • migotka2000 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 18.05.05, 16:29
      Byliśmy dzisiaj u dentysty i przyszła kryska na matyska. Synek ma taką wadę
      zgryzu, że lekarz zalecił stosowanie tzw. płytki przedsionkowej. Na "edziecku"
      właśnie próbuję się dowiedzieć coś więcej o tym czymś.

      Poprosiłam panią doktor, żeby powiedziła synkowi,że czas pożegnać sie
      z "moniem". Nie wiem, czy to pomoże, ale czuję przez skórę, że lekko nie
      będzie.

      Córka znajomych sama zaproponowała (miała ok 2,5 roku) że wyrzuci smoka
      jak "śniegu nie będzie" I tak zrobiła.
      Mój synek mówił,że latem wyrzuci monia i też chciałma mu dać trochę czasu, ale
      widzę,że trzeba będzei przyspieszyć to rozstanie.

      Nie mam sumienia po prostu mu zabrać ukochanego "monia".
      • louiza coś o wadach zgryzu 18.05.05, 17:10
        polki.wp.pl/kat,1922,wid,5612578,wiadomosc.html?_err=1&ticket=20780211455877393Mwti8dVvTPEv1YgQsnTZb9hsaHxebCiqimi%
        2FMOHfB7DBk1SM8n6IA8vDNmpSrrw72OGvgsRqWnuFkprXZnJ2Txw37INAN63vtqN2IOtAlmv0yU%
        2Fvuc%2FFZ8dKRv5iwfQ
      • monika291 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 18.05.05, 22:43
        Ja już pisałam jak ja oduczyłam małą z dnia na dzień smoka w wieku ok 18
        miesięcy (dokładnie nie pamiętam)zanurzyłam smoka w kawie w fusach kawy zwykłej
        niezaparzonej i ja zawołałm i powiedziałam zatroskana"zobacz co się stało korka
        robale zjadły,młoda zrobiła mine i umyj -ja "niby" umyłam a robaki zostały i
        zaptałam czy chce czy wyrzucic do smieci ona ze wywalić i poszłyśmy razem
        wywalić.Przez kilka dni się dopytywała a ja się pytałam co sie stało z korkiem
        ona odpowiadała i tak zostało(awari nie było)czasem jeszcze teraz się zapyta
        (oczywiście odpowiadam pytaniem na pytanie)teraz czasmi juz nawet kłamie ze
        pies zjadł ale ją prostuje.
        Nikola ma 21 miesięcy
        Pozdrawiam i zapewniam uda się tylko znajdz sposób który działa na twoje
        dziecko.
        Nikola robaków się brzydzi.
        Monika Z Nikolą(29.07.03)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=20647857
    • kanna Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 19.05.05, 11:11
      Bartoszek był troche starszy, odciełam koniec smoka, tak, żeby nie mógł sie
      zassać. Wziął, włozył do buzi, bee, powiedział. szybko podałam mu drugi (też
      obciety), znowu sprawdził, be. Tak synku, smoczki sie popsuły.
      Zawsze miał butelkę z niekapkiem w łóżeczku, myslałam, że sie na nia
      przestawi, ale nie, popił , odłozył i zasnął. Przez kilka nocy był bardziej
      marudny.
      Potem dzieciom na podwórku tłumaczył, że smoczki są niedobre.
      Kiedy wcześniej po prostu nie dałam mu smoka, wył przez 40 min. i ja
      skapitulowałam.

      pozd. Ania
    • bajdus Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 19.05.05, 13:23
      A u mnie nic nie zadziałało. Syn ma 2 lata i 3 miesiące i łapie za smoka jak
      jest śpiący, marudny. Próbowaliśmy wiele metod (oczywiście nie wszystkie -
      wypróbuję te które wy podałyście) ale do tej pory "fafuś" musi być pod ręką.
      Może brak mi konsekwencji i jakby nie było jest to wygodna forma uspokojenia i
      uciszenia synka. Ale nie ma co - od dzisiaj spróbuję wycofać smoka z użycia.
      Pozdrawiam.
    • meggi82 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 19.05.05, 17:02
      No właśnie.. zabierajcie dzieciom te smoczki, niech używają ich jak najmniej.
      Powiem Wam o sobie...

      Gdy miałam 2 latka urodziła mi się siostra.. oczywiście ja wtedy jeszcze
      korzystałam ze smoczka.. (przedtem byłam karmiona butelką)
      I ja tak sobie rosłam i siostra tez.. i nie chcialam zrezygnoiwac ze smoczka,bo
      przeciez "siostra ma".
      Nie było na mnie sposobu.. Gdy mialam 4 lata takze używałam smoczka.. wtedy ja
      albo siostra wrzuciłysmy jeden smoczek za kanapę.. Mama powiedziała,ze nie
      mozna go wyciągnąć (drugi gdzies schowala), ze trzeba było nie wrzucać..
      Powiedziała,ze sklepach nie ma i juz..
      I tak rozstałysmy się ze smoczkami- ja w wieku 4 lat.
      A jaki miałam zgryz? Paskudny!!! Dół krzywy, górna jedynka zachodząca na drugą,
      2 wypochnięta głęboko do tyłu, na niej stercząca 3.Okropność.
      Dopiero teraz leczę swoje ząbki- aparatem ruchomym, mimo wieku i paskudej wady
      efekty są super.
      Ale po co narażac dziecko na taki dyskomfort (w koncu to boli), lepiej niech
      troche popłacze,ze smoczka nie ma..
    • louiza Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 20.05.05, 10:09
      Zaczelismy. Wczoraj odcielam koncowke smoczka, maly natychmiast go odrzucil. Po
      jakiejs chwili sobie przypomnial i chodzil pokazywal ze cos ze smoczkiem jest
      nie tak. Zasnal chyba dopiero ok 22.30 troche sie meczyl. W nocy plaka wiec mu
      dalam znowu smoka, ale rano i tego przecielam. A przed chwila moj synek
      wyrzucil oba smoczki do kosza. Troche mi go szkoda bo widac ze to przezywa, mam
      nadzieje ze teraz to ja wytrwam w swoim postanowieniu.
      Pozdrowienia i dziekuje za rady
      Luiza
    • brygida7 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 20.05.05, 10:25
      Najlepiej wykorzystac albo zaaranzowac jakas sytuacje. Moj maly siedzial na
      nocniczku i trzymal w raczce smoka., ktory wpadl mu do nocnika. Oczywiscie
      smoczek zostal wyrzucony razem z dzieckiem do kosza a nowych "nie maja w
      sklepie". Synek plakal tylko raz wieczorem a potem tylko opowiadal wszystkim
      jak stracil swojego "dydusia". Podstawowa sprawa to konsekwentnie- jesli raz
      sie zdecydujesz to musisz przetrwac to razem z dzieckiem.
      Powodzenia!
      • bucowa2 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 22.05.05, 02:56
        ja moją oduczyłam gdy miała 14 miesięcy. po prostu pewnego dnia wywaliłam
        smoki. marudziła jedną noc i jeden dzień. w sumie trudniej było mi oduczyć ją
        karmienia piersią uncertain karmiłam ją tylko w nocy do jakiegoś 16 miesiąca, ale
        skończyło się gdy mnie pogryzła do krwi. przestałam ją karmić z dnia na dzień.
        marudziła z dwa dni, teraz jeszcze jej się czasami przypomina. nie karmię jej
        już miesiąc, a cały czas mam mleko... może wiecie jak długo to jeszcze
        potrwa????
        • kanna Do kiedy mleko? 22.05.05, 20:12
          Ja skończyłam małego karmic jak miał 14 mies. Zaszłam potem w ciążę, byłam
          chyba w 6 mies., mały miał prawie 2 lata, kiedy nagle obudził mnie w niocy jego
          płacz. Patrzę - a tu cała bluzka mokra od mleka. Ale pewnie to miało związek z
          ciążą smile

          pozd. Ania
    • mamcia-2003 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 28.05.05, 22:54
      U mojej 1,5 rocznej córci w odwyczajaniu od smoka( ,wcześniej ok 1 roku nie
      pomogła dziura wygryziona przez myszkęsmile)pomógł autorytet Pani doktor. Podczas
      rutynowej wizyty wpadłam na pomysł, żeby przy lekarce powiedzieć niuni:"widzisz
      Emilko, Pani doktor mówi, że nie wolno dydać smoczka, bo będziesz miała krzywe
      ząbki". I przysięgam, jak ręką odjął, wieczorem mówię do Małej, powtarzam to co
      było u lakarki...i poskutkowało!!!Jestem z niej bardzo dumna, bo naprawdę
      martwiłam się, bo zaczynał już w dziń dydać, zastanawialiśmy się, cudowaliśmy, a
      tu proszę co może uczynić autorytet!!!Nie wiem, czy to dobrze, ze jak gdyby
      "zawsydzałam" Niunię przy lekarce,(mam ciut wyrzuty sumienia),,ale najważniejszy
      jest skutek...Pozdrawiam iżycze powodzenia!
      • agulka04 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 30.05.05, 15:52
        prawie 3 letni syn koleżanki też zasypiał ze smoczkiem
        pewnego dnia sam wziął go, poszedł do kuchni i wyrzucił do kosza na śmieci
        mówiąc, że już jest dużym chłopcem
        moja Aga ma 15 miesięcy, smoczka używa tylko do zasypiania i nie mam zamiaru
        oduczać jej tego na siłę
    • pacynka27 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 30.05.05, 16:58
      Córeczka mojej kuzynki ma 4,5 roku i nadal ssie smoki.
      Dentystka kiedy zobaczyła jej zgryz powiedziała żeby
      natychmiast je wyrzucić. Ale jej mamusia strasznie małej
      żałuje i dziewczynka smoki ma dalej. Żeby było śmieszniej
      ona musi mieć 3 smoki naraz: jeden w buzi i po jednym w każdej
      rączce.
      Mój synek nigdy smoków nie ssał. Kiedy płakał i próbowałam
      mu podać "pocieszyciela" natychmiast go wypluwał. Chyba miałam
      szczęście!
      ps. na zajęciach z logopedii miałam, że smoka trzeba zabrać
      dziecku najpóźniej w pierwsze urodziny, to nie będzie miał
      wpływu na ząbki.
    • louiza Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 01.06.05, 09:32
      jak na razie nie udalo mis ie odzwyczaić od smoczka, no nic walczę madal
      • gosialeszcz Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 03.06.05, 15:35
        Te smoki są naprawdę wstrętne !!! Ja mojej Olci nie mogę już dłuższy czas
        odzwyczaić a co gorsza już nie pomaga nic nawet w dzien się dopomina no
        oczywiście wszystko przez tatusia ja jestem konsekwentna w tym co robię a tatuś
        jak tylko córcia zapłacze daje cycusia no i widzicie muszę walczyć z dwojgiem i
        jak tu się nie załamać. Ale staramy się cały czas, pozdrawiam Gosia i Ola !!!
        • aga1610 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 04.06.05, 17:48
          No to nie zazdroszcę Wam tych problemów ze smoczkami. Ja się bardzo cieszem, że
          moja córeczka nigdy nie miała takich problemów, bo poprostu nie miał nigdy
          doczynnienia ze smoczkami, nawet tymi przy butelkach. Jej uspakajaczem zawsze
          było mleczko z piersi.
          Pozdrawiam i życze wytrwałości w oduczaniu ssania smoczków.
    • miqsh Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 06.06.05, 11:30
      Nasz na razie od 6tego do 14tego miesiaca zuje i zuje tego smoka, jedynki
      wyrosly mu krzywe - CZY TO OD TEGO? Bo jesli tak natychmiast wuwale wszystkie
      smoki! A czy jak mleczaki krzywe, to stale tez beda ????

      Nie chce narazac go na cierpienie...

      Ewa
      • aga1610 Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 06.06.05, 14:33
        Niestety tak to jest jak się ułożą mleczkai, to stałe potem pójdą tak samo.
    • konstantynka Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 06.06.05, 19:53
      WYRZUCIĆ SMOCZEK!!! Na pewno przez jakiś czas może być ciężko, ale ssanie
      smoczka po wyrośnięciu zębów ma tyle negatywnych skutków: zepsuty zgryz, za
      czym idzie w przyszłości przetrwałe niemowlęce połykanie, to znaczy takie, że
      język leży na dnie jamy ustnej i nie potrafi się pionizować, co potem powoduje
      seplenienie międzyzębowe, i trudnośći z wymową głosek wymagających unoszenia
      języka. I tak jesteś w komfortowej sytuacji- smoczka można zabrać... Moja córka
      ssała kciuk do 2 roku życia, a ja będąc logopedą miałam wizję własnego
      sepleniącego dziecka! Na szczęście niespodziewanie zadziałało zdjęcie okropnego
      zgryzu, jakie zobaczyła w mojej książce!Postanowiła:To ja już nie będę ssać
      paluszka!- i od tamtej pory przestała! Ssanie kciuka wróciło tylko w nocy,przez
      sen, w początkowym okresie przedszkola. Gdy minął stres adaptacyjny, ustąpiło.
      Dlatego- precz ze smoczkiemsmile
      • louiza Re: do konstantynka 06.06.05, 23:40
        Mam pytanie jako do logopedy. Wydaje mi sie że mój synek ma za duże wędzidełko
        pod językiem, gdy go wysuwa po środku jakby sie rozdwajał, czy powinnam iść z
        tym do lekarza na podcięcie języka. Wiem że w rodzinie męża kilka osób miało
        podcinane języki i mój tato również.
        Czy to będzie powodowało jakieś wady wymowy?
        Pozdrawiam
        Luiza
        • konstantynka Re: do konstantynka 07.06.05, 22:05
          Witam!
          Trudno ocenić, czy wędzidełko jest prawidłowe, czy nie, nie widząc dziecka.
          Teoretycznie zbyt krótkie lub zbyt grube wędzidełko sprawia, że język po
          wyciągnięciu z buzi ma kształt sercowaty, a podniesiony do góry język nie jest
          w stanie zakryć czerwieni górnej wargi, jednak w praktyce bywa, że taka budowa
          języka nie przeszkadza w prawidłowym funkcjonowaniu i mowie. Trzeba dziecko
          zobaczyć. Logopeda zanim skieruje dziecko do lekarza, zwykle zaleca masaże.
          Palcami umoczonymi w kisielu , miodzie czy galaretce masujemy dziecku
          wędzidełko. Systematycznie stosowane masaże pozwalają czasem uniknąć podcinania
          języka, język się uelastycznia. Spróbujcie!
          Często wadliwa budowa wędzidełka jest dziedziczna. W największej mierze to
          język i jego wygimnastykowanie decydują o prawidłowej wymowie. Przyrośnięty
          język uniemożliwia wiele ruchów, nie może się pionizować,połykanie jest
          nieprawidłowe, co może powodować nie tylko trudności z mową, ale i z jedzeniem.
          Często wymowa międzyzębowa wskutek ciągłej leżącej pozycji języka. Myślę,
          żebyście spróbowali masażu wędzidełka i koniecznie wybrali się do logopedy.
          Możecie iść też po prostu do lekarza, który oceni sprawę z lekarskiego punktu
          widzenia i w razie potrzeby skieruje do chirurga. Podobno bardzo dobrze
          podcinają języki na Miodowej, w instytucie AM. Zyczę powodzenia i pozdrawiam!
          • louiza Re: do konstantynka 07.06.05, 22:46
            Bardzo dziękuję za odpowiedź. Na penwno zgłoszę się do lekarza. Jestem z
            Białegostoku więc muszę szukać specjalisty na miejscu.
            Pozdrawiamy
    • mela-blonda Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 08.06.05, 00:48
      Nie miałam siły czytać wszystkich postów, sorki, ale chciałam tylko powiedzieć,
      że jest takie 'coś', co się nazywa płytka przedsionkowa, a służy do
      odzwyczajania od smoka m.in. Mój syn - nigdy smoka nie ssący - dostał ją od
      ortodonty do korekcji wady zgryzu.
      • louiza Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 08.06.05, 08:53
        Płytka przedsinkowa słuzy przede wsztstkim do korygowania wczesnych wad zgryzu,
        nie słyszałam żeby pomagała w odzwyczjaniu od smoka. W rodzinie mam
        stomatolaoga i techników dentystycznych za pewne już bym o tym coś wiedziała.W
        jednym z postów jest link dotyczący wad zgryzu i tam jest troche o tej płytce.
        • mela-blonda Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 08.06.05, 23:36
          Na ulotce do płytki napisano:
          "Korektor zgryzu SUCK STOP płytka przedsionkowa / .../ służy do odzwyczajenia
          dziecka od nawyku ssania - smoczka - palca - warg /.../"
          I z drugiej strony :
          "Wskazane jest, aby uświadomić dziecku niekorzystny wpływ nawyku ssania na
          budowę szczęki i zuchwy. /.../ Systematyczne noszenie płytki po południu i w
          nocy pomaga w odzwyczajeniu od nawyku ssania. Po wygaśnięciu nawyku ssania
          płytke nalezy nosić przez pewien czas, aby uniknąć nawrotu nawyku ssania."
          Koniec cytatów smile
    • chaza Re: smoczek - prawie 20 miesięcy 09.06.05, 09:00
      Ja mam 2 dzieci. Oboje "wychowani" na smoczku. Córeczce zabrałam smoka w wieku
      2 lat- wyjeżdżalismy na wakacje i powiedziałam, że zapomniałm "dydusia'
      zapakować- nie było płaczu, nawet żalu-pełne zrozumienie....Po powrocie Mała
      szukała jednak moka, ale tata jej powiedział, że Myszka wzięła go dla swoich
      dzidziusiów-ta myszka to wyszło tak na poczekaniu-Mała zrozumiała....
      Mój synus ma 19 miesięcy i nadal używa smoka- jedynie do spania 9a w zasadzie
      usypiania)- no nieraz zdzrza mu się chodzic z "dydusiem" pod wieczór gdy jest
      już zmęczony a mama jest zajęta np. robieniem kolacji dla starszej pociechy....
      Szczerze mówiąc boję się zabrać mu smoka, bo nie wiem co będzie w nocy jak się
      przebudzi. Poza tym ze smoczkiem usypia w 5-10 minut, bez-myslę, że to potrwa
      znacznie, znacznie dłużej...Chyba poczekam aż Adaś skończy 2 latka-niech dzieci
      sprawiedliwie uzywają uspokajacza-każde po 2 lata! (to oczywiście żart...)Może
      też wykorzystam numer z wakacyjnym wyjazdem- nowe miejsce,mnóstwo atrakcji-
      może dziecku będzie łatwiej zapomnieć...Swoją drogą-czy smoczek używany tylko
      do zasypiania a więc krótko "przebywający" w buźce dziecka jest aż taki
      szkodliwy na zgryz i ząbki????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka