Dodaj do ulubionych

Mały złośnik

20.06.05, 13:59
Witam serdecznie
Bardzo prosiłabym o poradę bo nie wiem co robic. Mój 11miesięczny synek od
kilku dni zrobił sie strasznie nerwowy, to spokojne na ogół dziecko dziś
krzyczy tupie i płacze gdy tylko nie uzyska tego co chce. Nigdy wcześniej
taki nie był i nie bardzo wiem jak w takiej sytuacji powinnam zareagowac,.
Gdy np "zabawka" zastanie mu zabrana bo jest to przedmiot nie przeznaczony do
zabawy synek wpada w histerie i straszny płacz, boję się żeby to nie było
początkiem jakiejś nerwicy u niego. Co a wtakiej sytuacji robić? jak sie
zachować? W tym samym czasie zrobił się bardzo płaczliwy i chce zebym była z
nim 24 godziny . do tej pory bez problemów zostawał z babcia, k tóra podaczas
mojej nieobecności opiekuje się nim od 4miesiaca, a od kilku dni jest
straszny płacz gdy wychodze i moze byc tysiac ludzi w około a on chce
wszedzie chodzic ze mna i tylko mnie pozwala co kolwiek sobie zrobic. a jak
coś jest nie po jego myśli wpada w straszną histerię prosze o porade co
robic? Jak reagować w takich sytuacjach?
Jakby tego było mało na dodatek wychodzą mu zabki i czy one mogą być
przyczyna takiego zachowania?
Pozdrawiam i czekam na odpowieddz
Obserwuj wątek
    • blamblam Re: Mały złośnik 20.06.05, 14:22
      tak ząbki jak najbardziej mogą powodować taki niepokoj u dziecka i to
      zrozumiałe ze jak je cos boli to potrzebuje sie wiecej przytulać do mamy i być
      w jej obecnosci. Dziecko teraz potrzebuje Twojego spokoju i cierpliwosci. Nie
      mozesz jednak mu na wszystko pozwlac, powoli musi zacząć sie uczyc ze nie
      wszystko wolno (np bawić sie nozem albo proszkiem do prania). Bedzie
      protestować bo do tej pory mama była na każde zawołanie a teraz jakieś zakazy.
      To normalne. Nie ma na to złotego środka, tylko cierpliwość, spokój i
      konsekwencja. Ja swojemu tłumaczę dlaczego nie wolno tego czy tamtego, choć
      wiele mam na tym forum uważa ze to nie ma sensu bo dziecko jeszcze nie rozumie
      tłumaczeń. ale ja widzę że spokojny glos dobrze wpływa na synka. Tyle ze aby mu
      wytłumaczyc trzeba poczekać az przestanie płakać bo inaczej po prostu nie
      slyszy.
      • karnascibior Re: Mały złośnik 21.06.05, 10:10
        Witam Blamblam
        Mam nadzieje ze po zabkowaniu to minie, bo spokojne mowienie, tlumaczenie
        jeszcze bardziej go rozdrażnia. Staram się teraz poświecać muwiecej czasu i
        zajmować innymi zabawami,ale mimo tylu zabiegów z mojej strony czasem jest nie
        do zniesienia. A co do zabraniania to mam swoje zasady i je właśnie chciałam
        wpoić synkowi co wolno czego nie,ale najgorsze jest to ze takie małe szkraby
        tak naprawde nie sluchaja i nierozumiejasad
        • mal.go.sia Re: Mały złośnik 21.06.05, 14:59
          cierpliwosci smile
          Byc moze to rzeczywiscie zabki, ale byc moze Twoj synek zaczyna juz kolejny
          etap - testowanie granic, do ktorych moze sie posunac. Ustal teraz zasady
          (najlepiej absolutne minimum, i najlepiej takie, ktorych jestes w stanie
          trzymac sie chocby nie wiem co) i nie ustepuj. U nas bylo dokladnie tak samo -
          wrzask o wszystko, co mu nie odpowiadalo (albo czego wlasnie nie dostal,
          chociaz mial na to ogromna ochote) i jednoczesnie do mamy na raczki. Czasami
          synek bedac u mnie na rekach wykrecal sie na wszystkie strony, ale jak go
          probowalam polozyc, chwytal mnie mocno i nie odpuszczal smile Przez jakis czas
          bylo tak, jakby sam nie wiedzial czego chce. To po prostu kolejny etap w
          rozwoju dziecka, trzeba sie uzbroic w cierpliwosc, spokojnie tlumaczyc (chociaz
          wydaje sie, ze na razie nie rozumie), odciagac od konfliktowych rzeczy i
          miejsc, czasami dac sie samemu uspokoic w bezpiecznym miejscu. No, i utrzymywac
          zelazna konsekwencje.
        • blamblam Re: Mały złośnik 21.06.05, 15:37
          hej
          no doskonale Cię rozumiem bo moj synek też miał takie gorsze chwile i miewa je
          nadal. U nas tłumaczenie się sprawdza moze nie dlatego że mały coś rozumie ale
          sam glos chyba przykuwa jego uwage, zaczyna sluchać i sie uspokaja ale przeciez
          nie u kazdego to sie musi sprawdzic. Warto sie jednak trzymać tego co chcesz
          dziecko nauczyć bo choć ono zdaje sie nie rozumieć zapewniam Cie ze za ktorymś
          razem załapie. Będzie wiedział że czegos tam nie wolno tyle ze ciagle beda sie
          pojawiac nowe wyzwania dla takiego szkraba....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka