Dodaj do ulubionych

Mały nerwus:(

20.06.05, 18:25
Dziś mój 7 miesięczny synek przeszedł samego siebie, wszystko było dla niego
źle tj. źle w wózku, źle na rączkach, źle w łóżeczku, źle w kojcu........
Prężył się jak coś było nie po jego myśli. Nic nie mogłam zrobić bo ciągle
płakał, a właściwie wył w niebogłosy. Muszę nadmienić, że od 2 tygodni
ząbkuje (wyszły mu 2 jedyneczki) i może ma to coś wspólnego z jego
zachowaniem.
Od urodzenia jest ruchliwym brzdącem, ale nigdy nie był nieznośny. Jak dziś
nie chciałam mu na coś pozwolić (ściągnąć sewrwty itp.) to wpadał w "szał"
płakał i ciągnął mnie za włosy.
To ciąganie za włosy to już ma (niestety)od dawnasad(((
Czym może być spowodowane takie zachowanie mojego synka, przecież na
wymuszanie chyba jeszcze jest za mały???????!!!
Jak oduczyć go ciągania za włosy?????
Pomóżcie!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • maja45 Re: Mały nerwus:( 20.06.05, 18:30
      Po prostu na to nie pozwalaj i tyle.
      Jak bedziesz stanowczo i konsekwentnie zabraniać takiego zachowania, maluch w
      końcu nauczy się, ze tak nie wolno.
      A Twój synek moze mieć po prostu gorszy dzień, jak my wszyscy czasem.
      Dziecko to też człowiek, tylko mniejszysmile
      M.
      • annpatka Re: Mały nerwus:( 22.06.05, 08:15
        Maja45, dziękuję za odpowiedź!. Wczoraj było już stanowczo lepiejsmile)))) a takie
        nerwowe zachownia pojawiają się jak jest śpiący i nie może usnąć (wtedy
        wszystko jest źle). Ale z ciąganiem za włosy to sobie nie raqdzęsad((((
        zabraniam mu takiego zachowania nawet ostrzejszym tonem mówię, że tak nie wolno
        i efektów nie widzę.

        Może ktoś mi coś podpowie????????!!!!!!!!!!!!!!
        Pozdrawiam!
        • maja45 Re: Mały nerwus:( 22.06.05, 09:06
          A może spróbuj spiać włosy?
          Za kilka dni maluch powinien zapomnieć.
          M.
          • aga-ka ciągnięcie za włosy 22.06.05, 10:50
            Wiesz maju z tym zapominaniem to akurat u mnie nie zadziałało. Mój syn od
            początku lubił plątać paluszki we włosach. Plątałby w swoich ale za
            krótkie smile) To go uspokajało. Oczywiście nie pozwalałam na to (a raczej
            starałam się) Wiadmomo, że nie zawsze w porę zdąży się zareagować ale opłacało
            się każdorazowo wygłaszanie zdania-kazania w stylu: nie rób tak bo to mnie boli.
            Dzisiaj syn ma 4 lata. NIe ciągnie za włosy ale często przychodzi przytula się
            i mówi mamusiu daj włosy to cię pogłaskam smile. W nocy kiedy ma zły sen i płacze
            wystarczy położyć się obok niego i pozwolić złapać się za szyję (włosy) a
            uspokaja się momentalnie i zasypia.
            Na początku jak był mały dzielnie wlaczyłam o to żeby oduczył się plątania
            włosów. Potem doszłam do wniosku że to walka z wiatrakami i wysiłki skierowałam
            na to żeby ciągnięcie zamieniło się w głaskanie.
            Teraz jest ok. Często się przytulamy więc często jest okazja do "grzebania" we
            włosach. Jasne że czasami zdecydowanie nie pozwalam /mokre umyte włosy, brudne
            łapki synunia lub za duży entuzjazm w kręceniu pierścionków itp../ Ogólnie
            jednak nie sprawia mi to przykrości więc na to pozwalam. Kiedy usiądzie na
            kolanach i opowiada co w przedszkolu głaszcze mnie po włosach a jak jego po
            pleckach. I obojgu sprawia nam to przyjemność smile)

            Może zostanie fryzjerem?? wink)
            Pozdrawiam. Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka