bajdus
24.06.05, 10:29
Ratunku! Kuba od jakiegoś miesiąca cały czas nalega aby opowiadać mu bajki.
Na początku mnie to bawiło i cieszyło, że mam tak zdolnego synka - sam
wymyślał o czym chciałby usłyszek historyjkę i kto ma w niej występować. Na
zmianę z mężem i teściową opowiadamy mu różne historyjki wplatając sytuacje z
dnia albo przemycając nauki np. jak to dobrze słuchać rodziców lub jeść
obiadki. Mój synek jednak nigdy nie jest znudzony naszymi opowiadaniami i
prosi nas o nie dosłownie bez przerwy: przy obiedzie, przed spaniem, przy
kąpieli, w samochodzie, zawsze i wszędzie. Ma to oczywiście swoje dobre
strony bo np. zasłuchany daje sobie wcisnąć posiłek albo słuchając jak to
strażak Sam przyjeżdża do chorych dzieci i smaruje im krosteczki żeby się
zagiły pozwala się posmarować (jeszcze ma ospę). Właściwie to są same plusy
tylko że mi się już nie chce!!! Nie mam pomysłów i mnie samą nudzą te baje.
Dodam, że mowy nie ma o normalnej rozmowie z mężem bo Kuba jęczy o bajkę. Czy
wasze pociechy też was tak zamęczały, a może znacie jakieś fajne historyjki
dla dzieci?
Pozdrawiam