Dodaj do ulubionych

Cudze rzeczy...

27.06.05, 12:45
Wiem, głupie pytanie niedoświadczonej młódki... mam dzieciatego chłopa i mam
głupi kłopot...

...więc tak.

Córki chłopa dobrały się do moich kosmetyków. Nie wyobrażam sobie by ktoś
inny mógl pomieszać tusz do rzęs z błyszczykiem, wylać połowę perfum albo
połamać szminkę, potłuc puder i wysmarować fluidem cień do powiek sad

Nie mam pretensji o kosmetyki, choć mam 200PLN w plecy.

Chodzi o to, że córeczki (10 i 8 lat, nie wiem która mogła się bawic
szminką...) chyba nie wiedzą, że cudzych rzeczy sie nie rusza bez
pozwolenia sad zastanawiam się jak rozmawiać, jak zwracać uwagę?

Chłop z nimi rozmawiał. Zaprzeczają i mówią, że "zawsze pytają" - otóż nie
pytają. Nie zwracałam uwagi, gdy bez pytania brały moje książki czy biżuterię
z pudełka w sypialni sad

Ale teraz to przesada... co zrobić?
Obserwuj wątek
    • anek.anek Re: Cudze rzeczy... 27.06.05, 12:55
      Normalnie z nimi porozmawiać. Wytłumacz zarówno od strony finansowej jak i
      higieny, posłuż się przykładem: nie sądzę, żeby któraś z nich cieszyła się
      gdybyś to Ty bez pozwolenia, po kryjomy grzebała w ich rzeczach, wypisywała
      ulubiony długopis, wyrwała kartki z fajnego notesu itd.. Określ w miarę
      precyzyjnie czego sobie nie życzysz, bo chyba nie chodzi o to żeby niczego bez
      pozwolenia nie mogły dotknąć? i nie przejmuj się za bardzo: one czują sięw
      Waszym domu jak u siebie i to chyba dobrze. Muszą jednak wiedzieć, że jst coś
      takiego jak intymność- obejmuje to również rzeczy, które do nas należą.
      • rachela180 Re: Cudze rzeczy... 27.06.05, 12:58
        Na szczęście wiedzą, że nie bierze sie cudzego portfela wink

        Dzięki za radę smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka