joan33
04.07.05, 21:26
Mój 10-letni syn do tej pory nie miał większych problemów z rówieśnikami,ale od pewnego czasu jego kolega, mieszkajacy w pobliżu zaczął buntować pozostałe dzieci przeciwko niemu.Mieszkamy na wsi,więc jest to problem,ponieważ nie ma w pobliżu dużo kolegów.Dwaj,którzy do tej pory z moim Jackiem bardzo dobrze się rozumieli,pod wpływem tamtego odwrócili się od mojego syna ,nie chcą się z nim bawić,wyśmiewaja się z niego.Zaznaczam że spokojna rozmowa z prowodyrem nic nie dała,dalej inicjuje sytuacje,w których się wyśmiewają np.ze sposobu chodzenia mojego syna.Proszę podpowiedzcie co z takim delikwentem zrobić,postraszyć go trochę czy coś innego?Rozmowa z jego rodzicami też nie pomogła.A mojemu synowi jest przykro.