Dodaj do ulubionych

kąpiel dwulatki

04.08.05, 15:38
Moja córeczka zaczęła ostatnio bardzo bać się kąpieli w wannie. W ogóle nie
można jej umyć nie wspomnę już o umyciu włosów.Istny koszmar Co robić? Może
ktoś ma podobny problem, odpiszcie.
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: kąpiel dwulatki 04.08.05, 15:59
      wymyśl coś zastepczego. Mój mniej więcej w tym wieku tez tak miał. I cóż, przez
      kilka dni wycierałam go na mokro, jakis czas nie myłam włosów, i kupilismy
      różne fajne młunki do puszczania wody/takie jak do piachu/ Te młynki go w końcu
      przekonały. A wcześniej: co kilka dni z wielkim wrzaskiem do wanny, expresowe
      mycie i wyjście.
      • agagaba1 Re: kąpiel dwulatki 04.08.05, 16:09
        W kąpieli staram zająć ją czymś ciekawym/młynek też ma swoje miejsce w
        wannie/Jednak kiedy biorę do ręki mydło lub zaczynam delikatnie myć małą samą
        wodą zaczyna się koszmar: uciekaniez wanny, mama siusiu, mama kopa i wszystko
        inne. Zaczełam mydlić ją na nocniku może jest trochę lepiej ale z ponownym
        włożeniem do wanny w celu spłukania o rany koszmar, tak sie wygina, pręży że
        nie jestem w stanie sama jej utrzymać.
        • anatemka Re: kąpiel dwulatki 04.08.05, 16:19
          no to przez jakis czas niech tylko "odmaka" w wodzie z płynem do kapielismile Z
          czasem zapomni i jej przejdzie.
    • agnieszka_gk Re: kąpiel dwulatki 04.08.05, 16:41
      Moja dwulatka też ma rózne etapy: raz chce sie kąpać, raz nie. Raz z pianą, raz
      bez. Ostatnio chce się kapać tylko ze mną, więc wchodze do wanny i myjemy sie
      nawzajem - jamydlę ją i spłukuję konewką, a ona mnie (ale fajnie jak dziecko
      może już mi umyć plecy smile) U dwulatków są rózne histerie, fobie i zachcianki,
      ale z reguły szybko mija i czasem da się to przewalczyć sposobem.
      • ibulka Re: kąpiel dwulatki 04.08.05, 23:29
        Dwuletnia dziewczynka dużo już rozumie, może boi się wody bo przypadkiem
        zobaczyła w telewizji film z wodą, jak ktoś tonie albo coś takiego? A może
        (jeśli potrafi już mówić, bo przecież nie każde dzieciątko rozwija się tak
        samo) wystarczy zwyczajnie zapytać, co się stało, dlaczego niec chce się kąpać?
        Może niech mała będzie przy Twojej kąpieli, albo kąp się z nią. Pokaż jej, że
        mycie jest fajne, przyjemne, polewaj się wodą i się z tego śmiej, obłóż się
        pianą, chlap itd. Może mała się przekona smile)
        Moje dzieciaki lubią kąpiel, Jula ma 2 latka (w październiku) i kąpie się
        w "duziej wanie", ale bliźniaki (rok 21 sierpnia) jeszcze są na etapie kąpieli
        w wanience dziecinnej, tyle, że stoi ona w dużej wannie.
        Pozdrawiam smile)
        P.S. Jeśli niuńka przekona się już do kąpieli i mycia, należy jej ten czas
        trochę uprzyjemnić. Na przykład tak - najpierw się szybko myjemy, potem się
        dłuuugo bawimy. U nas w wannie przy kąpieli jest tak - załóżmy trwa ona 30
        minut na każde dziecko. Najpierw szybko się myjemy, a później jest zabawa.
        Chlapanie, dmuchanie w pianę, polewanie się wodą, młynki, wiaderka, psikawki
        itd. Od czasu do czasu ja się kąpię z maluchami, i wtedy też jest dużo zabawek
        itd. Kąpiel trwa nie więcej niż 30 - 35 minut, a dzieciaki i tak lubią się myć
        bo wiedzą, że jak będą czyściutkie, to będą się bawić w wodzie. Może to też
        poskutkuje? smile)
        Pozdrawiam serdecznie i powodzenia życzę... smile)
        • aczerk Re: kąpiel dwulatki 08.08.05, 11:33
          Oskarek (22 mies.) też miał ostatni tydzień akcję typu "nie chce się kąpać".
          Wydawało mi się że to dlatego że podczas ostatniej kąpieli w baseniku ogrodowym
          mrówka ugryzła go w siusiaka. Więc jak wpadłam na ten trop (po trzech dniach
          wrzasków) pokazałam Oskarowi że woda w wannie jest czysta (nie wlałam płynu),
          że nie ma żadnych mrówek i że nie ma co go ugryźć. I przeszło.

          Pozdrawiam

          Agnieszka
    • katrin6 Re: kąpiel dwulatki 08.08.05, 12:30
      Witam. Na początek napiszę, że taki problem, to nic strasznego i nie możesz tak
      bardzo się nim przerażać. Dla dziecka w wieku około 2 lat, to normalna
      sytuacja, że zmiany zachodzą bardzo szybko, podobnie jak zmienne humory. Moja
      córeczka (2 latka i 3 m-ce) od urodzenia bardzo lubiła kąpiel, ale trochę po
      drugich urodzinach, czyli całkiem niedawno, zaczęła płakać przy myciu główki.
      Zdziwiło mnie to jej zachowanie, bo należy raczej do odważnych dzieci, ale
      potraktowałam ten problem bardzo spokojnie. Tłumaczyłam, że włoski trzeba umyć
      i jednocześnie delikatnie myłam główkę ciągle mówiąc jej jak powinna się
      zachować podczas tego rytuału (główka do tyłu, zamknięte oczka, itp.). Kilka
      problematycznych myć i problem zginął. Może tych kilka razy nie umyłam jej zbyt
      dokładnie główki, ale nic na siłę. Spokojem na pewno więcej się zyska, a na
      pewno nie przestraszysz dziecka. Najgorszym chyba rozwiązaniem jest mycie "na
      siłę" płaczącemu i wyrywającemu się dziecku. Moja Myszka teraz pięknie ze mną
      współpracuje w trakcie kąpieli, za co zawsze mocno ją chwalę. Tobie również
      życzę takich kąpieli : miłych i przyjemnych dla Ciebie, a przede wszystkim dla
      dziecka. Wytrwałości!
      PS. Nie zapminaj, że kąpiel powinna być urozmaicona : zabawkami, samodzielnym
      myciem się dziecka, wspólną z Tobą kąpielą od czasu do czasu, itp.
    • rozalk Re: kąpiel dwulatki 09.08.05, 13:48
      U mnie mała zaczęła spokojnie dać sobie umyć głowę po mojej wizycie u fryzjera.
      Zobaczyła i jej się spodobało, ze mama tak "odchyla głowę i nie płacze"!
    • marzena20 Re: kąpiel dwulatki 09.08.05, 20:15
      Miałam bardzo podobne doświadczenie, chociaż o dużo większym "natężeniu", że
      się tak wyrażę. 3-4 miesiące temu moja mała prawie 2-latka, z dnia na dzień
      zaczęła panicznie bać się kąpieli: płakała, wymiotowała, dostawała jednym
      słowem regularnej histerii. Próbowałam wszystkiego: zabawki w wodzie, kąpiele
      wspólne, powrót do kąpieli w małej wanience najpierw w łazience, potem w jej
      pokoiku- nic nie skutkowało. Pytałam pediatry, powiedziała, żeby myć "na sucho"
      i że z czasem powinno przejść. Nadeszły bardzo ciepłe dni i nie wyobrażałam
      sobie,że po całym dniu zabaw w piasku i w różnych dziwnych miejscach nie umyję
      jej dokładnie w wodzie. Wstawiłam ją do wanny, delikatnie wymyłam pod
      prysznicem. Pierwszego dnia wymiotowała, drugiego tylko płakała i tak przez ok.
      tydzień. Potem nadszedł szczęśliwy dzień, wymyłam ją i nie płakała. Teraz z
      entuzjazmem biegnie do wanny, mało tego, sama pilnuje, żebym przypadkiem nie
      zapomniała jej wykąpać. Faktycznie samo przeszło. Życzę dużo cierpliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka