10.08.05, 07:33
Chodzi mi o numer buta - mam wrażenie, że mojemu synowi 13-latkowi rosną
tylko stopy - od maja do sierpnia kupowałam mu cztery razy adidasy, obecnie
rozmiar... 44! Czy Wasze dorastające chłopaki też mają obuwniczy problem?
Jakie ciuchy lubią Wasze nastolatki?
Obserwuj wątek
    • megxx Re: Ale numer 13.08.05, 09:38
      Stopy rosną pierwsze. Nadzieja, że to już będzie koniec(wzrosti) jest więc
      bliska. Ale teraz dzieci maja ogólnie większe rozmiary butów. Pewnie przez te
      kurczaki na hormonachsmile
      Moi synowie oczywiście chcą nosić porządne, firmowe ciuchy, ale nie
      okrzyczanych firm reklamowanych w tv i prasie. To firmy, które sprzedają swoje
      wyroby w skateshopach(zwłaszcza lubia amerykańskie-choć ja miałam obawy...ale
      sa tam też polskie ukryte pod obcoa nazwą). W sumie cenowo tańsze niż te
      okrzyczane, a gatunkowo dobre! No i można się targować. A mając znajomego
      sprzedawcę dostaje się dobre ceny. Tym sposobem młodzi mają niewiele ciuchów w
      szafie, bo one się nie niszczą tak szybko, a już przestali rosnąć. Dopóki byli
      w fazie wzrostu udawało mi sie kupować im znacznie tańsze rzeczy, bo
      tłumaczyłam, że to na chwilę-i tak było.
      • llidkao Re: Ale numer 15.08.05, 08:29
        A w czym konkretnie gustują w okresie takim przejściowym jaki przed nami -
        chodzi mi o początek szkoły, jesień? Bluzy sportowe? Swetry? Bo spodnie to
        pewnie dżinsy? Czy mają też obowiązek "szkolnych tenisówek"? Tak pytam, bo
        ciekawa jestem, czy wszędzie gust dzieciaków jest taki samwink
        lia
        • megxx Re: Ale numer 21.08.05, 10:45
          Moi synowie maja podobne, ale różniące się gusta. Jeden nie założy jeansów,
          drugi pilnuje, by obuwie miało tzw. płaskie podeszwy...
          Ich kolega jest miłosnikiem swetrów (ale twierdzą, że to strój fanów muzyki
          techno). Sądzę, że właśnie to jakiej muzyki słchają determinuje ubrania.
          Chociaż na pewno z modyfikacjami. Miłośnicy hip-hop'u nie muszą od razu
          wyglądać jak własna karykatura, a i takich widać na ulicach.
          Ze wzgledów pogodowych synowie musza mieć i bluzy i kurtki chroniące chociażby
          przed deszczem. Parasol zabiorą tylko, gdy wychodzą w garniturze, a właśnie
          pada.
    • allija Re: Ale numer 23.08.05, 04:19
      Mój 15latek juz od roku nosi buty nr 46. Ma najwiekszy rozmiar w rodzinie,
      wiekszy od ojca i starszego brata. Smiejemy sie, ze najpierw wchodza jego
      stopy, długo, długo nic a potem on. Wiesz jaki to problem przy zakupach? takich
      numerów raczej nie produkują. Na szczęście chyba już nie rosną.
      Z ciuchami to różnie, w każdym razie ja sama już niczego dla nich nie kupuję po
      tym jak kilka rzeczy leży odłogiem na półkach. Lubią ciuchy z Reserved czy
      Cropp Town ale generalnie nie może byc "obciachu" przed kolegami.
      • llidkao Re: Ale numer 23.08.05, 06:36
        A ja jeszcze do niedawna myślałam, że rozmiar ludzkich stóp kończy się na 42-
        43...wink)))))
        A poważnie mówiąc - domyślam się, jaki to problem z zakupem obuwia. I
        podejrzewam, że problem dotyczy każdego sezonu. Długo szukacie? Bo mój syn po
        ten but 44 to parę dni musi pochodzić, żeby znaleźć.To znaczy, na razie kupował
        adidasy, zobaczymy jak będzie zimą...
        • allija Re: Ale numer 23.08.05, 13:06
          Fakt, zakup to problem szczególnie, ze buty musza byc czarne lub prawie czarne.
          Najlepiej sprawdził sie pod tym wzgledem Deichmann, tam tez kupiliśmy ostatnie
          buty zimowe. Z butami typu adidas jest łatwiej, szukamy w różnych sklepach
          sportowych. Niestety, wówczas cena musi spełniać drugorzędna rolę tzn jeśli już
          cos jest w tym rozmiarze, wygodne i podoba sie to kupuję. Niedawno własnie
          kupilismy adidasy w GO TO chyba Reeboki - powyżej 200 zł.
          Generalnie pod względem rozmiarów sprawdzją sie firmy inne niz polskie i lepiej
          od razu w takich sklepach szukać, wtedy wystarcza jedna wyprawa.
          • llidkao Re: Ale numer 23.08.05, 13:54
            Dzięki za wskazówki, skorzystam na 100 %
            pozdrawiam
            • verdana Re: Ale numer 23.08.05, 20:16
              Mogę Cię tez pocieszyć - stopy rosną pierwsze i pierwsze przestają rosnąć. Na
              długo przedtem, zanim przestanie rosnąć ich własciciel.
              Podobno obecnie takie ogromne stopy u dzieci to efekt tanich i rozciagliwych
              (adidasy)butów. Kiedyś dziecku kupowało się jedną porządną parę, i dziecko
              nosilo tak dlugo, aż nie wyrosło. A sporo biednych dzieci i znacznie dłużej.
              Powstawał wiec trochę chiński efekt krepowania stóp.
              Teraz buty sa stosunkowo tanie - i bardzo nietrwałe. Dziecko zmienia zwykle ze
              dwie-trzy pary w czasie sezonu i raczej nie nosi za małych. Stąd stopy nareszcie
              dorosły do normalnych rozmiarów. Nie wiem czy to prawda, ale tak mi tłumaczył
              jeden z lekarzy.
              I chyba coś w tym jest. Moja niewysoka córka ma nogę 40 (ja 36), a dłonie takie
              same jak moje - czyli 10-letniego dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka