Dodaj do ulubionych

późne zasypianie

24.08.05, 11:24
Kochane mamy, ogłaszam konkurs na pomysł jak wieczorem położyć spać dziecko,
które ostro protestuje. Chodzi tu oczywiscie o mojego Kubę. Zasypia dopiero
gdy ktoś się z nim położy i to ok. 21.30. Wszelkie próby zatrzymania go w
pokoju kończą się naszą porażką.
Nagrodą dla zwycięzcy będzie świadomość uratowania mnie przed obłędem, bo nie
mam chwili żeby się zregenerować i z dnia na dzień staję się coraz bardziej
nerwowa smile
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gopio1 Re: późne zasypianie 24.08.05, 11:58
      Pomysl na konkurs niezly. Sama chetnie podbije stawke. U mnie troche lzej, bo moj Kuba pada po 20,
      ale nie ma mozliwosci, zeby zrobil to jakos samodzielnie. W krew nam weszlo czytanie na dobranoc
      dopoki nie zasnie, ale czasem pojawiaja sie problemy natury technicznej. Czasem zdarza sie ze Kuba
      zasnie w ciagu dnia (np. w samochodzie lub tak wczoraj niani) i potem walczymy z nim do 22. Kapiemy
      dzieci o 19.30 i zaraz po kapieli czytamy w lozku. Wczoraj ochryplam, bo czytalam bez przerwy 1,5
      godziny. Po kazdej kolejnej przeczytanej bajce negocjowalam z synem samodzielne usypianie, ale
      negocjacje konczyly sie placzem. W koncu zostawilam go i poszlam gotowac obiad na dzien dzisiejszy.
      Za chwile czlap-czlap-czlap. Przychodzi Kuba i sannym glosem z maslanymi oczami sepleni: "no
      mamusiu, pocitaj mi jeście tlosiećke. Tak cie plosie. Pocitaj." Tata sie zlitowal i jeszcze 15 minut trwal
      na posterunku. Za tydzien pierwszy raz Kuba idzie do przedszkola. Jesli bedzie tam spal (a takie sa
      zalozenia pan przedszkolanek), to bedzie to dla mnie kleska. Nie zrobie juz nic kompletnie. Szykuje
      nam sie nowy rodzial w zyciu...
      Bajdusku - jak nikt nie wygra tego konkursu, bede z Toba trwac w obledzie.
      • bajdus Re: późne zasypianie 24.08.05, 12:36
        A widzisz... Mój Kuba śpi w dzień jakieś 1,5 godzinki (gdy jestem w pracy -
        niestety). Nie możemy mu jednak odebrać tej drzemki bo gdy sobie nie pośpi to
        od 17.00 jest nie do wytrzymania. Oczywiście nie ma mowy aby położyć go
        prędzej, będzie ryczał ze zmęczenia, wpadał w histerie ale spać nie pójdzie. Od
        września Kuba też pójdzie do przedszkola gdzie dzieci śpią 2 godziny więc nawet
        z tego powodu nie chcę odzwyczjać go od południowej drzemki. Liczę tylko na to,
        że będzie wcześniej wstawał i miał więcej wrażeń to może szybciej padnie.
        Dzięki, że odpisałaś. Nie czuję się już taka samotna smile
        • gopio1 Re: późne zasypianie 24.08.05, 12:45
          bajdus napisała:
          >Dzięki, że odpisałaś. Nie czuję się już taka samotna smile

          Wiesz co, nasze Kubusiowe Potwory maja tyle wspolnego, ze chyba nigdy nie bedziesz musiala sie czuc
          samotna...
    • mamaszymka1 Re: późne zasypianie 24.08.05, 12:47
      Z tego co się zorientowałam to Wasze Dzieci są trochę starsze od mojego (20 m-
      cy). Ja miałam ogromne problemy z usypianiem Szymka jak był młodszy. Jak miał
      ok. 6-8 mcy to był koszmar! Noszenie na rękach, bujanie w wózku, bujanie się
      razem z nim na wielkiej piłce - nic nie przynosiło rezultatu. Mi pekał
      kręgosłup a dziecko i tak nie zasypiało. Pewnego wieczoru, kiedy byłam już
      naprawdę u kresu sił najzwyczajniej w świecie zostawiłam go w łóżeczku przy
      zapalonej lampce ze smokiem i powiedziałam, że jest noc i trzeba spać. Płakał,
      wołał - wchodziłam do pokoju jakieś 50 razy smile ale nie wyciągałam z łóżeczka.
      Głaskałam po głowie i wychodziłam zamykając drzwi. Cała akcja trwała jakiś
      tydzień i dziecko od tamtej pory zasypia samo (w dzień i wieczorem). Myślę, że
      dalej byłyby z tym problemy bo moje dziecko NIGDY nie jest zmęczone, ale moja
      dyskopatia nie pozwalała mi już normalnie funkcjonować i byłam po prostu bardzo
      zdesparowana aby coś z tym fantem zrobić. Teraz staram się kąpać go o stałej
      porze (bez względu na to ile spał w dzień), dobranocka, kolacja, pa pa i spać.
      Są dni kiedy się buntuje i zasypianie idzie mu jak po grudzie. Zawsze zabiera
      ze sobą ulubiony samochód, jego przytulanka - Franek- już "śpi" w łóżeczku i
      jakoś zasypia. Ciężko jest zazwyczaj wtedy gdy tata jest w domu, bo z tatą
      można negocjować dłuższy czas zabawy i tata prawie zawsze wyciągnie z łóżeczka.
      Na razie jest ok ale pewnie zacznie się meksyk jak pojawi się drugie dzieckosmile

      Życzę znalezienia sposobu na swoich "nieśpiochów".

      Pozdrawiam
      • agutek10 Re: późne zasypianie 24.08.05, 14:47
        kurcze - dziecko samo zasypiające to dla mnie abstrakcja calkowita!! Kacper spi
        w dzien ok 2 godz i wieczorem zasypia ok 21.30, wstaje miedzy 7 a 7.30. Z
        zasypianiem nie ma problemu pod warunkiem oczywiscie ze ktos (czyt. ja wink)
        przy nim jest. Nie walcze z tym, chociaz 21.30 to troche pozno, ale z drughiej
        strony to wole zeby spal tak jak teraz do 7,30 niz szedl wczesniej spac i
        wstawal np o 6. Marzy mi sie zeby sam zasypiał bo to by było duuuze ulatwienie
        jak pojawi sie druga dzidzia ale nie wiem jak sie do tego zabrac i zawsze
        odkladam to i mysle sobie "moze jutro sprobujemy". Pozdrawiam wszystkie
        niewyspane i zmeczone mamusie i ich niezmordowane pociechy!
    • hanti do pozazdroszczenia ;P 24.08.05, 18:43
      moje bąble Kuba 3,5 i Karolka 20 miesięcy zasypiają same leżąc w łóżeczkach o
      20-tej smile)))
      Mamy stały rytuał, mycie, kolacja, ząbki i łóżeczko. Układam bąble do łóżek,
      buziak w czółko, włączam kołysanki i wychodzę z pokoju. Za 10 min maluchy już śpią .
      • bajdus zlituj się hanti 25.08.05, 10:19
        nie no hanti Ty mi tego nie rób, nie opisuj takiej sielanki bo mi serce pęka smile
        My stosujemy identyczny rytuał ale działa on tylko na Krzyśka (11 miesięcy)
    • dorota.alex Re: późne zasypianie 25.08.05, 13:48
      hej,
      moj Kuba odmowil kladzenia sie spac od razu po urodzinach Jagody - czasem bylo
      tak,z e ja zasypialam na siedzaco o 12 w nocy, a on wciaz sie bawil. Potem mu
      przeszlo i kladl sie spac okolo 21. Traz, gdy poszedl do przedszkola (nia ma
      lezakowania) wieczorem sam pada. Ostatnio okolo 20 chcialam jeszcze powiesic
      pranie do schniecia i dopiero wtedy jego do lozeczka, ale sie nie dalo. sam sie
      polozyl, przykryl kolderka i kazal poczytac ksiazeczke - po 5 minutech spal.
      pzdr
      Dorota
      • britt7 Re: późne zasypianie 28.08.05, 18:24
        Bajdusiu! Mam ten sam problem i żadnych pomysłów na rozwiązanie.U nas usypianie
        o 22-giej.
        Pozbawienie drzemki w ciągu dnia pewnie by pomogło,ale starszak śpiący to potwór.
        Niebezpieczny dla otoczenia i upierdliwy do granic mojej wytrzymałości.

        Szukam plusów sytuacji: nie muszę słuchać wieczorami o czym krzyczą do siebie
        sąsiedzi,rano śpimy do 7-mej nie do 5-tej,dziecko ma kontakt z ojcem w dzień
        nieobecnym.
        Pozdrawiam serdecznie.
        Dorota
        • aska_f Re: późne zasypianie 29.08.05, 16:18
          Bajdusiu, u mnie to samo smile Kuba w dzien musi spac, bo jak nie spi to od 15
          jest dramat. A jak spi to dramat mamy wieczorem, mimo rytualow kapieli, kolacji
          niezmiennych od 2 i pol roku, kolysanek, przytulanek itp. Mlody pada dopiero ok
          21, a pobudka juz o 6.30 sad
          A co najgorsze do zasypiania musi byc mamunia bo synek na widok taty dostaje
          takich spazmow ze szok. Mimo ze generalnie sa z tata mocno zwiazani i lubia sie
          razem bawic itp...
          A mloda zasypia przy cycu, sama tez nie i juz sie boje co to bedzie jak trzeba
          ja bedzie bez cyca uspac sad

          Pozdrawiam,
          • hanti Re: późne zasypianie 29.08.05, 19:18
            ale ja wam współczuję.... moje bąble śpią w nocy od 20-stej do 7-8, plus Karolka
            śpi w dzień jeszcze ok 1,5 godzinki.
            Karolka też była usypiana przy cycu do 17 miesięcy wtedy ją odstawiłam i
            nauczyłam samodzielnego zasypiania (podobna sytuacja była z Kubą).Teraz
            zasypianie to fantazja i mam nadzieję że tak już zostanie.
            • arla5 Re: późne zasypianie 29.08.05, 20:36
              Dobrze wiedziec, mimo wszystko, iz nie jestem odosobniona z tym problemem,u nas
              podobnie,Miki ma 21 miesiecy i w dzien ladnie spi,3 godziny- oczywiscie ja
              musze sie przy nim polozyc a potem o 20 zasypia bez problemu, ale musi ktos
              przy nim lezec,albo ja albo juz teraz tata,bo sie wkurzylam i zagonilam tate do
              tego rytualu,maly swietnie sie zachowal i juz nie placze jak ja wychodze z
              pokoju,w listopadzie pojawi sie druga dzidzia i zacznie sie problem...gdy nie
              bedzie taty ja bede musiala z dwojka szkrabow jakos zasypiac,az sie boje jak to
              bedzie...
              Nasza Oliwka zobaczy świat za:
              tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20729;124/st/20051111/dt/6/k/3ef7/preg.png
            • aska_f Re: późne zasypianie 30.08.05, 08:50
              Hanti, a jak to zrobilas ze nauczylas dzieci same zasypiac?
              Ja tez tak chce!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka