Dodaj do ulubionych

Walka o ...TELETUBISIE

05.10.05, 00:17
Już wcześniej wypowiadałam się na ten temat w wątku "co dwulatek umieć
powinien". Pisałam tam o problemie który pewnie dotyka wiekszość mam
dwuletnich dzieci i starszych. Mowa tu o teletubisiach. Nie będę się
rozpisywać jak sytuacja wygląda u nas w domu bo to (jeżeli ktoś jest
zainteresowany)można przeczytać na w/w wątku. Interesuje mnie czy wasze
dzieci też szaleją za tubisiami i chcą je oglądać przez cały dzień nawet
kosztem spacerów czy innych ulubionych zabaw, a wy nie wiecie jak sobie z tym
radzić??!!Czy waszym zdaniem to dobry pomysł aby dzieci w tym wieku oglądały
tą bajkę?Czy przynosi ona więcej korzyści czy sporów??
Ja osobiście nie mam nic do samej fabuły bajki, tylko do sposobu w jaki mój
synek chce ją oglądać!!
Pozdrawiam
Ewelina
Obserwuj wątek
    • antonina_74 Re: Walka o ...TELETUBISIE 05.10.05, 01:20
      Bajka jest fajna i sympatyczna, a Zosia ogląda ją raz dziennie a w niektóre dni
      wcale, ostatnio na dwa tygodnie pożyczyłam Tubisie sąsiadce i Zosia nie
      tęskniła.
      Za to syn w tym wieku mógł oglądać na okrągło i były awantury jak wyłączałam.
      • gawliki Re: Walka o ...TELETUBISIE 06.10.05, 11:07

    • amb25 Re: Walka o ...TELETUBISIE 05.10.05, 08:22
      Mój synuś tez mógłby na okrągło gapić się na teletubisie.
      Ale pozwalam mu tak ok. 0,5 h dziennie, czasem dwa razy dziennie. Po każdym
      odcinku stanowcze nie (z mojej strony) on sie troche awanturuje i jest spokój.
    • rysa9 Re: Walka o ...TELETUBISIE 05.10.05, 08:38
      Ja bym starała się nauczyć dziecko rytmu dnia: teraz jest czas jedzenia
      śniadania, czas spaceru, czas oglądania bajek, itd.
      Taki porządek podobno bardzo uspokaja dzieci.
      Można też rozrysować (a jak ktoś nie umie rysować, to skomponować ze zdjęć)
      taki rozkład dnia, co po kolei dziecko i domownicy robią w ciągu dnia.
    • twinmama76 Re: Walka o ...TELETUBISIE 05.10.05, 09:29
      Moje dzieci oglądają Teletubiesie tylko w TV, sa codziennie ok. 7.30 na drugim
      programie. Kasety, ani płyty nie mają i nie będa mieć, bo IMO ta bajka jest po
      prostu głupia uncertain
      Ale dzieci lubią, czekają, więc niech sobie patrzą. Przyzwyczaiły się do tego
      rytmu (jeden odcinek codziennie rano) i więcej się nie domagają.
      P.S.
      IMO o wiele lepszym programem dla dwulatków są Domisie.
    • pacynka27 Re: Walka o ...TELETUBISIE 05.10.05, 11:06
      Moim zdaniem teletubisie to głupotka. Program odpowiada percepcji dziecka rocznego (maxymalnie dwuletniego). Tylko czy roczne dziecko powinno oglądać bajki? Moje nie oglądało do 2,5 lat. Telewizor widziało tylko u babci. Teraz ma 3 lata i już ogląda codziennie niecałą godzinkę (samo sobie wybrało ulubione programy- fajową Pszczółkę Maję, Franklina, Domisie i Lippy & Messy) Na głupkowate Teletubisie nie zwróciło uwagi. I dobrze!!!!!
      • spacey1 Re: Walka o ...TELETUBISIE 05.10.05, 13:24
        Nie są głupkowate. Jeśli ktos uważa, że dzieci 1,5 - 2 letnie mogą oglądać TV,
        to akurat teletubiesie są najbardziej odpowiednie dla dzieci w tym wieku.
        Na poziomie dziecka w tym wieku przekazują wiele treści, uczą zasad współżycia
        społecznego, kolorów i wielu innych rzeczy. Oczywiście nie ma dyskusji, jeśli
        ktos w ogóle nie uznaje TV w tym wieku.
        • lhotse71 Re: Walka o ...TELETUBISIE 06.10.05, 15:44
          zgadzam się ze Spacey w 100% - dzieci przepadają za teletubisiami (zwłaszcza
          maluszki) bo te są stworzone od "a" do "z" z myślą o najmłodszych widzach.
          Czytałam kiedyś, że twórcy tego cyklu współpracowali z psychologami i
          terapeutami dziecięcymi. Teletubisie uczą nie tylko liczenia, kolorów,
          kształtów ale przede wszystkim uczą pewnych zachowań i pomagają tym
          najbierniejszym dzieciom przezwyciężać wstyd czy różnego rodzaju lęki. Ukazują
          świat w którym jest miejsce dla każdego, nie ma w tym cyklu ani grama przemocy
          (czego ze świeczką szukać wśród serwowanych dzieciom dobranocek!)
          Nawet kiedy ja siadam z moimi dzieciakami (3 latka i skończony roczek) i kiedy
          o 7.30 włączamy telewizor, nie bez zachwytu oglądam kochające się, szanujące
          wzajemnie, otwarte na świat i tolerancyjne teletubisie. Osobiście uważam, że
          jest to jedyny program w telewizji, który nadaje się dla moim maluchów.
          • spacey1 Re: Walka o ...TELETUBISIE 06.10.05, 16:44
            wszyscy tutaj zdają się zapominać o wstawkach dokumentalnych, które są w każdym
            odcinku Teletubisiów. Ja za nimi przepadam. Pokazują świetnie życie codzienne
            (co prawda nie u nas, a w Anglii), stosunki międzyludzkie w różnych
            środowiskach. Zachwyca mnie to, że pokazywane są właśnie przeróżne grupy
            społeczne (mniejszości etniczne, niebogate wiejskie rodziny etc). To właśnie ta
            częśc najwięcej uczy, wspaniale pokazując, jak ludzie ze sobą współżyją, jak
            pomagają sobie nawzajem, uczy także wzorców zachowań w określonych sytuacjach (o
            czym wspomniała już Ihotse). Jeśli ktoś nie znajduje sensu w animowanej części
            tej bajki, to jednak powinien się zastanowić, czy te wstawki filmowe są
            rzeczywiście tak zupełnie bez wartości.
    • driadea Re: Walka o ...TELETUBISIE 05.10.05, 13:29
      Moja córka nie ogląda ani teletubisiów ani niczego innego, telewizja w ogóle
      jej nie interesuje. Raz kiedyś włączyłam jej teletubisie, od razu odeszła od
      tv, ja postanowiłam zobaczyć czym się tak ludzie zachwycają i... nie wiem.
      Bardzo się cieszę, że moja córka tego nie chce oglądać.
      Pozdrawiam, Aga
    • elus11 Re: Walka o ...TELETUBISIE 05.10.05, 13:58
      Witam!
      Moja córcia też uwielbia teletubisie. No i właśnie tu mam problem, bo ona
      chciałaby cały dzień siedzieć przed telewizorem, a ma dopiero 15 miesięcy.
      tylko wchodzi do pokoju i upomina się o "bisie". ja staram się tłumaczyć że
      teletubisie poszły na spacer albo bawią się w ogródku i jakoś udaje mi się
      odciągnąc ją od telewizora. ale moja mama, która opiekuje sią małą gdy ja
      jestem w pracy często kapituluje i puszcza te nieszczęsne bisie. faktem jest ż
      przy tej głupawej bajce moje dziecko nareszcie normalnie zjada posiłki. To
      jedyna korzyść z teletubisów.
      pozdrawiam
      • lidqa Re: Walka o ...TELETUBISIE 05.10.05, 19:36
        moj syn tez kocha teletubisie. Puszczam mu odcinek dziennie i tyle. pokrzyczy i
        sie podda
      • a_pynia Re: Walka o ...TELETUBISIE 06.10.05, 08:46
        Moja córka poznała teletubisie z rysunków. Sama nie oglądałam tej bajki, więc
        najej temat się nie będę wypowidać. Wiem, ze jest przeznaczona dla dzieci do 2
        lat.

        Do elus11:
        > faktem jest ż
        > przy tej głupawej bajce moje dziecko nareszcie normalnie zjada posiłki. To
        > jedyna korzyść z teletubisów.
        Uważaj, bo to miecz obosieczny. Moja teściowa nauczyła Agatkę jedzenia przy
        telewizorze (nadal ją uważa za niejadka i wciska jedzenie). Doszło do tego, że
        po powrocie z wakacji jadła kolację oglądając dobranockę, dobranocka się
        skończyła, a Agacia stwierdziła, że jak nie ma bajki, to ona nie je. Po dwóch
        miesiącach jakoś ją ustawiłam, ale moja dziewczyna jest już duża. Z małym
        dzieckiem jest gorzej, więc lepiej nie dopuszczać do takich sytuacji.
        • kasia_ol1 ad. karmienia w czasie "seansu" 06.10.05, 12:17

          zgadzam się w 100%.
          podobnie jest z karmieniem w czasie reklam. to jeszcze gorszy pomysł, dla mnie
          niedopuszczalny i karygodny, ale słyszałam i o takim przypadku, więc przestrzegam.
          • spacey1 Re: ad. karmienia w czasie "seansu" 06.10.05, 12:31
            Karmienie dziecka w czasie oglądana TV ma jeszcze jedną wadę, choć dla
            niektórych jest to przesadzone (vide: mój mąż). W taki sposób wykształcaja się
            błędne nawyki żywieniowe u ludzi (celowo piszę u ludzi, gdyż jest to na całe
            życie). Stąd prosta droga do pogryzania przed TV i tycia w przyszłości.
            Człowiek powinien jeść dlatego, że jest głodny i panować nad tym, a nie robić
            to przy okazji, bez świadomości.
            • lidqa Re: ad. karmienia w czasie "seansu" 06.10.05, 12:38
              a sami nie jecie przy telewizji/ bo ja jem. nie karmie kuby programowo przy
              telewizorze ale on po prostu siedzi z nami, ogladamy teleekspres i jemy obiad.
              Bez telewizora tez je


              a teletubisie nie do konca sa glupawe. ja mam taki odcinek nagrany gdzie dzieci
              ida do dentysty, ze juz nie wspomne ze moje dziecko jeszcze prawie nic nie mowi
              ale do 4 policzy :d
              • spacey1 Re: ad. karmienia w czasie "seansu" 06.10.05, 14:02
                No ja jem przy telewizji i wcale nie uważam tego za dobre. Przez to zjadam
                więcej, a powinnam mniej. Wiele osób ma tez odruch, że jak ogląda Teleekspress,
                to musi coś przegryźć. I o tym właśnie mówię.
                Jeśli dorośli coś robią, to nie znaczy, że jest to dobre i że trzeba tego uczyć
                dzieci.
                • betty_julcia O wszystkim i o niczym:) 06.10.05, 14:56
                  Moja Julka (2 latka i 3 miesiące) uwielbia Teletubisie. Lecą sobie w tle ona
                  potańczy, popatrzy i robi swoje. Jeżeli chodzio oglądanie telewizji to w
                  dzisiejszych czasach jest to nieuniknione. Prędzej czy później będą dzieci
                  oglądały. Takie jest moje zdanie i nie podważam tym zdania innych.
                  EEEEch, jestem nieodpowiedzialną matką, karmię dziecko w trakcie oglądania
                  bajki, w ogóle puszczam bajki włącznie z głupimi teletubisiami, robię w ogóle
                  wiele rzeczy niedopuszczalnych przez niektóre mamy na forum włącznie ze
                  sporadycznym klapsem w tyłek.
                  No ale cóż, chyba aż taka zła mama nie jestem. Moje dziecko rozWija się
                  świetnie, pięknie i non stop, bez końca mówi, śpiewa piosenki, zasypia w
                  południe i w nocy sama i bardzo ładnie śpi, jest wesoła, roześmiana, pełna
                  życia i towarzyska, załatwia się od 3 miesięcy na nocniczek. Uwielbia bajki,
                  książeczki, rysowanie i to wszystko robimy. Nie mam i nigdy nie miałam żadnych
                  problemów z rzucaniem się na ziemię, histeriami, wrzaskami w sklepie. Nie wiem
                  co to znaczy wstydzić się za nią albo uciekać z rozkrzyczaną ze sklepu.
                  Wszędzie chodzi i jeździ z nami i jest rewelacyjną, bystrą towarzyszkąsmile
                  ------------------------------------------------------
                  Betty to mama a to jestem ja:
                  GWIAZDECZKA
                  • spacey1 Re: O wszystkim i o niczym:) 06.10.05, 15:23
                    no i? smile

                    Moim zdaniem Teletubisie są mądre, akurat dla maluchów 1,5 - 2 latka, a
                    jedzenie przy TV jest złe.

                    Aha, i jeszcze dochodzi jeden problem. Jeśli prędzej czy później, to lepiej
                    później.


                    • betty_julcia Re: O wszystkim i o niczym:) 07.10.05, 20:42
                      I nic smile
                      Tak mnie natchnęło i napisałam sobiesmile
                      Kazdy robi tak jak czuje i uważa a drobiazgami nie ma co sobie głowę zawracać.
                      Problemy i tak nas same dopadną.
                      ------------------------------------------------------
                      Betty to mama a to jestem ja:
                      GWIAZDECZKA
    • kasilla Re: Walka o ...TELETUBISIE 06.10.05, 17:03
      Moja córka miała dwa latka jak zaczęła oglądać teletubisie.Miała taką możliwość
      bo mieliśmy canal+ (Co sobotę i niedzielę). Bardzo jej się ta bajka
      podobała,więc nagrałam jej parę odcinków na kasetę(nie było wtedy takie
      popularne dvd). Po jakimś czasie stała się jej ulubioną bajką i niestety nie
      chciała oglądać żadnej innej, kaseta została tak "zjechana", że teraz jak
      włączam młodszej to coś przeskakuje (oglądała tylko góra dwie bajki dziennie).
      Zaczęłosię pod wpływem bajki naciąganie na mskotki z podobiznami teletubisi i
      mamawianiem na nagrywanie nowych odcinków. powiem szczerze, że wiele się z tej
      bajki nauczyła. Naszczęście jednak, im bardziej dorastała inaczej patrzyła na
      bajki. Owszem ogląda dobranocki i filmy typu "rybi z ferajny" i bardzo je lubi
      ale więcej czasu staramy się spędzać czytając bajki. Może w jej wieku(4,5) już
      się jej ta bajka znudziła.
    • monika.ga Re: Walka o ...TELETUBISIE 06.10.05, 21:54
      Witam. Mój dziś prawie 5letni synek również oglądał Teletibisie. Był to jego
      pierwszy program w wieku ok. 1,5 roku ( może ciut więcej). Bardzo mu się
      podobały i chętnie zasiadał przed tv. Dzięki temu szybko ruszył z mową, wczuwał
      się w akcję i lubił naśladować bohaterów. Pamiętam jego pierwsze słówka i to
      jak obejmował mnie i męża i mówił "tulimy, kosiamy" tak jak robią to "bisie".
      Dla mnie ta audycja ma same zalety, dziecko samo będzie wiedziało kiedy z niej
      wyrosnąć. Zbiżają się teraz pochmurne i chłodne dni, dlatego nie robiłabym
      żadnej tragedii ze straconego spacerku i oczywiście w umiarze pozwalałabym na
      upojne chwile z Teletubisiami. Ewelino o nic się nie martw, za 2-3 lata z
      tęsknotą wspomnisz kolorowe postacie i te zabawne historyjki. Potem się dopiero
      zacznie młym. Pozdrawiam Cię serdecznie i małego fana tubisiów. Monika i
      Filipek.
      • evvella Re: Walka o ...TELETUBISIE 07.10.05, 15:50
        Dzięki za wypowiedzismileWidze że są różne. U nas jest już trochę lepiej z
        tubisiami, nie muszą już być włączone cały dzień. Patryk zrozumiał że ma je
        nagrane i kiedy się kończą to zawsze można je puścić spowrotem(a to było chyba
        główną przyczyną jego histerii kiedy próbowałam wyłączyć telewizor). Zaczęliśmy
        więcej czytać bajek i bardzo dobrze to działa zwłaszcza przed zaśnięciem na
        noc. Po 10-20 minut synek zasypia a wcześniej zajmowało mu to 2godz przy
        tubisiach. Pozatym staram się aby nasz dzień miał jakieś stałe rytuały (jak
        właśnie czytanie przed snem lub spacery o podobnych porach lub czas kiedy może
        oglądać tubisie itd)wtedy Patryk jest spokojniejszy bo wie czego się spodziewać
        a to w tym wieku ważne dla dzieci.
    • cubus1 Re: Walka o ...TELETUBISIE 08.10.05, 18:12
      Czy Teletubisie sa glupie?
      Nie wiem,ja juz sie do nich przyzwyczailam choc na poczatku nie bylo latwo smile
      Moje dziecko kochalo w Teletubisiach sloneczko,nie zapomne tej usmiechnietej
      buzki na widok smiejacego sie sloneczka i krecacego wiatraczka.
      I zaczelismy zbierac gazetki(wychodzily kilka lat temu),kasety,zabawki itp.
      Mi to nie przeszkadzalo gdyz zdawalam sobie sprawe ze sa one doskonale
      podpasowane pod psychike tak malego dziecka.
      Z czasem dziecko wyrosnie,przyjdzie kolej na Mysie,Boba,Krecika,i wszelkie
      filmy Disneya smile
      Co do checi ogladania przez dziecko TV caly dzien niestety sie nie wypowiem.My
      z tym nie mamy problemu ale dodam ze nie ograniczalam nigdy dziecku ani
      komputera ani telewizji i skutek jest taki ze aktualnie potrafi dlugi czas nie
      interesowac sie tymi rzeczami.Podobnie zreszta jak slodyczami smile
      Jesli cos nie jest zakazanie przestaje smakowac,cos w tym jest smile
    • vinca Re: Walka o ...TELETUBISIE 08.10.05, 20:54
      Moim zdaniem Teletubsie to najbardziej bezwartościowa bajka na jaką udało mi
      się natknąć. Nie ma żadnej fabuły, nie ma żadnego morału, nie służy niczemu i
      nie uczy niczego.
      • kasia1302 Re: Walka o ...TELETUBISIE 08.10.05, 21:20
        Fabuła i morał dla 1,5 czy 2 roczniaka? Chyba jeszcze nie. To jest bajka dla
        najmłodszych widzów. Pytanie czy tak małe dzieci powinny oglądać telewizję? Ja
        jestem zdania, że nic w rozsądnej dawce nie szkodzi.
      • betty_julcia Re: Walka o ...TELETUBISIE 08.10.05, 22:25
        No cóż, ty możesz uważać sobie co chcesz. Ale bezsprzeczne jest to, że w tej
        bajce jest wszystko to co dzieci lubia najbardziej. Sztab psychologów pracował
        nad ta bajką. KAżdy drobiazg jest w niej dopracowany pod dzieci. Sam wygląd
        teletubisiów przypominający dzieciaczki w pampersach, śmiejące się dziecko w
        słoneczku, każda kwiestia powtarzana kilka razy.
        Bajka jest świetna ale nie ależy z nią przesadzać. Nie powinno puszczać się jej
        więcej niż raz dziennie żeby nie uzaleznić dziecka.
        Moja Julia jest od dłuższego czasu zakochana w teletubisiach ale nie ma
        potrzeby oglądania częściej niż raz na 2-3 dni. Ostatio w ogóle zrezygnowała na
        poczet filmu z naszego wesela.
        Od 1,5 miesiąca jest na tapecie, może lecieć przez cały dzień w kółko. Już
        wyłączam głos i właczam radio a film z kasety sobie leci.
        Julka rozpoznaje całą rodzinę, najdalsze ciocie i kuzynki a poza tym musimy w
        domu co jakiś czas do muzyki robić wężasmile
        ------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        GWIAZDECZKA
      • lola211 Re: Walka o ...TELETUBISIE 09.10.05, 09:47
        Nie masz pojecia o czym piszesz.To jest bajka adresowana do maluchow i jest pod
        tym wzglem przygotowana super profesjonalnie.Teletubisie sa swietne.
        • vinca Re: Walka o ...TELETUBISIE 09.10.05, 11:46
          > Nie masz pojecia o czym piszesz.

          Po czym wnioskujesz? I kim jesteś żeby mi mówić co wiem a czego nie?

          Nie zabraniam przecież Twojemu dziecku niczego oglądać, to Twoja sprawa jak
          zapełnisz mu czas.
          Twierdzę jednak, że Teletubisie ogłupiają i są świetnym sposobem na pozbycie
          sie dziecka na tych parę minut kiedy gapi sie w telewizor.

          Ponieważ jestem zdania, że wychowuje się od początku pojawienia sie dziecka
          uważam, że czytanie (lub pozwalanie oglądać) nawet malutkim dzieciom normalnych
          bajek z fabułą i morałem jest jak najbardziej sensowne.
          A co do profesjonalizmu, to jak wiemy poglądy na temat metod wychowawczych
          dzieci zmieniają się dość szybko, i rodzi się pytanie czym jest ten
          profesjonalizm? Tak małych dzieci nie sadza się przed TV - tyle mogę powiedzieć.
          • cubus1 Re: Walka o ...TELETUBISIE 09.10.05, 12:52
            A czy ogladanie telewizji zaprzecza zamilowaniu dziecka do bajek???

            Otoz zadna z nas nie ma patentnu na doskonale wychowanie dziecka.

            Dzieci ktore nie maja w domu telewizora lgnal do niego w gosciach,przy kazdej
            nadarzajacej sie okazji itp.
            I czy to tez jest dobre?

            Moje dziecko ma narazie 3,5 roku i rowniez nie wychowuje go doskonale,ba nawet
            bardzo daleko mi do tego.
            Zaufalam mojemu dziecku i to procentuje.Nie ograniczam mu techniki bo nie widze
            w tym sensu.Sami jestesmy nia otoczeni a Wy nie?
            Dodam ze jeszcze pol roku temu byl tym zafascynowany, ale aktualnie juz nie.
            Dla mnie nie bylo problemu jesli jeszcze raz chcial obejrzec jakis odcinek.A Wy
            tak nie macie?
            Mysle ze zapominacie ze tewizja moze byc tylko dodatkiem do czasu spedzonego z
            dzieckiem, do spacerow,zabawy,ksiazek...


            A teletubisie?
            Dla mnie sa glupie bo zestarzalam sie i niestety to rowniez odklada sie na
            psychike smile
            Ale teraz po okolo 2 latach obcowania z nimi patrze na to troche
            inaczej.Aktualnie moje dziecko ma kilka ulubionych odcinkow wlasnie ze wzgledu
            na srodkowe tematyczno-filmowe wstawki np. jego ulubiona z pociagiem smile
            Wlasnie patrzac na Teletubisie widze jak moje dziecko sie zmienia.Wpierw jak
            mial 1,5 roku te wstawki go kompletnie nie interesowaly,gdy mial 2,5 roku
            wlasnie te wstawki byly kluczowe.

            Osobna kwestia jest niechec do Teletubisiow sluchaczy radia maryja smile))

            Reasumujac,sama w wolnych chwilach nie wlaczam sobie Teletubisiow ale uwazam ze
            dla dziecka 1,5-3 letniego to najlepsza propozycja.
            A Domisie dla tak malego dziecka sa nieco zatrudne.




          • lola211 Re: Walka o ...TELETUBISIE 09.10.05, 19:17
            > Po czym wnioskujesz?

            PO Twojej wypowiedzi.

            > Ponieważ jestem zdania, że wychowuje się od początku pojawienia sie dziecka
            > uważam, że czytanie (lub pozwalanie oglądać) nawet malutkim dzieciom
            normalnych
            >
            > bajek z fabułą i morałem jest jak najbardziej sensowne.

            Zwlaszcza, gdy bajki sa dla nich kompletnie niezrozumiale, bo sa za małe
            jeszcze by pojac, o co w nich chodzi.
            Teletubisie sa pierwsza chyba bajka, skietrowana do tak mlodej widowni, roznia
            sie od innych nam znanych bajek, ale to jest wlasnie ich zaleta, sa dostosowane
            do mozliwosci pojmowania swiata przez najmlodszych widzow.Sam fakt, ze dzieci
            bardzo lubia te akurat bajke powinien dac do myslenia- po prostu jest dla nich
            odpowiednia.
            >Tak małych dzieci nie sadza się przed TV - tyle mogę powiedzieć

            A niby dlaczego? Ja okres teletubisiowy mam juz dawno za soba, dziecku zadna
            krzywda sie nie stala, wrecz przeciwnie.Byly ksiazeczki, były bajki, bylo tv.
            Z checia sie dowiem, jakiez to ryzyko niesie ze soba wczesne ogladanie tv.
            • evvella Re: Walka o ...TELETUBISIE 10.10.05, 00:26
              Widzę że mój post wzbudził wiele emocji i różnorodnych zdań u MAMsmile
              Może zamiast zastanawiać się czy tubisie to głupia czy mądra bajka spójrzmy na
              nią oczami dwu-trzy a nawet cztero-LATKA.
              U nas dzisiaj był odpust na którym kupiliśmy Patrykowi dmuchanego tubisia-
              ulubionego Dipsiego(wzrostem równy z synkiem). Jego radości nie było końca,
              całą mszę nosił go na rękach, mówił do niego, przytulał, karmił a uśmiech nie
              znikał z jego ust. Świadczy to tylko o jednym że traktuje go jak kolege, że
              bajka nie robi mu krzywdy ale uczy bawi rozśmiesza. Zaczęłam ten wątek bo nie
              mogłam sobie poradzić chyba bardziej ze sobą a nie z synem czy tubisiami.
              Wystarczyło żę zapłakał o nie a ja już leciałam i włączałam bajke. Szybko sobie
              z tym poradziliśmy. Aż byłam w szoku kiedy pewnego wieczoru powiedziałam do
              synka "może zamiast oglądać poczytamy bajeczke"a on odrazu wyciągnął swoją
              ulubioną i bez słowa czy płaczu położył się na łóżku i czekał na mniesmile Teraz
              Patryk ogląda teletubisie raz może dwa razy dziennie(przedtem oglądaliśmy
              tubisie do godzin nocnych a samo uśniecie zabierało nam dwa razy więcej czasu).
              A tak apropo czy ktoś wie czy są książeczki o przygodach teletubisi?
              Pozdrawiam



              " Wszyscy chcielibyśmy mieć "dobrze wychowane" dziecko, ale
              jednocześnie martwimy się o to, że narzucając mu zbyt silne
              ograniczenia, stłamsimy jego osobowość."
              • cubus1 do ewella 14.10.05, 08:29
                Tak sa ksiazeczki,sa +/- kopia bajek z VHS,wydal je Egmont niestety kilka lat
                temu wiec do dostania jedynie na rynku wtornym.
                Niestety jezykowo i niekiedy jakosciowo sa tragiczne.Ale kosztuja niewiele od 5
                do 9zl smile
                Jakies 1,5 roku temu kupowalam je jeszcze w ksiegarni internetowej jak znajde
                jakiej to napisze,ale moze juz ich nie byc sad
    • budzia80 Re: Walka o ...TELETUBISIE 10.10.05, 14:30
      Moja dwulatka niewie co to są Teletubisie bo wogóle ich nie ogląda i nie mam
      zamiaru jej ich puszczać. Ogląda Sindbada, Nodiego i Domisie. Bardzo je lubi i
      wie ze jak sie skonczy to nie mozna pzrewina i puscic jescze raz. Zaraz po
      śniadaniu jest chwila na bajki i koniec.
      • betty_julcia Re: Walka o ...TELETUBISIE 10.10.05, 22:01
        Puście dzieciom kasetę ze swojego wesela. Mówię wam. Rewelacja. Lepsze od
        teletubisiówsmile
        ------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        GWIAZDECZKA
        • evvella Re: Walka o ...TELETUBISIE 12.10.05, 09:50
          Obserwując mojego synka przy oglądaniu bajeczek(a ogląda nie tylko tubisie ale
          inne z minimini)zauważyłam że najbardziej interesują Go bajki z dużą ilością
          muzyki, ostatnio dostał płyte dvd z samymi odcinkami tubisiowych tańców przy
          których tańczy z wielką radością.
          Na samym początku tego wątku pisałam właśnie o tym że najbardziej chodzi mi o
          sposób w jaki mój synek chce oglądać tubisie-czyli muszą być włączone cały czas
          bez względu na to czy ogląda czy nie(a jak wiadomo dziecko dwuletnie długo nie
          poogląda siedząc i gapiąc się bez ruchu). Teraz wiem że on bardziej słucha niż
          ogląda, a gdy słyszy muzykę wtedy dopiero zaczyna sie interesować patrząc i
          tańcząc. Czy wasze dzieci też tak reagują?
          Ja od długiego czasu podejrzewam że rośnie nam w domu mały muzyksmile
          Pozdrawiam
          Ewelina


          Wszyscy chcielibyśmy mieć "dobrze wychowane" dziecko, ale
          jednocześnie martwimy się o to, że narzucając mu zbyt silne
          ograniczenia, stłamsimy jego osobowość."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka