Dodaj do ulubionych

tata golas

13.10.05, 13:31
Mamusie powiedzcie do kiedy wasze dzieci kąpały się razem z Wami? Pati ma dwa
latka i pozwalamy jej na wspólne kąpiele, ale zastanawiam się czy nie
przestać.
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: tata golas 13.10.05, 14:01
      mój syn ma 4,5 roku i nadal się czasami z nami kąpie. Traktuje to naturalnie i
      nie robi"przeglądu" ani mi ani mężowi. Myslę, że ma poprostu świadomość, że
      ciało dorosłego człowieka wygląda inaczej niż dziecka.
      • mammutka Re: tata golas 13.10.05, 15:02
        moja ma 1,5 roku i niech się pluska na zdrowie.. z powodów higienicznych jednak
        zawsze dbamy o to aby rodzic który się będzie z małą kompał wcześniej chociaż
        prysznic brał..
        A tata-golas big_grin normalne..
    • pacynka27 Re: tata golas 13.10.05, 15:05
      Mój trzylatek nie kąpie się z nami ale i tak ciągle włazi do łazienki jak ktoś sie kąpie (tak dla towarzystwa). Nie robimy z tego problemu.
    • zebra12 Re: tata golas 14.10.05, 07:16
      Jeśli chodzi o nagośc, to nie ma problemu, ale wspólna kapiel odpada za wzgledu
      na zarazki!!!!
      • lila1974 Re: tata golas 14.10.05, 12:24
        Moja ma 4 i czasami pluskamy sie razem.
        Tata oszczędza jej swojego widoku od 2 lat.
      • mag.ellan ŻE CO??? ;DDDDDDDDDDDD 15.10.05, 22:56
        zebra12 napisała:

        > Jeśli chodzi o nagośc, to nie ma problemu, ale wspólna kapiel odpada za
        wzgledu
        >
        > na zarazki!!!!


        ??????????????????????????????????
        Świat zwariował. Kąpcie się w ACE.
        • mama_kotula Re: ŻE CO??? ;DDDDDDDDDDDD 15.10.05, 23:30
          No wiesz; niektórzy ponoć jakieś z.a.r.a.z.k.i hodują. Grzybki również wink)))))))
      • ana_mama_patrycji zarazki????????????????? 16.10.05, 14:12
        Zebra to ty wogóle nie dotykasz, nie całujesz swoich dzieci. Roznosisz zarazki.
        Nigdy nie kąpałaś się w basenie, w morzu, rzece??? Mogę zrozumieć jeśli rodzic
        pracuje np. przy mięsie, przy zwierzetach itp. Ale zawsze wcześniej może
        wziąść szybki prysznic aby móc się pociaplać z dzieckiem.
        • zebra12 Tak, tak zarazki! 18.10.05, 06:08
          Poczytaj sobie moje posty na forum zdrowie dziecka! Pół roku walczyłam z
          infekcją pochwy u ośmiolatki. Zaraziła się na basenie! Przecież każdy dorosły
          ma w miejscach intymnych bakterie, które nam moga nie szkodzić, a dziecku
          owszem, bo ono ma tam po prostu inną florę! A co do całowanie to owszem jest
          wskazane, ale nie w usta! Nie wyobrażam sobie również ślinienia smoczka dla
          dziecka, jak to niektóre mamy mają w zwyczaju! Dalczego: paciorkowiec,
          gronkowiec, próchnica i inne takie! Pogadaj sobie zresztą z lekarzem!
          • vibe-b Re: Tak, tak zarazki! 30.10.05, 09:23
            zebra12 napisała:

            > Poczytaj sobie moje posty na forum zdrowie dziecka! Pół roku walczyłam z
            > infekcją pochwy u ośmiolatki. Zaraziła się na basenie! Przecież każdy dorosły
            > ma w miejscach intymnych bakterie, które nam moga nie szkodzić, a dziecku
            > owszem, bo ono ma tam po prostu inną florę! A co do całowanie to owszem jest
            > wskazane, ale nie w usta! Nie wyobrażam sobie również ślinienia smoczka dla
            > dziecka, jak to niektóre mamy mają w zwyczaju! Dalczego: paciorkowiec,
            > gronkowiec, próchnica i inne takie! Pogadaj sobie zresztą z lekarzem



            Wydaje mi sie, ze Twoje dziecko ma po prostu slaby uklad odpornosciowy, kto
            wie, moze wlasnie dlatego ze je tak izolujesz?
            Ja caluje mojego roczniaka w usta czasem, ale czesciej to on robi przeglad
            mojego jezyka, zebow i calej jamy z dzieciecej ciekawosci! Kapiemy sie z
            dzieckiem odkad skonczyl 3 miesiace, natomaist z innej "aktywnosci"- nieraz
            przylapalam go na ...lizaniu butow wyjsciowych, podlogi czy wanny (jeszcze
            tylko toalety nie lizal hehe). I co? NIGDY nic mu nie bylo.

            A co do infekcji pochwy zlapanej na basenie- to juz inna sprawa. Jakbym miala
            infekcje pochwy to bym sie z dzieckiem tez nie kapala, logiczne. A na basenie
            mozesz zlapac jeszcze kilka innych "dolegliwosci". Tak samo jak w kazdym innym
            skupisku ludzkim. I znow- co z tego wynika? Ano tyle, ze wszystko zalezy od
            sily ukladu odpornosciowego.

            pozdr
    • lolinka2 Re: tata golas 15.10.05, 22:02
      Do tej pory, nie codziennie ale jeśli ma ochotę na wspólną kąpiel to czemu nie...
      Natalka ma 3 latka i 8 m-cy. W naszym domu temat nagości w ogóle przerabiany
      jest niestandardowo. Nie paradujemy wprawdzie celowo 'świecąc' genitaliami,
      niemniej nie jest to gigantyczny powód do wstydu jeśli ktoś idzie np z łazienki
      do szuflady w pokoju wziąć czystą bieliznę. Poza tym na okolicznosć mycia często
      się widujemy w stroju Adama i Ewy, w moim domu rodzinnym było to sprawą szalenie
      naturalną (i potem nie schizowałam mając 11 czy 12 lat na widok nagusów, bo to
      po prostu kawałek człowieka) i tak jest też w mojej rodzinie.
      Dla córki-norma. Śmiechów czy rumieńców nie odnotowano.
      • betty_julcia Re: tata golas 15.10.05, 22:38
        Myślę że jest to kwestia wychowania itego co sie z domu wyniosło. Lolinka
        napisała że u niej w domu rodzinnym była nagość i że ( moze dzięki temu)nigdy
        nie miała z nią problemów i jest to norma. Ja wychowalam się w domu gdzie mama
        nie ukrywała nagości, natomiast taty nigdy nie widziałam nago. I też nie
        schizowałąm i nie mam z nagością problemów.
        TEraz też jest taki model w naszej rodzinie i nie ja go narzuciłam . Ja nie
        krępuję się przy Julce nagości, natomiast mój mąż jak się z Małą kąpie to od
        urodzenia tylko w majtkach. TAk pasuje wszyskim i jestem pewna że nie zawazy to
        na przyszłych kontaktach Julki z nagością w dorosłym życiu. Uważam że nic na
        siłę. Róbmy tak jak czujemy i żeby nie było nasze zachowanie sztuczne.
        ------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        GWIAZDECZKA
    • monika19782 Re: tata golas 16.10.05, 00:02
      moja córka ma prawie 4 lata i czasem kąpie sie ze mną a jezeli chodzi o tatę to
      kiedys weszła do łazienki ja mąz akurat wychodził z wanny. Wybiegła ze smiechem
      wołajać - mamo zobacz jaką tato ma smieszną pupę - smileod tego czasu maz
      rygorystycznie zamyka sie w łazience.
      • zimna2 Re: tata golas 30.10.05, 17:54
        Kiedy Julia miala ok 3 lat kąpala się z tatą do momentu kiedy zauważyla, że
        tata ma ogon.


        Kasia - mama Julii i Maksia
    • maadzik3 Re: tata golas 16.10.05, 01:02
      Z rodzicem tej samej plci - nie widze bariery czasu. Z Mama z ktora zawsze
      mialam swietny kontakt kapalam sie czasem jeszcze w ogolniaku jak chcialysmy w
      wannie pogadac. Z drugim rodzicem - trudno powiedziec, ja sie juz z 2-letnim
      synem nie kapie (tzn. nie biore go do wanny), ale do lazienki i tak przychodzi i
      asystuje, zwlaszcza jak meza nie ma w domu. Na razie mi to nie przeszkadza, a
      jemu na pewno niesmile)))
      Magda
    • marghe_72 Re: tata golas 18.10.05, 14:02
      to dorosli robią z nagosci problem
      Dzieci nie.
      • aasiunia Re: tata golas 19.11.05, 19:30
        marge_72 bardzo, bardzo mądre słowa.Szczera prawda.
    • wiecznie_zdziwiona Ja to chyba głupia jestem..... 18.10.05, 15:42
      NO sorry, ale nie jestem w stanie tego pojąć. Może dlatego, że jestem mamą
      dwóch chłopców.
      NIgdy nie kąpałam się z nimi - głównie z powodów zdrowotnych. Nigdy nie spały z
      nami w łóżku - z powodów tych samych. Miałam do tego celu przeznaczoną inną
      wersalkę (jak karmiłam piersią - proszę - a potem do łóżeczka). Jest miliard
      innych metod okazania miłości i akceptacji - niekoniecznie epatowanie anatomią
      i niekoniecznie brak granic intymności.
      Nie wyobrażam sobie, żeby mój syn oglądał mnie w wannie, albo siedzącą na
      kiblu, wybaczcie. To kwestia dobrego smaku, a nie pruderyjności. Nie jestem
      pruderyjna - nie udowodnię tej tezy, bo skasują post smilesmile.
      Jest granica. NIe biegam po domu w samych majtkach - również przez szacunek dla
      młodego, niewyrobionego gustu. Wolę nie kształtować poczucia estetyki moich
      dzieci na podstawie mojego, 37-letniego ciałka. Trochę litości.
      Nie chodzi o to, że uciekam z wrzaskiem jak mnie syn "zdybie" bez bluzki -
      grzecznie pytam czy mogłabym się w spokoju ubrać.
      Czytając posty - jestem nienormalna - czekam na reprymendę od "oświeconych" mam.

      Pozdrawiam
      • anatemka Re: Ja to chyba głupia jestem..... 18.10.05, 20:03
        dlaczego uważasz, że mając inne zdanie zostaniesz zlinczowana? Z racją jak z
        d...pą każdy ma swoją.
        • mama_kotula Re: Ja to chyba głupia jestem..... 19.10.05, 00:43
          anatemka napisała:

          > dlaczego uważasz, że mając inne zdanie zostaniesz zlinczowana?

          Poczytaj kontrowersyjne tematy na różnych forach, to się dowiesz, dlaczego
          koleżanka obawia się nieprzychylnych reakcji.
          Z racją jak z d..., każdy ma własną. Ale zdarzają się osoby, dla których tylko
          ich prywatna d... jest święta i słuszna.
          Pozdrawiam
          Marta + Ich Dwoje
      • goja9 Re: Ja to chyba głupia jestem..... 19.10.05, 09:43

        > Czytając posty - jestem nienormalna - czekam na reprymendę od "oświeconych"
        mam
        > .
        >

        Witam!
        To dla mnie jak najbardziej normalne zachowanie.W moim domu tylko do pewnego
        momentu nagość była "swobodna" ale z synkiem nie kąpałam się raczej. Natomiast
        z córą tak ale też tylko jak była malutka. Teraz mała ma 4 lata i wspólne
        kąpiele i zabawa -tak ale nad jeziorem lub w basenie. Mąż natomiast nie
        dopuszcza do sytuacji, w których dzieci mogłyby oglądać go nago.
        Pozdrawiam!
        • marghe_72 Re: Ja to chyba głupia jestem..... 19.10.05, 10:39
          teraz nieco z grubej rury

          takie nastolatek / nastolatka, ktora nigdy nie widział/a nagiego ojca/matki to
          spory szok przezyje wink)
          • goja9 Re: Ja to chyba głupia jestem..... 19.10.05, 11:09
            To wcale nie jest z grubej rury, tylko nie wiem dlaczego ma przeżyc szok. Bo
            przecież nie chodzi o ukrywanie nagości samej w sobie, tylko o przestrzeganie
            pewnych zasad np.minimum prywatności choćby przy ubieraniu. Nie chodzi o małe
            dzieci, które traktują nagość naturalnie tylko o starsze, które same zaczynają
            być już świadome swojego ciała. Osobiście wolałabym, żeby moja córka nie
            wyrosła na bardzo swobodną osobę i trochę wstydu jej nie zaszkodzi.
          • wiecznie_zdziwiona Re: Ja to chyba głupia jestem..... 19.10.05, 12:40
            Ja jakoś nie przeżyłam szoku - pomimo, że nigdy nie widziałam mojego ojca nago.
            I myślę, że nawet dobrze mi to zrobiło smile
            Nastolatki sobie poradzą same z zawiłościami anatomii - najpierw w przedszkolu,
            potem w prasie, potem organoleptycznie - ale chyba lepiej z rówieśnikiem niż
            podstarzałą mamą i tatą ( w ich oczach zawsze będziemy podstarzali smile)
            Pozdrawiam
      • oooo Re: Ja to chyba głupia jestem..... 01.11.05, 20:33
        wiesz.. trochę nie rozumiem ( ale masz prawo miec swoje zdanie...) tego co
        mowisz o ksztaltowaniu estetyki...

        moja mama ma prawie 50 lat, a jest dla mnie nadal piękną kobietą, choć jej ręce
        od wielu lat są pomarszczone od pracy są dla mnie ideałem - nie mysl, ze dzieci
        oceniają rodziców przyrównując ich do modeli z okladek gazet, to nie tak..
        rodzic, to rodzic... jest kims wyjatkowym, ale ocenianie ludzi na podstawie
        wygladu tez sie chyba wynosi z domu

        ok, rozumiem, ze u ciebie w domu nie bylo tkaich "zwyczajow" odbywania wspolnie
        toalet,y mycia sie, etc. ale dla niektorych jest to naturalne... nie bede
        wdawac sie w szczegoly, bo mowienie o tym na forum moze rzeczywiscie nie miesci
        sie w grnaicach dobrego smaku. Jest to troszkę temat tabu, cos o czym sie nie
        rozmawia poza czterema scianami, ale wsrod domownikow jest naturalne i tak jest
        ok. To, ze wsrod domownikow wchodze do toalety jako ktos oodaje swoje potrzeby
        fizjologiczne, nie znaczy, ze robie tak smao u znajomychwink
      • mika2 Re: Ja to chyba głupia jestem..... 06.11.05, 20:39
        Mam synka - ma ponad 2 latka. Na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy
        kąpałam się (po uprzednim prysznicu) z moim synkiem - i najczęściej było to
        konieczne (np. miał uraz do wody po oparzeniu i wszedł do wanny tylko wtedy gdy
        mógł w niej usiąść mi na kolanach).
        Długo spał w łóżeczku, ale teraz sypia z nami. Mamy łóżko 2m x 2m. Całymi
        dniami jesteśmy w pracy i wszyscy troje lubimy się przytulać wieczorem i spać
        razem. Usypiamy synka a potem przychodzimy do niego dopiero kiedy naprawdę
        idziemy spać. Intymność niekoniecznie z łóżkiem musi być związanasmile Wszyscy to
        lubimy, więc dlaczego mielibyśmy z tego rezygnować?
        Synek widuje mnie w wannie - jak mi się wkręci do łaienki - i nie jest to dla
        niego dziwne - tylko czeka, żeby choć palca zanurzyć zanim go się wyprowadzi.
        A i zdarzało się, że widział mnie biorącą prysznic - będąc z nim sama w domu
        też się muszę jakoś umyć, a nie zostawię go za zamkniętymi drzwiami łazienki,
        bo to bardzo pomysłowy psotnik - wolę go mieć na oku. Nagość nie jest dla niego
        niczym dziwnym, nawet się nie patrzy - to dla niego normalka.
        Co do estetyki ciała...nie wiem czy wiek tu ma znaczenie...jestem od Ciebie
        ponad 10 lat młodsza...nie wiem jak będę myśleć za 10 lat, ale obecnie nie
        uważam, żebym w jakikolwiek sposób skrzywiała poczucie estetyki u mojego synka.
        Każdy wychowuje swoje dziecko według swoich zasad. Nie czuję potrzeby aby coś
        zmieniaćsmile
      • ardzuna Re: Ja to chyba głupia jestem..... 05.12.05, 20:22
        wiecznie_zdziwiona napisała:

        > NO sorry, ale nie jestem w stanie tego pojąć. Może dlatego, że jestem mamą
        > dwóch chłopców.
        > NIgdy nie kąpałam się z nimi - głównie z powodów zdrowotnych. Nigdy nie spały
        z
        >
        > nami w łóżku - z powodów tych samych. Miałam do tego celu przeznaczoną inną
        > wersalkę (jak karmiłam piersią - proszę - a potem do łóżeczka). Jest miliard
        > innych metod okazania miłości i akceptacji - niekoniecznie epatowanie
        anatomią
        > i niekoniecznie brak granic intymności.


        Itd, itp.

        Nie, nie mam nic do zarzucenia tresci, a raczej nie mialabym, gdyby nie zostala
        wypowiedziana tak zadufanym w sobie tonem pelnym autentycznej milosci do siebie
        samej i przekonania, ze sie wie najlepiej. Dokladnie to samo, co widac w watku,
        zalozonym niedawno przez tę sama osobę. Widocznie ten typ juz tak ma, niestety.
    • e_r_i_n Re: tata golas 19.10.05, 11:24
      Moje dziecko ma 4 lata i czasami jeszcze kapie sie ze mna (z tata raczej nie,
      bo tata nie lubi) smile
      • mama.ludzika Re: tata golas 19.10.05, 14:06
        No właśnie, jak to jest? Bo nie chodzi o nagość samą w sobie, tylko o naszą
        nagość, czyli jak już ktoś zauważył, problem leży w rodzicach, nie dzieciach.
        Ja nigdy nie robiłam problemu z nagości przy dzieciach, i chłopcu i
        dziewczynce. Oczywiście w warunkach li tylko łazienkowych, bez biegania na
        golasa po całym domu. Mąż kąpał się i z jednym i drugim, na golasa, rzecz jasna
        (kto to widział kąpać się w majtkach?wink) Syn miał przy okazji lekcje higieny,
        co i jak- najważniejsze męskie sprawy.
        Do czasu. W pewnym okresie (ok.5 lat) synek zaczął rzucać żarciki na temat pup,
        cycków, siusiaków itp. i gapić się. Wtedy stwierdziłam, że tego nie zniosę
        (powiedziałam synowi, że nie podoba mi sie takie zachowanie) i od tej pory nie
        ma podglądactwa. A z córką kąpię się czasem nadal.

        Oprócz tego dodam, że jak syn załapie się na jakąś nagość telewizyjną albo
        obrazkową- w granicach smaku, to nie robię problemu. Oprócz tego oglądamy atlas
        anatomiczny z: kośćcem, budową mięśni, narządami wewnętrznymi, wyglądem ciała
        itp. Ma wtedy szerszy obraz zagadnienia smile
        • agnieszkas72 Re: tata golas 19.10.05, 16:15
          Pochodzę z domu w którym rodzice swoją nagość zachowywali dla siebie i tak jest
          w mojej rodzinie.Nie wyobrażam sobie biegania po domu na golasa i wcale nie
          uwazam się za osobę pruderyjną.Moje dzieci świetnie wiedzą,jak zbudowane jest
          ludzkie ciało,jest naprawdę mnóstwo książek na ten temat i można obyc się bez
          bardzo dosłownych pokazówek.Goły tatuś czy mama pakujący się dziecku do wanny to
          dla mnie coś bardzo niesmacznego.Zabawa w wodzie jest świetna na basenie i na
          plaży ,w strojach kąpielowych.
          • s-y-l-l-a Re: tata golas 28.10.05, 11:20
            Mi się zdarza kąpać z synkiem, ale tylko w stroju kąpielowym smile Mąż podobnie
            jak ja kąpie się z Olem, ale w kąpielówkach. Mały uwielbia się kapać w
            towarzystwie, więc nie widzę powodu, żeby Mu tego zabraniać. Ale wiem,że na
            pewno krępowałby mnie paradowanie przy dziecku nago. Nie powiem - w
            majtkach /stringach w zasadzie/ czy w staniku przelecę np. do szafy po spodnie
            czy bluzkę ale nago absolutnie nie.... - takie moje zdanie....
            • dagmama Re: tata golas 30.10.05, 11:15
              No nie wiem, nie jestem jakąś naturystką, ale wstydzenie się własnego ciała przy
              dziecku jest dla mnie dokładnie pruderyjne.
              Nie rozumiem o co chodzi z oszczędzaniem dziecku widoku podstarzałej mamusi.
              Jakieś zakomkleksione jesteście?
              Dla mojego syna, póki co, jestem ideałem.
              Ma półtora roku, karmię go piersią, więc siłą rzeczy...
              Śpi z nami. Piżamy kupimy sobie za jakiś czas.
              Kąpie się z tatą, bez majtek, bo, ludzie, w majtkach do wanny?!
              Moim zdaniem uczenie dziecka wstydu, ukrywania i co gorsza rozmawianie o ciele
              za pośrednictwem podręczników, w oderwaniu od własnych ciał jest zaściankowe i
              śmieszne.
              Oto moje zdanie na temat "tata golas"
              Pozdrawiam.
              • marghe_72 Re: tata golas 30.10.05, 17:09
                Kąpiel w kostiumie ? Jakos mnie to dziwi.
                Nie chodzi o epatowanie nagoscią, nie chodzi o pokazywanie.. hmmm szczegółów
                chodzi o naturalnosc. A kąpiel w kostiumie naturalna nie jest. Jak dla mnie

                Moja cóka widuje mnie nago, męza rowniesz.. w sytuacjach , w których ta nagosc
                jest usprawiedliwiona, czyli np. w wannie, czy podczas przebierania sie /
                ubierania sie.
    • bea81 Re: tata golas 30.10.05, 18:05
      Dla nas to zaden problem,rozbierac sie przed corka,przeciez to zaden wstyd.Ona
      ma juz 8 lat i jezeli wchodzi do lazienki a tatus sie kapie to jest to dla niej
      calkiem normalne tak jakby wchodzila do kuchni.A kapiel w stroju kapielowym to
      lekka przesada
      • mamajka6 Re: tata golas 31.10.05, 12:31
        U nas podobnie,nie paradujemy po mieszkaniu na golasa,ale też nie kryjemy
        nagości przed naszymi dziećmi na siłę.1,5 roczna córeczka kąpie się z Tatą,a
        jeszcze do niedawna kąpała się z nimi również starsza - 7 lat.Do głowy mi nawet
        nie przyszło zakładanie majtek do kąpieli.Nagość traktujemy naturalnie,a jak
        starsza córka wejdzie do łazienki i zobaczy Tatę w stroju Adama po prostu nie
        zwraca na to uwagi.
        • leif1 Re: tata golas 01.11.05, 12:47
          My wychowalismy nasza corke w pelnej tolerancji do nagosci,co prawda nie byly
          to wspolne kapiele w wannie,czy pod prysznicem,ale wstep do lazienki byl wolny,
          przejscie z lazienki do sypialni nago po kapieli,spanie nago, bylo calkiem
          normalne.Pisze w czasie przeszlym,bo corka jest juz dorosla,mieszka osobno, ma
          wlasna rodzine i wlasne dzieci,ktore wychowuje w taki sam sposob.Jeszcze
          teraz,kiedy przyjedzie do nas w odwiedziny,wchodzi do lazienki,tak samo wnoki,
          kiedy my sie kapiemy.Przypuszczam,ze takie wychowanie sprawilo,ze zawsze byla
          szczera,otwarta,ufna i bardzo nas powaza,a o niektorych problemach osobistych
          woli porozmawiac ze mna,zamiast z matka,czy wlasnym mezem.
          • aj80 Re: tata golas 02.11.05, 17:52
            Kąpanie się z dzieckiem w kąpielówkach czy w stroju kapielowym, napweno nie
            jest niczym naturalnym. Mój mały ma 1 1/2 roku i jak narazie nikt nie próbuje
            ukrywać się przed synem, a on traktuje to całkiem normalnie.
            • ciuforek Re: tata golas 03.11.05, 12:49
              ja kapiei sie z moim 2.5 letnim synkiem- maz tez- nie widze w tym nic złego
    • fabianzs5 Re: tata golas 06.11.05, 17:28
      Ja osobiście uwielbiam kąpać się ze swoim synem. Nie widzę w tym nic złego, a
      kąpiel w majtkach, to delikatnie powiedziane, przesada...
    • vivyan Re: tata golas 07.11.05, 07:39
      Moj synek ma 5 lat, ja kąpałam sie z nim tylko kilka raz, kiedy był młodszy i
      mial przez pewien czas potworny lęk przed wodą, szybko mu przeszło, potem sie z
      nim nie kąpałam - nie lubię. Natomiast bardzo lubią sie kąpać z tatą - moczą
      sie w wannie godzine (każdy ze swoją gazetkąwink Poza tym nikt nie ucieka z
      wrzaskiem jak mały natrafi na któreś z nas przy przebieraniu, korzystamy ze
      wspolnej przebieralni po basenie, do łazienki już nie wchodzi - kiedy był
      młodszy był strasznie ciekawy dlaczego dziewczyny (czyli ja) nie mają siurków
      (była cała seria pytań "babciu a ty masz siurek?", "ciociu Kasiu a ty masz
      siurek", "a czy pani doktora ma siurek?") a od jakiegoś czasu przestał sie
      interesowac - mysle ze po prostu dowiedział sie wszystkiego co mu było
      potrzebne. Generalnie podchodzimy do sprawy nienerwowo i bez paniki smile
    • takaja3 Re: tata golas 08.11.05, 19:12

      hej chyb awas zgorsze
      ale ja osobiście bardzo długo kapałam sie z moim tatą
      w zasadzie przestałam dopiero wtedy jak zaczełam dorastac i wstydzic sie
      zachodzacych w moim ciele zmian
      czyli mozna założyć że do 10 roku życia to kąpałam sie na pewno
      nie oglądałam taty nago
      po prostu nie zagladałam mu tam nie interesowało mnie to
      lubiałm sie z nim pomoczyc w pianie pogadac i posmiać
      pośpiewać tata mył mi włosy
      i wierzcie nie byłam wykorzystywana wink mam dobre układy z rodzicami i z mężem
      teraz sama czekam na moje maleństwo i juz nie moge sie doczekac kiedy bede
      mogła sie z nimkapać
      a że mamy dużą wanne to na pewno namówie tez męża
      ale wiem że on ma bardziej radykalne poglądy i na pewno nie chiałby sioe kapac
      z 4 córka, ja nie widze w tym nic zdrożnego i dziwnego a gadki o bakteriach
      wkłądam do tej samej szuflady co hasła typu : pies i dziecko razem w jednym
      domu? to starszne! wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka