Dodaj do ulubionych

BUNT 15MIESIĘCZNIAKA - RATUNKU!!!!

20.10.05, 23:22
E-Mamy RATUNKU!
moje do tej pory kochane i uśmiechnięte dziecko przeistoczyło się w małego,
domowego terroerystę. O wszystko, co idzie nie po jego mysli ryczy, rzuca się
na podłogę. Gdyby mógł cały dzień wisiałby mi na cycu, albo na rękach.
Samodzielna zabawa prawie przestała istnieć.... Rozumiem, że to naturalne w
pewnym wieku, ale jak to przetrwać? Jestem już troszkę zmęczona.... Możecie
mi coś poradzić?
jordanka
Obserwuj wątek
    • julip Re: BUNT 15MIESIĘCZNIAKA - RATUNKU!!!! 21.10.05, 21:23
      Witam.Moja Emi(tez 15m-cy)na wszystko krzyczy "nieeee",i za zadne skarby nie
      chce sobie zalozyc pampersa( a jak na sile jej zaloze-czego strasznie nie lubie
      robic,bo wtedy placze niemilosiernie-to odpina sobie rzepy po czym sciaga i
      wyrzuca ostentecyjnie demonstrujac swoja wyzszoscsmileNo i przede wszystkim chodzi
      spac o 1-wszej w nocy(za nic w swiecie nie moge jej uspic wczesniej-wiec
      wyglada to tak,ze od 22-giej leze po ciemku a ona po mnie skacze,ssie
      piers,szczypie, gryzie ,schodzi z lozka i wzzystkimi sposobami probuje mnie
      zachecic do wstania-jak udaje ze spie to placze).Na szczescie w ciagu dnia to
      super spokojne i usmiechniete dziecko.Tylko te noce i ta sprawa z
      pieluszkami...nie wiem co robic.Nie chce mi sie ciagle wycierac podloge(na
      nocnik jest za mala),ani miec czas dla siebie po 1-wszej w nocy. Co robic?
      • baranca Re: BUNT 15MIESIĘCZNIAKA - RATUNKU!!!! 21.10.05, 22:18
        Dziewczyny, nie wiem, moja ma "dopiero" 14 miesiecy i chyba właśnie wchodzi w
        tę fazę.Wieczory nie są może jak u julip ale podobnie...Obwaiam się, że to
        początek buntu dwulatka, tak mnie uświadomiła znajoma psycholog. ( okazało się,
        że dwulatek to wcale nie ten, co kończy 24 miesiące!!)
        czyli tzw. okres TT ( terrible two). Myślę że pozostaje nam tylko P.
        (przetrzymać)
        całusy, trzymajcie się
    • jordanka1 Re: BUNT 15MIESIĘCZNIAKA - RATUNKU!!!! 26.10.05, 22:43
      ale mnie pocieszyłyście.... wink! aż się boję, co bedzie dalej, tym bardziej, że
      moje dziecko jest bardzo "mamate". Cóż Moje Drogie, nie pozostaje nam nic
      innego, jak tylko sie trzymać i wspierać!
      pozdrawiam!
      jordanka
    • redudek Re: BUNT 15MIESIĘCZNIAKA - RATUNKU!!!! 27.10.05, 09:58
      mam dokładnie to samosmile
    • blamblam Re: BUNT 15MIESIĘCZNIAKA - RATUNKU!!!! 27.10.05, 11:47
      hej
      jestem mamą 2-latka i takie historie przerabiałam już kilka razy. na
      pocieszenie dodam ze to przychodzi i odchodzi. No i znów przychodzi niestety.
      Potrzebna jest cierpliwość i spokój (uwiercie mi wiem jakie to trudne) i
      wytrwałość oraz konsekwencja. Co postanowicie tego sie trzymajcie bez wzgledu
      na protesty malucha. Oczywiscie bez przesady. Nie można wszystkiego zakazywać.
      Dziecko co jakis czas próbuje nowych rzeczy, świat sie przed nim otwiera musi
      sie dopiero nauczyć ze pewnych rzeczy nie wolno pewne należy. Na pocieszenie
      dodam ze im dziecko starsze tym pewne rzeczy mu łatwiej wytłumaczyć a i na
      samodzielną zabawe przyjdzie czas. Nie poddawajcie sie. Na razie mozna
      spróbować zaangazować malucha w domowe zajecia mamy, otworzyć szafke z garnkami
      i drewnianymi lyżkami i takie tam . Co do cyca to nie wiem bo mój sie już dawno
      odstawił.
      • kredka79 Re: BUNT 15MIESIĘCZNIAKA - RATUNKU!!!! 28.10.05, 23:41
        czesc dziewczyny
        moja 15-miesieczna coreczka tez wlasnie weszla w okres buntowniczy.czasami nie
        moge sobie z nia poradzic - krzyczy po swojemu, kladzie sie na podlodze, tupie
        nogami a co najgorsze - probuje bicsadNie wiem co w takiej sytuacji robic, boje
        sie ze jak pojdzie do przedszkola lub znajdzie sie w towarzystwie innych dzieci
        np.plac zabaw, bez wahania uderzy jakiegos maluszka.Macie moze jakies pomysly na
        stopniowe oduczanie tego 'nawyku'? Pomożcie-nie mam juz silsad

        pozdrawiam
        • hanula Re: BUNT 15MIESIĘCZNIAKA - RATUNKU!!!! 30.10.05, 02:31
          > moja 15-miesieczna coreczka tez wlasnie weszla w okres buntowniczy.czasami nie
          > moge sobie z nia poradzic - krzyczy po swojemu, kladzie sie na podlodze, tupie
          > nogami a co najgorsze - probuje bicsad Nie wiem co w takiej sytuacji robic, boje
          > sie ze jak pojdzie do przedszkola lub znajdzie sie w towarzystwie innych dzieci
          > np.plac zabaw, bez wahania uderzy jakiegos maluszka.Macie moze jakies pomysly
          > na stopniowe oduczanie tego 'nawyku'? Pomożcie-nie mam juz silsad

          1. No pewnie, że uderzy. Dzieci w tym wieku się tłuką. Jak się nie uda na czas
          złapać za rękę, to trudno, trzeba będzie ofiarę przeprosić, a napastnikowi
          stanowczo powiedzieć, że nie wolno i że nieładnie. Moim zdaniem wielkiego
          problemu nie warto w tym wieku robić z takiej agresji.
          2. Nigdy dziecka nie bić - no ok, każdego czasem poniosą nerwy, ale naprawdę
          warto starać się dziecka ani nie bić, ani na nie nie krzyczeć. Dzieci nas
          naśladują, niestety. To od nas uczą się radzić sobie z emocjami.
          3. Nigdy nie ulegać napadom złości! Nawet, a może zwłaszcza w miejscach
          publicznych! Póki co rzuca się na ziemię, bo nie umie inaczej poradzić sobie z
          frustracją - z tego wyrośnie. Natomiast jak się zorientuje, że rzucając się na
          ziemię w sklepie może coś osiągnąć, to kaplica. Najlepszy sposób na wychowanie
          małego manipulatora. I naprawdę nie ma się co wstydzić i kłopotać otoczeniem.
          Każdy, kto miał przyjemność opiekować się dwulatkiem, zna ten problem.
          4. Techniki uspokajania zależą od dziecka. Niektóre dzieci warto przytulić, inne
          lepiej zostawić na chwilę w spokoju, żeby ochłonęły.
          5. Jak już troszkę ochłonie - natychmiast zainteresować czym innym. O, zobacz,
          ptaszek leci! O, jakie ładne auto! A może coś narysujemy? Niewiarygodne, jak
          dzieci się dają na to nabierać.
          6. Dzieci najczęściej mają napady złości, jak są zmęczone, głodne, spragnione,
          mają zbyt dużo bodźców. Dobrze jest unikać takich sytuacji.
    • 0ania Re: BUNT 15MIESIĘCZNIAKA - RATUNKU!!!! 02.11.05, 20:29
      najlepszym sposobem aby przetrwać trudne chwile jest Twój stoicki spokój.
      Nawet gdy młody wrzeszczy i kopie, Ty za nic nie okazuj zdenerwowania...
      Tłumacz, uśmiechaj się i przeczekaj trudne chwile. Wiem że to brzmi trochę
      dziwnie, ale nic nie wpływa tak na nastrój Twojego malca, jak Twój własny.
      Trochę to potrwa ale zapewne przyniesie rezultaty.
      Trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko
      • kk27 Re: BUNT 15MIESIĘCZNIAKA - RATUNKU!!!! 02.11.05, 20:36
        po pierwsze nie można reagować na takie zachownie(typu rzucanie się na
        ziemie).znam jeden dobry sposób kiedy dziecko zacznie krzyczeć w miejscu
        publicznym...pochyl sie i powiedz"chodź ci coś powiem na ucho",przytrzymaj i
        coś tam szepczsmilebardzo często skutkuje-dziecko chcąc uslyszeć co mówisz
        ucichnie a ty możesz odwrócić jego uwagę.no i oczywiście -
        konsekwencja,konsekwencja,konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja."nie"musi
        być"nie"bez względu na okoliczności.pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka