jordanka1
20.10.05, 23:22
E-Mamy RATUNKU!
moje do tej pory kochane i uśmiechnięte dziecko przeistoczyło się w małego,
domowego terroerystę. O wszystko, co idzie nie po jego mysli ryczy, rzuca się
na podłogę. Gdyby mógł cały dzień wisiałby mi na cycu, albo na rękach.
Samodzielna zabawa prawie przestała istnieć.... Rozumiem, że to naturalne w
pewnym wieku, ale jak to przetrwać? Jestem już troszkę zmęczona.... Możecie
mi coś poradzić?
jordanka