kara dla 4latka

22.11.05, 09:34
czy dziecko w wieku 4 lat rozumie co to jest kara? jaka moze byc adekwatna do
jego wieku? a przede wszystkim czy karac? czy za ranne przewinienie(powazne)
mkara moze byc zakaz ogladania wieczorynki, czy dziecko pamieta(wieczorem)
dlaczego nie moze ogladac ulubionej bajki? czy karzecie swoje dzieci, a moze
wystarczy rozmowa,
    • nchyb Re: kara dla 4latka 22.11.05, 09:46
      > czy dziecko w wieku 4 lat rozumie co to jest kara?
      O ile prawidłowo rozwija się pod względem umysłowym - to najczęściej tak.

      > jaka moze byc adekwatna do
      > jego wieku?
      Kara powinna być adekwatna nie tylko do wieku, ale i przewinienia

      czy za ranne przewinienie(powazne)
      > mkara moze byc zakaz ogladania wieczorynki, czy dziecko pamieta(wieczorem)
      > dlaczego nie moze ogladac ulubionej bajki?
      Może i coponiektóre pamiętają, ale kara rozciąga się na cały dzień (bo sobie
      czasme dziecko w ciągu dnia o tym przypomina i rozżala się...), trochę ciężka
      się wydaje.

      > czy karzecie swoje dzieci, a moze
      > wystarczy rozmowa,
      Wszystko zależy od sytuacji, teoretycznie rozprawiając na forum - staram się
      unikać kar, preferuję nagrody, ale czasami mnie ręka świerzbi...
    • mamadacja Re: kara dla 4latka 22.11.05, 10:03
      Ja staram się reagować natychmiast - jako karę odsyłam do swojego pokoju na 5
      minut - do czasu aż się uspokoi. Poza tym tłumaczę ( w sprawach brzydkich
      wyrazów mówię, że dane słówko znamy ale nie używamy i zastępujemy innym, i tu
      nie stosuję kary, chyba,że młody celowo po raz kolejny użyje słowa na które się
      nie zgadzam ). Jeśli wyskoczy z niepoprawnym zachowaniem np. w drodze do domu (
      na spacerze ) to po powrocie idzie do swojego pokoju na 5 minut. Po każdej
      takiej karze jeszcze raz tłumaczę dlaczego zachowanie było złe i dlaczego
      odsiedział swoje. Na ogół mały rozumie o co chodzi. Acha, i karę odbębnia bez
      względu na to czy przeprosi za swoje zachowanie ( a przeprasza zawsze ). Po
      prostu mówię mu ( jak przeprosi) , że nie jestem zła na niego ale pokoik i tak
      musi odwiedzić.
    • saskia123 Re: kara dla 4latka 22.11.05, 11:12
      A co przeskrobało?
    • marghe_72 Re: kara dla 4latka 22.11.05, 13:56
      u nas jedną z dotkliwszych kar jest "nie ma wieczorem czytania"
      dobranockę też stosujemy
      Działa
      • dorka.3 Re: kara dla 4latka 22.11.05, 14:10
        ja staram się rozmawiać z synkiem, ale jednym uchem wlatuje drugim wylatuje
        (mam nadzieję, że choć część z tego mojego gadania sobie bierze do serca,
        zobaczymy), także kary są na tym etapie, przynajmniej u nas skuteczniejsze. ale
        nawet jak jest jakaś kara (nie oglądanie bajek, niestety synek jest maniakiem
        komputerowym po tatusiu - więc u nas najbardizej działa szlaban na komputer -
        oczywiście siedzenie przy komputerze ograniczam do minimum) to i tak staram się
        zawsze porozmawiać z nim.
        • monia263 Re: kara dla 4latka 24.11.05, 14:44
          mój synek to żywe srebro, mimo ze chodzi do przedszkola to wraca do domu i
          energia go rozpiera. Ostatnio przestał się słuchać mogę mu po 10 razy powtarzac
          żeby coś zrobił a on udaje że nie słyszy. W tej sytuacji działa na niego jedna
          kara - zakaz oglądania bajek ( wieczorem uwielbia mini mini lub scoobiego ).
          Niestety nie zawsze jestem konsekwentna i czasem mu ulegam. Teraz zbliżają się
          swieta i powtarzam mu ze mikołaj patrzy i jak bedzie niegrzeczny to prezentów
          nie bedzie - poki co działa ale co potem ??
      • nangaparbat3 Re: kara dla 4latka 24.11.05, 20:01
        marghe_72 napisała:

        > u nas jedną z dotkliwszych kar jest "nie ma wieczorem czytania"

        To juz ja bym - jako dziecko - chyba wolała dostać po pupie.
        wydaje mi się, że to wieczorne czytanie to bardzo ważny rytuał, dajacy dziecku
        poczucie bezpieczeństwa. Nie ryzykowałabym.
        • marghe_72 Re: kara dla 4latka 24.11.05, 21:01
          nangaparbat3 napisała:

          > marghe_72 napisała:
          >
          > > u nas jedną z dotkliwszych kar jest "nie ma wieczorem czytania"
          >
          > To juz ja bym - jako dziecko - chyba wolała dostać po pupie.
          > wydaje mi się, że to wieczorne czytanie to bardzo ważny rytuał, dajacy
          dziecku
          > poczucie bezpieczeństwa. Nie ryzykowałabym.


          nie ma czytanie nie oznacza,ze z Nią czasu nie spędzam
          kąpiel, przytulanie, rozmowa, lezenie .. wszystko jest. Nie ma bajki.

          a sugestię zastępowania takiej kary klapsem przemilczę
    • nangaparbat3 Re: kara dla 4latka 24.11.05, 20:06
      Nie karałam i nawet nie umiem sobie wyobrazić, jak niby miałabym karać. Do dziś
      nie karzę. Zawsze niemal wystarczyło powiedzieć, że coś źle zrobiła, albo ze
      czegoś nie wolno. A jak nie wystarczało, nie było sposobu. Ze dwa razy
      próbowałam przekupstwa czy szantażu i okazywało sie, ze to zupełnie, ale to
      zupełnie nie działa. Tylko się zacinała, zamykała w sobie, i tyle. Teraz sie
      cieszę, bo sama dba o siebie, jest rozsądna i ma swoje zdanie też wobec
      kolegów. Nie jest agresywna, ale też nie jest uległa. Więc chyba opłacało się
      nie karać.
Pełna wersja