To niesamowite,ale tak jest. Tym razem 11-latka otrzymała dwóję za brak
odpowiednich wiadomości na temat Eucharystii. Dla mnie to nonsens.W tym
wypadku jestem subiektywna jak jasny gwint.Ja jestem buddystką,pozwoliłam bez
żadnych dyskusji trwać Małej w wierze,która jej do tej pory odpowiadała. Ale
teraz mam ochotę zakazać jej chodzić na religię.Każda dwójka to min. godzinny
stres,płacz i rozżalenie. W takich momentach zapominam,że jestem
buddystką,moje reakcje wskazują nawet na możliwe powiązania z terroryzmem
islamskim

))