Dodaj do ulubionych

co robić ?

29.12.05, 12:04
wstyd się przyznać ale czasem mam dość swojego syna. ma prawie5 lat i jest
okropny nie słucha się nie myśli wogóle co robi , czasem na rawdę tracę
cierpliwość. Mam wrażenie że czase on mi to robi na złość ale na to chyba jest
jeszcze za mały. Jak przekonać samą siebie że to tylko dziecko, bo nie raz
poprostu mam ochotę wyjść z domu i nie wracać dopóki tam będzie mój syn
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: co robić ? 29.12.05, 12:37
      > Jak przekonać samą siebie że to tylko dziecko, bo nie raz
      > poprostu mam ochotę wyjść z domu
      A może czasami po prostu zrób to. Ale w innej wersji. Zadbaj o dobrą opiekę dla
      dziecka i wyjź. Z koleżanką do kina, do fitness klubu, na ploty, czy na
      najzwyklejszy spacer. Może po prostu brakuje Ci czasu na odpoczynek od
      słodkiego, ale jednak trudu macierzyństwa. Od dzieci też czasami trzeba
      odpoczywać. A potem wraca się do nich i często z większą pobłażliwością
      podchodzi do ich grzeszków...
      Pozdrawiam
      • lidqa Re: co robić ? 29.12.05, 22:29
        Czemu uwazasz ze 5-latek nie moze ci robic na zlosc? moze, nawet 2-latek może...

        Ja bym poszla do poradni rodzinnej albo pedagogicznej bo w tym przypadku nie
        piszesz o konkretnym problemie tylko o tym ze cos jest ogolnie nie tak. A to
        znaczy ze masz odwage sie przyznac i szukac rozwiazan. Dobry pedagog bądź
        psycholog moglby ci pomoc bo by zobaczyl ciebie z dzieckiem i porozmawial.

        Ja ze swojej strony powiem tyle ze wg mnie na kazde dziecko bez wyjątku dobrze
        dziala konsekwencja. Choc przy wprowadzaniu zasad jest bunt to potem jest duzo
        duzo latwiej. Te zasady nawet nie muszą byc przedstawiane dziecku, chodzi o to
        zebys ty je znała i w danym momencie wiedziala ze na to sie nie godzisz.
        Oczywiscie nei jest tak ze za wszelką cene, ale tu by trzeba wielki wątek
        poboczny zrobić.

        A oprocz konsekwencji to ja wogole nauczylam sie nie mowic do mojego dziecka
        ani do dzieci w szkole gróźb jesli nie jestem w 100% pewna ze tego nei zrobie.
        czyli nie mowie 100 razy dziennie : bo dostaniesz, bo ci nogi z dupy powyrywam,
        bo zobaczysz zaraz co bedzie, itd itd. To uczy tylko tego ze rodzic gada i gada
        i nic z tego nie wynika. Oczywiscie nie mowie zeby lać jak sie powie
        ze "dostaniesz" tylko tego nie mowic.

        • nchyb Re: co robić ? 30.12.05, 06:42
          > Czemu uwazasz ze 5-latek nie moze ci robic na zlosc? moze, nawet 2-latek
          może..
          Ja jestem głęboko przekonana, że już taki noworodek może. Ty mu dajesz jeść i
          każesz iść spać, a ten się upiera że nie i na złość ryczy...
          Tak więc poradnictwo rodzinnejak najbardziej, od noworodkostwa... smile

          > Ja bym poszla do poradni rodzinnej albo pedagogicznej
          Ligqa, a komu Twoim zdaniem porada jestniezbędna, dziecku czy mamie? Bo dziecko
          jakby normalne się wydaje, a mama też, tylko jakby tym dzieckiem czasem
          zmęczona. Myślisz, że na zmęczenie porada pedagogiczna pomoże?
          • lidqa Re: co robić ? 30.12.05, 09:51
            Nie wiem czemu potraktowalas moją wypowiedz zlosliwie...

            > > Ja bym poszla do poradni rodzinnej albo pedagogicznej
            > Ligqa, a komu Twoim zdaniem porada jestniezbędna, dziecku czy mamie? Bo
            dziecko
            > jakby normalne się wydaje, a mama też

            A kto mowi ze porady psychologa są dla nienormalnych??? Ja ten post zrozumialam
            tak ze mama nie do konca sobie radzi z dzieckiem, dziecko woogle nie slucha itd
            itd. Ja gdybym byla mamą szukalabym nie chwilowej ucieczki tylko rozwiazania
            sytuacji. A ty napisalas moim zdaniem bardzo szkodliwy stereotyp ze wizyty w
            poradniach są dla nienormalnych. A to nie prawda.
            • nchyb Re: co robić ? 30.12.05, 12:11
              lidqo, nie chciałam być złośliwa, jeżeli takodczytałaś moją wypowiedź -
              przepraszam, nie to było moim zamiarem.

              Ja jednak w tym akurat prrzypadku nie dostrzegłam konieczności pomocy fachowej.
              Dla mnie autorka postu po prostu traci cierpliwość przy dziecku, podobnie jak
              ja i wiele moich krewnych i znajomych. Nam w takich wypadkach (wielu z nas)
              pomaga właśnie chwilowy odpoczynek od dziecka i to własnie zaproponowałam. Nie
              dostrzegłam w opisie nic, co by wskazywało na konieczność konsultacji u
              specjalistów. Bo przecież:

              >>wstyd się przyznać ale czasem mam dość swojego syna. ma prawie5 lat i jest
              >>okropny nie słucha się nie myśli wogóle co robi , czasem na rawdę tracę
              >>cierpliwość.
              To co pisze autorka wątku to normalka dla wielu rodziców dzieci ok. 5 letnich i
              tych trochę starszych i tych młodszych. I to zastanawianie się - czy to
              złośliwość czy nie... Też niemal norma. "Mienie" dość swojego dziecięcia, też
              często się zdarza. Więc napisz mi proszę, dlaczego zauważasz potrzebę wizyty u
              psychologa? Co pomoże? Przepisze leki na depresję? Łagodne leki uspakajające?
              Komu? Mamie czy dziecku?

              Po prostu mama ma normalnego żywego pięciolatka. Przypierwszym dziecku to
              czasem trudno dostrzec, przy każdym kolejnym dostrzega się że podobne
              zachowania wystepują bardzo często i u rodziców i u dzieci ii nie sa niczym
              nienormalnym. Co robić? Przeczekać, znajdując sobie możliwość relaksu i
              wypoczynku.
              Pozdrawiam serdecznie i bez złośliwości... smile
              • lidqa Re: co robić ? 30.12.05, 12:28
                Moze ja zle rozumiem slowa wogole nie slucha, zbyt literalnie, ale dla
                mnie "wogole nie slucha" brzmi zle i zacheca do szukania rozwiazania zeby
                jednak dziecko sluchalo mniej wiecej a rodzic mial autorytet. A psycholog nie
                jest od przepisywania lekow uspokajających tylko pokazania rodzicom czasem dosc
                oczywistych rozwiazan, ktore pomogą opanowac sytuacje.
                • nchyb Re: co robić ? 30.12.05, 12:31
                  a dla mnie określenie "w ogóle nie słucha" dotyczy niemal każdej wypowiedzi
                  przemęczonej mamy, czy to na temat umycia zębów, czy dania buziaka i setek
                  innych. Po prostu mama ma dość, dziecko dwa czy trzy razy wołane nie podejdzie
                  i już leci tekst o niesłuchaniu w ogóle...
                  To z obserwacji i doświadczeń...
                  Szczególnie u tych młodszych mam często się zdarza...
                  Pozdrawiam
                  • alnasza Re: co robić ? 03.01.06, 08:27
                    chyba naprawdę jestem przemęczona. Zauważyłam że idąc za waszą radą jak wyszłam
                    z domu zostawiając dziecko z ciocia to po tych dwóch godzinach weszzła we mnie
                    jakaś inna energia a i dziecko było inne..........
                    Pozdrawiam
                    acha a jak to też przestanie działać to zgłoszę się do specjalisty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka