agahej
14.01.06, 14:36
Moja szwagierka ma 6-letniego synka.W tym roku zaczął chodzić do zerówki i
zaczęły się kłopoty.Początkowo nie chciał chodzić ,płakał, bolał go brzuch,
wymiotował.Nastepnie zaczął chorować na zapaleni oskrzeli, zapalenie płuc.
Ledwie kończył jedną serię leków a po 2-3 dniach znów był chory.I tak jest do
dziś. Miał robione badania ale nic konkretnego nie wykazały.W końcu lekarka
zaczęła go leczyć na alergię chociaż wcześniej nie miał takich
problemów.Testy wyczodzą negatywnie. Podejrzewamy, że te choroby to taka
ucieczka żeby nie chodzić do tej zerówki.Pani psycholog stwierdziła, że on w
czasie wizyty nie był nerwowy więc to nie to.Może któraś z Was słyszała o
takim wypadku albo sama miała taki problem.Napiszcie co o tym
sądzicie.Pozdrawiam.