Dodaj do ulubionych

Ucieczka w chorobę

14.01.06, 14:36
Moja szwagierka ma 6-letniego synka.W tym roku zaczął chodzić do zerówki i
zaczęły się kłopoty.Początkowo nie chciał chodzić ,płakał, bolał go brzuch,
wymiotował.Nastepnie zaczął chorować na zapaleni oskrzeli, zapalenie płuc.
Ledwie kończył jedną serię leków a po 2-3 dniach znów był chory.I tak jest do
dziś. Miał robione badania ale nic konkretnego nie wykazały.W końcu lekarka
zaczęła go leczyć na alergię chociaż wcześniej nie miał takich
problemów.Testy wyczodzą negatywnie. Podejrzewamy, że te choroby to taka
ucieczka żeby nie chodzić do tej zerówki.Pani psycholog stwierdziła, że on w
czasie wizyty nie był nerwowy więc to nie to.Może któraś z Was słyszała o
takim wypadku albo sama miała taki problem.Napiszcie co o tym
sądzicie.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • antonina_74 Re: Ucieczka w chorobę 14.01.06, 14:38
      czy to jego pierwszy rok w przedszkolu w ogóle?
      Jeśli tak to normalne - wyrabia sobie odporność czyli choruje na wszystko
      możliwe co złapie. bardzo typowe dla wieżego przedszkolaka, syn tak chorował
      mając 3 lata kiedy poszedł do przedszkola - od września do lutego wiecznie coś,
      angina, zapalenie płuc, oskrzeli, uszu.
    • lolinka2 Re: Ucieczka w chorobę 14.01.06, 17:26
      Przewlekłe infekcje układu oddechowego w okresie przedszkolnym (ustępujące
      zaskakująco łatwo kiedy widmo przedszkola i matki pracującej się oddalało),
      potem torbiele jajników pojawiające się na zawołanie, nie wspominając o bólach
      głowy, podejrzeniu o chorobę wrzodową żołądka i arytmii serca, drętwieniu
      kończyn itp. To cała ja. Ostateczne rozpoznanie zaburzenie afektywne
      dwubiegunowe- w czasie terapii zrozumiałam że moje liczne przypadłości (po
      których się, chorobcia, na połowę leków świata uczuliłam) to zwykły mechanizm
      psychologiczny- jest źle to powinnam być chora bo wtedy mam taryfę ulgową itp-
      łapałam się na tym do bardzo niedawna np prolemy małzeńskie- Karolina ma
      wszystkie objawy anoreksji (mąż spojrzał łaskawszym okiem- błyskawiczny powrót
      do normalnej wagi).
      Jedyna rada- olać z góry czystym ciepłym moczem i mimo wszelkiej troski i
      drżącego serca matki informować dziecko ze to tylko w jego głowie, ze tak
      naprawdę nic mu nie jest, a co najważniejsze- załatwić całej rodzinie terapię-
      coś musiało nawalić w relacjach w jakimś momencie kiedy dziecko sięgnęło po taką
      nieuświadomioną broń.
      • kot_gargamela Re: Ucieczka w chorobę 17.01.06, 18:25
        Lolinka2, przepraszam może za zbytnie wścibstwo, ale Ty serio??....
        • lolinka2 Re: Ucieczka w chorobę 17.01.06, 21:30
          Niestety najzupełniej...
    • ardzuna Re: Ucieczka w chorobę 14.01.06, 17:36
      Trudno powiedzieć, czy to ucieczka w chorobę czy normalne ciągłe choroby po
      pójściu do przedszkola. Na pewno to, że na początku nie chcial chodzić, nie
      oznacza, że później nie mógł się rozchorowac w ramach normalnego nabywania
      odpornosci. Na pewno nie można mówić, że dziecku nic nie jest, jeśli ma
      zapalenie płuc. Poza tym przebyta choroba osłabia odpornosć zaraz po jej
      przebyciu, a nie wzmacnia, zwłaszcza jeśli sie jest po kolejnym antybiotyku.

      Można zrobic różne rzeczy, naraz albo oddzielnie:
      a) zmienić przedszkole i zobaczyć, czy sytuacja się nie zmieni;
      b) dłużej zostawić w domu dziecko po skończeniu się choroby (np. tydzień), żeby
      miało czas na powrót do normalnej odporności - oczywiście dla roziców jest to
      problem i wydatki;
      c) dać kurację uodparniającą (moje dziecko od półtora roku bierze Ribomunyl i
      dopiero od tego czasu nie ma zapaleń oskrzeli niemal co dwa tygodnie);
      d) sprawdzić, jak wygląda trzeci migdał; przerost może sprzyjac infekcjom
      górnych drog oddechowych;
      e) nie przejmować się byle kaszlnięciem, o ile nie jest to już grypa, angina
      czy zapalenie płuc. Ryzyko - pozostałe matki z przedszkola będą pomstować na
      szwagierkę.
    • jakw Re: Ucieczka w chorobę 14.01.06, 18:53
      A to 1-szy rok w przedszkolu? Zwłaszcza, że mały musi wejść w grupę, która zna
      się jak łyse konie. To jednak stres. A w stresie spada odporność.Jak do tego
      dodamy zarazy, na które nie miał kiedy się uodpornić, to takie chorowanie może
      być normalne. A jak brał antybiotyki to odporność potem spada. Idzie do
      przedszkola, łapie następną zarazę - błędne koło.
    • edytka73 Re: Ucieczka w chorobę 14.01.06, 21:52
      Wymioty, biegunka, ból brzucha przed wyjsciem do przedszkola - sugerują, że dla
      dziecka jest to z jakiegoś powodu bardzo stresujące. Albo z powodu przedszkola,
      albo z powodu rozstania z mamą.
      Poza tym stres powoduje spadek odporności organizmu i to tez przyczynia się do
      częstszych chorób.

      Odpuściłabym alergię - nie ma sensu faszerować dziecka lekami skoro testy są
      negatywne.
      Wzmocnienie odporności - jak najbardziej.
      Przykłądanie przez rodzinę mniejszej wagi do zdrowia - może to paradoksalne,
      ale wygląda na to, że teraz wszystko w domu kreci się wokół tego, czy Mały
      zdrowy, co i jak go boli itd. Są inne ważne rzeczy w żcyiu i nimi należałoby
      się zająć, wyjśc gdzieś razem, poczytac, pobawić się.
      Porozmawiać z panią w przedszkolu - jakie sa jej obserwacje.
      Iść do innego psychologa. Sama obserwacja dziecka podczas wizyty to za mało. Są
      testy do przeprowadzenia w takich sytuacjach (np. rysunkowe), co daje lepszą
      możliwośc diagnozy. Psycholożka pokpiła sprawę.
      • emag1 Re: Ucieczka w chorobę 18.01.06, 09:33
        znam doskonale podobny przypadek.
        sama nim jestem.

        co roku w okolicach 1 września przytrafiało mi się jakieś choróbsko.
        najczęściej angina.

        w przedszkolu i w szkole non stop dręczyły mnie bóle brzucha.
        nigdy nie symulowałam, chociaż moja mama powoli przestawała dawać wiarę moim
        narzekaniom.

        Niektórzy ludzie tak mają, ze stres związany z jakąś sytuacja kumuluje im się w
        pewnych partiach ciała. Jednych boli głowa, innych brzuch, a jeszcze innym
        strzyka w kościach.

        Bóle brzucha pozostały mi do tej pory. dodatkowo wstręt do jedzenia w czasie
        nagromadzenia sytuacji stresogennych.
        Nic z tym nie robie. Jedyne co, to po takim okresie staram się gdzies odpocząć
        i o niczym nie myśleć.

        • aw271 Re: Ucieczka w chorobę 19.01.06, 10:25
          Tez nie bylam lepszasmile) Co klasowka to ja bol glowy, brzucha, a jak nauczycielka
          dyktowala zadania z matmy to ja dostawalam mdlosci, dusznosci i rzygalam w
          kiblu. I po klasowcesmile) Robili przeswietlenia glowy, badania roznej masci i
          final psycholog. Dwuletnia terapia i jakos przeszlo.Dzisiaj ma 32 lata i
          niestety nadal jestem nadwrazliwa, na studiach po sesji zawsze bylam ciezko chora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka