Dodaj do ulubionych

Niesforne aniołki

02.02.06, 10:26
W programie drugim od srody do piatku od razu po teleekspresie jest
program "niesforne aniolki"- takie cos jak niania. Ogladalam wczoraj jeden
odcinek i podobal mi sie bo:
1) nie niania tylko rodzice dyscyplinują dzieci. Mają sluchawke w uchu i
niania im mowi co robic i wspiera, ale to oni wychowują a nie obca osoba.
2) dzieci są starsze, nie wychodzi wszystko tak od razu a caly program zmian
nie trwa magiczny tydzien tylko dlużej.

Cos jeszcze chcialam napisac ale nie pamietam. Ciekawa jestem waszego zdania
na ten temat...
Obserwuj wątek
    • wojtow Re: Niesforne aniołki 02.02.06, 20:56
      ja też oglądam świetny program i wiele można się z niego nauczyć smile
    • lolinka2 Re: Niesforne aniołki 04.02.06, 20:24
      Widziałam jeden odcinek - program fajny tylko czasem mnie przeraża jak ludzie
      'po omacku' wychowują dzieci... może dlatego ze mnei tez po omacku wychowywano...

      Boze, powinni wprowadzić jakieś kursy uświadamiające- coś w podobie szkoły
      rodzenia, tylko obowiązkowe, dłuższe i prowadzone przez psychologów.
      • aleksandrynka Re: Niesforne aniołki 05.02.06, 16:45
        heh, lolinka, już w liceum/na początku studiów coś takiego wymyśliłam, w
        sensie - wymarzyłam sobie, żeby każdy przyszły rodzic obowiązkowo musiał
        uczęszczać na zajęcia n/t psychologii dziecka, przemocy, technik radzenia sobie
        ze stresem... To tylko kilka luźnych propozycji tematów, trzebaby opracować
        cały system edukacyjny, przemyślany program smile To by był taki cykl, pierwsze
        zajęcia już w ciązy, potem po pół roku, po roku, po dwóch, po pięciu, siedmiu i
        tak dalej, coś w tym stylu. Fajnie, ale pomysł nierealny, wiadomo, dlaczego.
        NIEREALNY. Ech, ech, ech...
        • aw271 Re: Niesforne aniołki 05.02.06, 19:01
          Nie rozumiem tych rodzicow! Sama mam dwoch synow, wystarczy poczytac ksiazki o
          wychowaniu, najlepiej od poczatku zycia dzieci, zeby nie popelniac bledow. No
          chyba ze czytac nie potrafia.
          • deindra Re: Niesforne aniołki 05.02.06, 19:14
            Wydaje mi się, że to już kwestia inteligencji rodziców i przejawiania jakiś
            chęci w wychowaniu dziecka najlepiej jak się potrafi. To tez kwestia jakiejś
            pokory, gdzie trzeba wiedzieć że trzeba wciąż się rozwijać, jako rodzic.
        • deindra Re: Niesforne aniołki 05.02.06, 19:13
          W Polsce na podstawową opiekę zdrowotną nie ma pieniędzy, bo są "ważniejsze"
          cele, a co dopiero na taką bzdurę jak wychowywanie przyszłych dobrych obywateli...
          • lidqa Re: Niesforne aniołki 06.02.06, 07:54
            To nei jest tak. Ja bym poczytala ksiazki i poszlabym na takie zajecia ale
            mysle ze wiele sposrod rodzicow nie- brak czasu, przeswiadczenie o tym ze jak
            mnie rodzice jakos wychowali to i ja wychowam... Tu na forum są raczej ludzie
            zatroskani o wychowanie i przyszlosc swoich dzieci a tez czesto scierają sie
            rozne opcje - począwszy od spania dziecka a skonczywszy na kieszonkowym. Mysle
            ze to nie jest wszystko takie proste. TEn program indywidualizuje przypadki-
            metoda jedna ale sposoby postepowania rozne w zaleznosci od sytuacji, z
            wsparciem pani psycholog. Bez tego naprawde byloby tym rodzicom ciezko
            wprowadzic te metody do wychowywania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka