kkd51
22.02.06, 18:53
Jestem załamana. Dla mojego synka kredki, kartki, farby, po prostu nie
istnieją. Nie rysuje, nie maluje, nie nakleja. Wszelkie próby kończą się
płaczem lub awanturą. Dziwi mnie to, ponieważ z młodszym synkiem(3
lata)rysujemy, wycinamy, kolorujemy, a Krzyś nawet nie chce przy nas usiąść.
Nie pomagają nowe kredki, super kolorowanki, nawet kolorowanie na komputerze.
A jeśli już uda mi się go namówić to wszystko jest pokreślane i w jednym
kolorze. Co robić??? Gdzie szukać pomocy? Przecież powinniśmy już zacząć
pisać...O szkole to nawet nie myślę...