W piaskownicy!!!

25.04.06, 11:25
Muszę to napisać , bo jestem strasznie zszokowana. Byłam dzisiaj z moim 2,5
latkiem w piaskownicy. Dzieci jak to dzieci w tym wieku raz się dzielą
zabawkami z innymi raz nie, ale najatrakcyjniejsza jest zawsze zabawka
sąsiada. Do piaskownicy przyszła starsza pani z dzieckiem nie wiem czy to
babcia, ale chyba opiekunka. Nie pozwoliła dziecku brać czyichś zabawek i jak
lwica broniła zabawek przed innymi, które sama przyniosła.W efekci w
piaskownicy powstała ogólna awantura wśród dzieci. Ludzie! czy wy też
spotykacie takie nienormalne baby, czy tylko ja mam takie "szczęści"?
Jak zareagować na taką głupotę?
Pozdrawiam, Sylwia.
    • anetina Re: W piaskownicy!!! 25.04.06, 11:43
      powiedz dziecku, że jak nie chce tamto dziecko czy pani dać zabawek, to ma
      przecież swoje
      i powiedz, że może się wymienić z innym kolegą
      w pewnym momencie (może jutro, za tydzień) pani zrozumie

      albo
      jest to opiekunka i boi się o zabawki, bo za nie odpowiada
      trzeba to zrozumieć

      Mały w piaskownicy dzieli się zabawkami
      ale rower czy samochód - może nawet szarpnąć dziecko, aby mu nie zabrało
    • agnieszka2012 Re: W piaskownicy!!! 25.04.06, 11:45
      tak, tak spotyka się osoby które chcą wpoić dzieciom, że swojego się nie daje a
      obcego nie bierze stresuja tych tym dzieci w dodatku potrafią powiedzieć ja
      wynoszę zabawki do piaskownicy to czemu innni tego nie robią, albo jeśli
      dziecko chce z powrotem zabawkę mówią odbierz sobie zabawke to twoja straszne,
      a kiedy te dzieci wyrosną na samolubów to się dziwią wcale nie przyglądają się
      sobie, że pierwszymi wychowawcami są oni sami.
      pozdrawiam i niedziw się niczemu to dopiero przed tobą postawisz oczy w słup.
    • yoyo11 Re: W piaskownicy!!! 25.04.06, 11:47
      Nie rozumiem, czemu piszesz, że to głupota. Może ta osoba poprostu nie chce by
      inne dzieci bawiły się zabawkami dziecka, którym się opiekuje, bo nie oddadzą
      bez awantury, bo zniszczą, bo miała wcześniej przykre doświadczenia z
      wyrywaniem traktorka jakiemuś bąblowi do którego ów traktorek nie należał, bo
      coś tam, a dodatkowo tego samego wymaga od swojego podopiecznego. Uważam, że
      bardzo rozsądne rozwiązanie - zwłaszcza wśród dzieci, które, uczą się dopiero
      zasad współżycia z innymi. I dla mnie takie zachowanie nie kłóci się z uczeniem
      dziecka społeczeństwa.
      • sylwia051 Re: W piaskownicy!!! 25.04.06, 12:15
        yoyo11, nie masz racji. Wśród wszystkich z sąsiedztwa jest przyjęta zasada, że
        dzieci przynoszą zabawki do piaskownicy i bawią się wspólnie, nik nie zwraca
        uwagi czyją zabawka w danej chwili dzieci się bawią, a jak nie chcą oddać to
        umawiamy się na późniejsze oddanie. Tak zamo jest gdy ten chłopiec wychodzi z
        rodzicami. Dzisiaj ta kobieta przeszła samą soiebie. A pozatym do piaskownicy
        nikt nie wynosi cennych zabawek, bo wiadomo, że w piachu zabawki się psują.
    • monia145 Re: W piaskownicy!!! 25.04.06, 12:51
      Moim zdaniem, każdy rodzic czy opiekun powinien przynieść do piaskownicy
      zabawki dla swojego dziecka. To że u Was pzryjęło się, ze wszystko jest
      wspólne i każdy bawi się zabawkami drugiego nie oznacza, że jeden przyniesie
      worek zabawek adrudgi nic i jeszcze będzie wymagał, aby to dziecko dzieliło się
      zabawkami z jego dzieckiem. Powiem szczerze, że ja nie rozumiem dla czego
      wszyscy chcą uczyć dziecci społecznych zachowań właśnie w piaskownicy, dzieci
      maja prawo mieć coś tylko dla siebie, jakąś ulubioną zabawkę i naprawdę nie
      muszą pożyczać jej wszystkim którzy akurat mają ochote się nią pobawić. I
      proszę nie mówcie, że zaraz będzie z niego samolub bo to nieprawda. Nic na
      świecie nie jest wspólne i dorośli to wiedzą a koniecznie chcą aby ich dzieci z
      miejsca oddawały innym zabawki, bo inaczej zostaną posądzeni o złe wychowanie
      dziecka.
      Kiedy mój syn uczestniczył jeszcze intensywnie w zabawach w piaskownicy ZAWSZE
      braliśmy zabawki, to mały decydował komu może i chce coś pożyczyć, ja w to nie
      ingerowałam. Jeśli natomiast chciał pobawić się zabawką kolegi, pytał czy może
      ( bo to przeciez zabawka tamtego dziecka, nie WSPÓLNA), wymieniali się i było
      ok. Moim zadaniem to chba zdrowsze niż te " wspólnoty " zabawkowe.
      • storczyk70 Re: W piaskownicy!!! 25.04.06, 14:43
        Jestem tego samego zdania "monia145". Jestem na etapie piaskownicy - synek ma
        2,5 l. Zawsze zabieramy nasze zabawki, ale bez pytania nikt ich wziąść nie
        może. Zawsze prosze, aby dzieci pytały mojego synka, czy pozwoli pobawić się
        swoją zabawką. A jeśli chodzi o odbieranie, to uważam, że syn ma prawo odebrać
        swoją zabawkę w każdej chwili - to w końcu jego zabawka. Jeśli inne dziecko nie
        chce nam oddać naszej, wtedy próbujemy dać coś innego w zamian. Są jednak takie
        zabawki, których syn nie pożyczy za nic. I ma do tego prawo. Takie same zasady
        stosowałam, kiedy mój 10 l. syn chadzał do piaskownicy. I zapewniam, że nie
        wyrósł z niego samolub i egoista.
      • storczyk70 Re: W piaskownicy!!! 25.04.06, 14:48
        Spotkałam kilka razy starszą panią z maluchem. Przyszli bez zabawek. I ta
        staruszka namolnie mówiła do mojego małego, żeby dał zabawkę drugiej dzidzi. W
        efekcie mój zebrał zabawki i wyszedł z piaskownicy. Jestem za tym, żeby nic na
        siłę. Dziecko nie musi się dzielić, dobrze jeśli chce. Ale ludzie (dzieci też)
        są różni i różne maja charaktery.
    • vanilla_sky7 Re: W piaskownicy!!! 25.04.06, 21:12
      Ja też spotkałam taką babcię jakiś czas temu. Moim zdaniem była to osoba, która
      powinna odwiedzić psychologa.
      Kiedy mój synek zblizył się na metr żeby przyjrzeć się nowemu "koledze", ta
      zaczęła krzyczeć: Nie podchodż!!!, nie zabieraj!!! zakrywała przy tym wnuka
      rękami jak przed zarazą. Tymczasem mój synek tylko stał i patrzył, a mnie
      zamurowało!
      Za chwilę synek, odwrócony plecami do "kolegi" przesypywał delikatnie piasek,
      broń Boże nie sypał na nikogo i nigdy tego nie robił, a babcia krzyczała: nie
      syp!!!
      Zbulwersowana zabrałam dziecko i zabawki i poszliśmy do innej piaskownicy.
      Odchodząć odwróciłam się i zobaczyłam jak ów chroniony wnuczek nasypał piach na
      głowę zatroskanej babci. Pomyślałam: A dobrze ci tak, babo!
      • vanilla_sky7 jeszcze dodam... 25.04.06, 21:34
        że do tej piaskownicy, do której teraz przychodzimy, przychodzi dużo dzieci
        (czasem jest tłok jak w przedszkolusmile) i nikt nie przywiązuje specjalnej uwagi
        czyje dziecko czyimi zabawkami się bawi, i bardzo rzadko dochodzi do sporów na
        tym tle. Każdy sprawdza czy nic nie zginęło i to wszystko. Dlatego bardzo
        lubimy tam przychodzić. Wiadomo, że czyjeś zabawki są dużo bardziej
        interesujące niż swoje opatrzone. Nie wyobrażam sobie, co by się działo gdyby
        trwała wojna: to moje, a to twoje.
        Raz na jakis czas przychodzi mama z dzieckiem, które nie pozwala zbliżyć się do
        swoich zabawek na metr, ale z reguły już więcej się nie pojawiają.
    • mk.1981 Re: W piaskownicy!!! 25.04.06, 22:33
      szczerze mówiąc to zgadzam się z wami !!!
      ale osobiście należe do osób które nie lubią jak inne dziecko bawi sie
      zabawkami mojego dziecka a dlaczego?
      dlatego, że mieszkamy w domku z teściami i na podwórku jest jedna pisakownica w
      której bawi sie mój syn(2lata) i jego kuzyn(3lata) i nie miałabym nic przeciwko
      temu gdyby kuzyn mojego syna nie niszczył zabawek !!!, on swoje zostawia w domu
      a jak przyjedzie do babci to w piaskownicy bawi się oczywiście zabawkami mojego
      synka i nie byłoby w tym nic dziwnego, tylko że nie babcia potem słucha jak
      mały płacze bo ma zapsute zabawki tylko ja i dlatego nie daje mu zabawek jak są
      razem albo daje mu jedna czy dwie żeby mógł się pobawić (a jak się nie bawi
      zabawki sprząta żeby nie zostały w piasku - taka mamy zasadę)
      A druga sprawa jak przyjeżdza do małego kuzynka która ma 6 lat i wiem że nie
      zepsuje to pozwalam się im razem bawić jego zabawkami.
      I wiem, że mnie za to zlinczujecie ale takie jest moje zdanie.
      Pozdrawiam ...
      • monia145 Re: W piaskownicy!!! 25.04.06, 22:37
        I właśnie o tym już pisałam. Kiedy dziecko nie ma SWOJEJ zabawki, i
        ugruntowanego poczucia, że te , które Ty przywozisz są w końcu zabawkami
        Twojego dziecka, kiedy myśli, że wszystko jest wspólne, to niestety nie szanuje
        ich. I nie ma w tym nic dziwnego bo podobnie dzieje sie w świecie dorosłych-
        coś co jest wszystkich jest tak naprawdę niczyje więc można to niszczyć.
        • mk.1981 Re: W piaskownicy!!! 25.04.06, 22:50
          "coś co jest wszystkich jest tak naprawdę niczyje więc można to niszczyć"
          zgadzam sie z toba !!!
          a najbardziej denerwuje mnie to, jak rodzice na wszystko pozawalaja swoim
          pociechom (mam na mysli niszczenie cudzych zabawek bo o tym mowa) a na inne
          dzieci gadaja że jakie to one nie są bo coś ... np. posypały pisakiem po bucie
          drugiego dziecka, itp.)
    • agwa1 Re: W piaskownicy!!! 26.04.06, 11:44
      My stawiamy pierwsze kroki w piaskownicy. Córcia ma 1,5 roku. Podam dwa
      pzrykłady: w jednej piaskownicy w której byliśmy przez cały czas trwała walka o
      zabawki chociaż dzieci już nie takie małe ok. 4-5 lat. Córka jak podeszła to ją
      odpychali, krzyczeli. W drugiej piaskownicy zabawki leżały rozrzucone, dzieci
      bawiły się razem chociaż były zróżnicowane wiekowo.My też skorzystałyśmy z
      czyjejś piłki. Owszem niech dzieci decydują jak i czym chcą się bawić, ale to
      my na początku pokazujemy im pewne wzorce. Można pzryjść z małym dzieckiem i
      bawić się samemu w rogu i pilnować zabawek a można pozwolić na to żeby poszło do
      innych dzieci i zobaczyło co robią chociaż są starsze. Na początku to my
      pokaujemy co można robić bo skąd małe dziecko ma wiedzieć że ma wziąć wiaderko i
      nasypać piasku albo zrobić babkę. Myślę oczywiście o takim maluchu jak moj. A
      później to wszystko procentuje.
    • agnieszka2012 Re: W piaskownicy!!! 26.04.06, 13:31
      dziewczyny wyrażaliśmy się nie o dzieciach tylko na temat opiekunów którzy
      ingerują w to czy dzieco może pozwalać bawić się zabawkami innego dziecka więc
      nie ma co prowadzić sporów i wyrażać się że ktoś inny ma inne poglądy egoiśći
      są i będą na świecie a warto uczyć dzieci życia we wspólnocie bo nie wyobrażam
      sobie sytuacji kiedy mały by wolał wyżócić chleb niż dać głodnemu wyrażam się w
      przenośni
      pozdrawiam
Pełna wersja