asfigura
27.05.06, 21:21
Mam synka, który ma 2,2 lata. Bardzo często miewa napady gniewu wtedy
wszystkim rzuca, tarza sie po podlodze, wrzeszczy ale najgorsze jest to, że
uderza głową o podłogę lub nas bije. Narobił sobie siniaków na głowce,które
wyglądają jak bardzo brązowo- sino. Za każdym razem kiedy widzę, że
rozpoczyna scenę przytrzymuję go i mówię"że zaraz pójdzie do łóżeczka i
przyjdę do niego dopiero kiedy się uspokoi i mnie zawoła". Czasami te
zapowiedzenie konsekwencji skutkuje lecz niekiedy niestety nie.Mam
wątpliwości czy wybrałam dobry sposób na "szał", jestem w nim konsekwentna 2
tyg. ale efektu nie widać. Ignorować synka nie mogę bo boję się o
konsekwencje uderzania głową o twardą podłogę. A co robić gdy wpadnie w
histerię na dworze?
NAPISZCIE CZY WYBRAŁAM ODPOWIEDNIĄ METODĘ I CO ZROBIĆ NA SPACERZE?