Dodaj do ulubionych

mój 2latek

27.05.06, 21:21
Mam synka, który ma 2,2 lata. Bardzo często miewa napady gniewu wtedy
wszystkim rzuca, tarza sie po podlodze, wrzeszczy ale najgorsze jest to, że
uderza głową o podłogę lub nas bije. Narobił sobie siniaków na głowce,które
wyglądają jak bardzo brązowo- sino. Za każdym razem kiedy widzę, że
rozpoczyna scenę przytrzymuję go i mówię"że zaraz pójdzie do łóżeczka i
przyjdę do niego dopiero kiedy się uspokoi i mnie zawoła". Czasami te
zapowiedzenie konsekwencji skutkuje lecz niekiedy niestety nie.Mam
wątpliwości czy wybrałam dobry sposób na "szał", jestem w nim konsekwentna 2
tyg. ale efektu nie widać. Ignorować synka nie mogę bo boję się o
konsekwencje uderzania głową o twardą podłogę. A co robić gdy wpadnie w
histerię na dworze?
NAPISZCIE CZY WYBRAŁAM ODPOWIEDNIĄ METODĘ I CO ZROBIĆ NA SPACERZE?
Obserwuj wątek
    • gemmavera Re: mój 2latek 27.05.06, 22:10
      Ja bym nie straszyła, że pójdzie do pokoju, tylko po pierwszym ostrzeżeniu po
      prostu delikwenta wyniosła. Po pierwsze, dasz mu wyraźny sygnał, że nie
      akceptujesz takiego zachowania, po drugie, położysz go w bezpiecznym miejscu,
      gdzie nie nabije sobie siniaków (polecam położenie na podłogę jakiegoś
      materaca, dużej poduchy albo miękkiego koca - chyba że dziecko ma niskie
      łóżko). Jak tylko zobaczysz, że szał synka słabnie, zaproponuj mu przytulenie
      się, a jak się w końcu uspokoi, chwal ile wlezie. smile)
      Aha, sama musisz wyczuć, czy zostać w pokoju, czy lepiej jednak wyjść. Np. mój
      syn jeśli nie zostanie sam, to wpada w jeszcze większą histerię, więc wychodzę.
      Znajoma psycholog twierdzi, że dziecko może zostać samo w pokoju przez tyle
      minut, ile ma lat. Wynika z tego, że jeśli wyjdziesz z pokoju, powinnać wrócić
      po ok. dwóch minutach i np. zaproponować przytulenie.

      Na spacerze robiłabym podobnie, zwłaszcza że teraz jest ciepło - koc na trawkę
      i niech się mały wyzłości spokojnie. wink)
      Powodzenia smile i życzę spokoju
      gemma
    • magdalena18 Re: mój 2latek 27.05.06, 22:44
      Ale dlaczego wy chcecie 2latka straszyć wynoszeniem do pokoju albo wynosić do
      pokoju. Dziewczyny przecież 2 latek nie zna innych sposobów na pokazywanie
      gniewu, a przecież go czuje więc jakoś musi uzewnetrznić. Przecież można się
      złościć i dawać temu wyraz, jak go będziesz cierpliwie uczyła teraz jak może
      wyrażać gniew w spposób cywilizowany, np, budowanie wieży gniewu z klocków,
      rysowanie itp, to jak będzie miał 4 lata to zacznie łapać. Ale w wieku 18 19 lat
      może być całkiem zrównoważonym okrzesanym młodzieńcem. Jak mu będziesz
      sugerowała że złościć się nie wolno to w pewnym wieku trafi na kozetkę do
      psychologa albo będzie spięty całe życie.
      Pozwól mu się tarzać do woli nie uspakajaj ale też nie zmienij swojego zdania.
      Powiedz poczekam aż skończysz i czekaj udając nie zainteresowaną: Przeszło ci to
      idziemy dalej. Oczywiście staraj sie aby był bezpieczny ale nie bój się i nie
      wpadaj w panikę. Nie komentuj nie tłumacz, możesz powiedzieć że takie zachowanie
      ci się nie podobało i zaproponuj inne rozwiązanie. To normalny etap rozwoju w
      tym wieku, to minie tak szybko jak mały zorientuje się że nie robi to na tobie
      żadnego wrażenia. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka