04.07.06, 09:39
była już mowa o zabawkach i kupowaniu. Mój młodszy syn niedługo będzie miał
imieniny i już się boję co to będzie. Dostanie nowe zabawki, starszy też
będzie chciał się nimi bawić (akurat w tym samym momencie) i zacznie się
płacz. Żaden nie będzie chciał ustąpić i całą miłą atmosferę szlag trafi a ja
będę żałować, że wogóle wyprawiałam te imieniny. Jedynym wyjściem byłoby
kupić prezenty (identyczne) obu chłopcom ale nie podoba mi się ten pomysł. W
końcu święto ma jeden z nich a poza tym pieniądze na ulicy nie leżą. Macie
jakieś złote środki na tego typu sytuacje? Podpowiedzcie coś bo zwariuję.
Obserwuj wątek
    • hanti Re: prezenty 04.07.06, 09:54
      mam smile tłumaczę jednemu że to nie jego urodziny/imieniny, ale święto
      siostry/brata i on(a) dostanie prezenty. A Twoje urodziny/imieniny będą niedługo
      i wtedy Ty dostaniesz prezenty. A dziś możemy Ci kupić jedną (!!!) zabawke żeby
      Tobie też było miło w ten dzień. I jestem w tym konsekwentna
      • jessia Re: prezenty 04.07.06, 16:00
        mnie to samo czeka, juz postanowilam poprosic o "pomoc" starszyzny (nie-
        jubilatki w moim przypadku) w robieniu ciasteczek dla gosci i dekoracji (np.
        malowanie kwiatkow do udekorowaniu pokoju) i w dniu imprezy uroczyscie przed
        wszystkimi goscmi dostanie pochwale i prezent "za dzielna pomoc w przygotowaniu
        przyjecia".
        pzdr
    • gopio1 Re: prezenty 11.07.06, 08:57
      Jestesmy wlasnie swieżutko po chrzcie wiec napisze jak to u nas było.
      W piątek miałam z Kubą poważną rozmowę - tłumaczyłam mu, że w niedzielę chrzcimy Maję,
      przyjedzie dużo gości i pewnie każdy coś Mai przywiezie. Próbowałam go przekonać, żeby się nie
      smucił z tego powodu i nie czuł się zapomniany, bo jak on był mały, to też miał taki chrzest, też było
      dużo gości i mnóstwo prezentów. Oglądaliśmy zdjęcia z jego ceremonii, szukaliśmy zabawek, które
      wtedy dostal, czytaliśmy życzenia i dedykacje. Na zakończenie powiedziałam, że wszystkie zabawki
      które Maja dostanie będą przeciez u nich w pokoju i razem beda mogli sie nimi bawic. Przyjął to
      zdumiewająco dobrze, choc nie omieszkał zapytac, czy przypadkiem on takze nie mógłby miec znowu
      chrzcin. A w niedzielę okazao się, że owszem, Maja prezentów dostała dużo, ale Kuba też od każdego
      dostal jakiś drobiazg. Było to ogromnie miłe zaskoczenie i dla niego i dla mnie - bardzo się
      wzruszyłam, że mam taką wyrozumiałą, mądrą, przewidującą i zapobiegliwą rodzinę wink

      Pozdrawiam Gosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka