Przymusić do nocnika?

29.07.06, 23:57
pani psycholog mogłabysię wysilic i dodac jescze kilka konkretnych rad na
temat-czyli o sposobach prowadzenia treningu czystośći. rację ma tylko w
tym,że tego nie da się zrobić na siłę, jeśli dziecko "walczy" z nocnikiem
trzeba dać na jakiś czas spokój, bo w końcu nie da sie wydusić kupy na siłe
    • kubinka Re: Przymusić do nocnika? 30.07.06, 00:10
      z moich doświadczeń-dobre rezultaty daje chwalenie dziecka za każdy nocniczkowy
      sukces, chwalenie go przed innymi członkami rodziny, innymi dziećmi, trzeba też
      podejśc do tego na luzie-nic na siłę, czasem odpuscić. Najgorsze co można
      zrobić to karanie czy bicie dziecka za niepowodzenia, za to ze nie zrobiło na
      nocnik-jest to bez sensu i krzywdzi dziecko. Ja ostatnio pozwalam mojemu 2
      letniemu dziecku pobiegac bez pieluchy, w majtkach lub bez niczego-to ułatwia
      sprawę. dziś mój maluch sam na czas pobiegł do łazienki po nocnik, usiadł i
      zrobił kupę. "Zameldował po wykonaniu"-i był bardzo dumny z siebie.
    • iwpal Re: Przymusić do nocnika? 30.07.06, 00:37
      Bo kupa i nocnik to w tym wypadku sprawa drugorzędna. Na pierwszym planie sa
      relacje matka-dziecko i ich emocje; dziecko nie walczy z nocnikiem, tylko z
      rodzicem i tym sie trzeba zająć.
    • asiulska5 Przymusić do nocnika? 15.09.06, 14:08
      Jak mozna zauwazyć,brak jest we wszytskich radach pani psycholog konkretnych
      wskazowek i dzialan; sa tylko pobiezne informacje,a moze`warto byloby sie troche
      wysilic i konkretnie napisac o paru sprawdzonaych dzialniach i sposobach.
      • myelegans Re: Przymusić do nocnika? 15.09.06, 14:23
        Bo trudno to zrobic "konkretnie" na podstawie listu. Nie ma gotowych recept,
        jezeli ta pani chce rady psychologa, to powinna sie do niego udac.
        Psycholog/terapeuta moze sie przygladnac relacjom dziecka z rodzicami i ocenic,
        bo problem moze tkwic w czym innym. Jedna technika np. sciagania majtek i
        zasikiwania domu przez 2 miesiace, zanim dziecko usiadzie na nocnik nie zawsze
        skutkuje.

        Sa dzieci, ktore same, chetnie siadaja na nocnik i szybko przechodza do zycia
        bezpieluchowego. A sa takie, ktore nie beda tego robily i to lezy w sferze
        emocjonalnej, dla nich sama zmiana moze byc traumatyczna, nie chca przejscia w
        bezpieluchowa "doroslosc", bo pieluchy to bezpieczenstwo i niemowlectwo i one
        to tylko znaly . Rodzice mysla, ze do tego aby dziecko zaczelo korzystac z
        toalety wystarczy umiejetnosc kontroli nad zwieraczami, a to dopiero czastka
        umiejetnosci. To jest sfera emocjonalna i zlozona, i tutaj tak jak z jedzeniem,
        dzieci maja kontrole nad otoczeniem. Nikt ich nie zmusi ani do jedzenia, ani do
        zalatwiania sie na toalete. Widzac frustracje rodzicielska w temacie toaletowym
        czy jedzeniowym, widza, ze maja kontrole nad nimi. Jezeili kazdy aspekt ich
        zycia od wybierania ubrania, czy tego co jedza na sniadanie jest za nich
        decydowany i rodzice maja wylaczna kontrole, i nie maja glosu w wyborze, to
        beda ja uskutecznialy w sferach fizjologicznych i jedzeniowych.
        W tym domu cos jest do skorygowania skoro matka "walczy" i "zmusza", jezeli to
        robi w nocnikowaniu, szansa jest, ze przenosi to na inne sfery.

    • kiki-riki22 Re: Przymusić do nocnika? 18.09.06, 09:57
      ja nauczylam swojego korzystac z nocnika w wieku 3 lat. wczesniej nie mial
      specjalnie ochoty. a tak przy 3 latach sam chcial i sie bardzo cieszyl. 0
      stresu. no prawie zero. od kiedy sie nauczyl nie mial juz zadnej wpadki. nauka
      trwala 2-3 tyg.
    • baabcia Re: Przymusić do nocnika? 18.09.06, 10:38
      tytuł tego wątku to horror, brzmi jak wsadzanie głowy dziecka do kibla przy
      fali, zlitujcie sie i potępiajcie takie prowokacyjne pytania. Głupota ma granice.
    • baabcia Re: Przymusić do nocnika? 18.09.06, 10:40
      po przeczytaniu artykuliku - dodam tylko, ze pani psycholog powinna doradzić
      mamie przyjrzenie sie SOBIE a dopiero potem dziecku. Prawo jazdy na posiadanie
      dzieci!
Pełna wersja