Dodaj do ulubionych

Trudności w grupie

IP: *.* 10.10.01, 22:14
Mój obecnie pięcioletni Pawełek jest wesołym, inteligentnym dzieckiem (nawet bardzo). Niestety, wiemy o tym tylko my. W przedszkolu Pawełek nigdy nie zgłasza się do odpowiedzi, a podczas zajęć "buja w obłokach", nie zwracając uwagi na to, co się dookoła dzieje. Jedyna metoda, żeby zapytany wiedział, czym się zajmują i mógł odpowiedzieć na jakieś pytanie z tym związane, to gdy pani poprosi go o uwagę, zapowiadając, że za chwilę go zapyta. Pawełek od początku nie czuje się w grupie najlepiej, gdy przyjdzie do przedszkola, bierze jakąś zabawkę i zajmuje się nią, potem bawi się z kolegami, ale z reguły tylko z jednym na raz. Sama jestem osobą nieśmiałą, więc nie potrafię mu pomóc poprzez zapraszanie kolegów do domu itp. Chciałabym natomiast "coś" poradzić, żeby zanim Paweł pójdzie do szkoły, nauczył się koncentrować mimo obecności innych. (w domu uwielbia wszelkiego rodzaju zadania, ma liczne zainteresowania, które razem rozwijamy, wiele wspólnie czytamy itp.) Czy ktoś umie mi poradzić jak? (nasza rejonowa Pani psycholog to wielka optymistka, która na każde moje wątpliwości ma jedną odpowiedź, że wszystko jest w porządku, Paweł ma się znakomicie, a ja dobrze się nim opiekuję - oczekuję bardziej treściwych rad...)
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Trudności w grupie IP: *.* 12.10.01, 14:41
      Kasiu,wiele Ci nie poradzę. Ale polecam książkę Zimbardo"Nieśmiałość".A jak długo Twój synek chodzi do przedszkola? Ja przez pierwsze 2 tyg. też myślałam, że Ola jest na uboczu grupy i się wstydzi. A była to prawda tylko dla tego 1 etapu, teraz szaleje i jest lubiana przez dzieci. Może Wy też dopiero zaczynacie karierę?A dlaczego Twoja nieśmiałość jest przeszkodą w zapraszaniu innych dzieci? Czy nie masz przyjaciół z dziećmi?Jeśli nie, to napisz, czy czujesz się nieswojo z dziećmi czy z dorosłymi? Jednak taki naturalny trening, że w domu bywają dzieciaki przyjaciół naprawdę pomaga. Może zapiszcie się na jakieś zajęcia?Daj znać, co u Was.Pozdrawiam serdecznie. Rozumiem, jak Ci przykro jak patrzysz na synka w grupie, bo dla mnie te 2 tyg. też były trudne. Pa.
      • Gość: guest Re: Trudności w grupie IP: *.* 12.10.01, 19:51
        Pawełek chodzi do przedszkola już trzeci rok, więc nie jest to niestety problem przejściowy. Chętnie zajrzę do książki, zaś co do mnie - niestety problem tkwi w kontaktach z dorosłymi i chociaż bardzo mi brak kontaktu z ludźmi, od wielu lat mam tylko dwie zaprzyjaźnione osoby (jedna z dziećmi), niestety obie mieszkają daleko, więc spotkania są nader sporadyczne... Niby zdarza mi się zagadać do innej mamy na placu zabaw, ale zupełnie nie umiem przenieść takiej znajomości na poziom, na którym wchodzą w grę umawaiane spotkania. Próbowałam nawet odezwać się do innych mam na forum, ale jedyna próba skończyła się na poziomie maili: dwukrotnie nie udało nam się spotkać, a potem już nie zdobyłam się na kolejny telefon. Wiem, że cierpi na tym Paweł, ciągle skazany na towarzystwo mamy i małej siostrzyczki, ale trudno to pokonać.
        • Gość: guest Re: Trudności w grupie IP: *.* 13.10.01, 06:53
          Kasiu, piszesz,że cierpi na tym Pawełek, a Ty?I Twój mąż?Nawet jeśli on załatwia większość spraw na zewnątrz, to pewno lubiłby(a może wcale nie?)spotkać się z przyjaciółmi, pojechać razem na wakacje? Mnie wydaje się, że przyjażnie teraz zawiera się trochę trudniej, niż kiedy było się w szkole i na studiach, ale mam za sobą kilka baardzo udanych"póżnych początków".Co do Pawła, jeśli czujesz, że i on wkracza na trudną ścieżkę nieśmiałości, chyba jednak poszukaj lepszego psychologa. W końcu jest on od tego, by pomagał także w takich "małych" sprawach.Serdecznie pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka