Dodaj do ulubionych

Zawsze NIE

21.11.06, 09:25

Proszę o pomoc! Jestem już u kresu wytrzymałości! Mój trzylatek od ok. 2
miesięcy po powrocie z przedszkola demonstruje swoją niezależność i chęć
władzy nad rodzicami. Potrafi płakać przez ponad godzinę tylko dlatego że
powiedziałam mu że oglądał bajki już ponad 30 minut i to koniec na dziś.
nawet jak ustąpiłam żeby się może tak nie upierać to i tak bez efektu. Na
każde nie moje lub męża mamy do czynienia z złością małego. Próbuje wymuszać
wszystko! A myśłalam, że będzie mi łatwiej skoro jestem pedagogiem. Nie na
moje dziecko działa jak czerwona płachta na byka. Rozrzuca poduszki z
kanapy, koc na prośbę ułożenia tych rzeczy krzyczy "nie" i ryczy! A najgorsze
jest to że mieszkamy z dziadkami, którzy zawsze pocieszają wnuka. I jak mu
jest źle u rodziców to chce uciekać do swoich wybawicieli, ktorzy wnukowi
pozwalają na wszystko. A i do tego mały jak chce postawić na swoim to
oznajmia że będzie skiał i to robi, kiedy ja upieram się przy swoim.
Następnie chodzi i wrzeszczy, że się nie przebierze. No i się nie przebiera
bo ja nie mam siły na szarpaninę z dzieckiem, które w szale kopie i bije. A i
wczoraj zaczął pluć na tatę tak o bez powodu. Wie, że robi źle, swym
zachowaniem sprawia przykrość, że jak bije to mama ma siniaki i bolą ją nogi,
ale zanim namówię go do przeprosin to kilka godzin. Już nie pamiętam dnia bez
awantury. Ostatnio nie ma go nawet za co nagradzać! A kary wychować go tylko
na karach. Nie jestem zwolennikiem klapsów mimo, że raz sie do tego uciekłam
i co jeszcze gorzej! On teraz też to robi!!!!! Proszę o rady! Bo zwariuję!!!
Obserwuj wątek
    • mamusia111 Re: Zawsze NIE 21.11.06, 09:50
      Witaj.Ja niejestem pedagogiem jeszcze(choć studiuję pedagogikę)i na chłopski
      rozum coś Ci powiem.Zlikwiduj za wszelką cenę pocieszanie przez dziadków.Wiem
      jakie to trudne i możesz nawet nieuzyskać efektu.Sama miałam taki problem
      mieszkając z teściami.Córka choć miała półtora roczku to tłukła gryzła i robiła
      co jej się podobało.Gdy ja tylko podnosiłam ton,dziadek ją przytulał i
      bronił,gdy ugryzła babcie ta się smiała.I dziecko miało "bałagan"w
      głowie.Skończyło się tak że się wyprowadziłam i nauczyłam paru drobnych
      kwesti.Dziecko jest niedopoznania.Wiem że różnica wieku między naszymi dziećmi
      jest duża,i można pomyśleć że dla starszego inne metody by się zastosowało.Ale
      córka gdy nawet będzie starsza,dalej będę stosować ten schemat.Gdy zrobi coś
      naprawdę nietak,prowadze ją do pokoju sadzam na łóżku i mówię że dopuki
      nieprzeprosi niemoże wyjść.Wygląda to tak:że drze się pare lub parenaście
      minut,potem się chwilke bawi i przychodzi do mnie daje buzi mówi "kooo"i
      przytula.Ma 20 miesięcy i niezły temperamencik,ale wie że bić niewolno nawet
      lalek czy misiów(jak już uderzy daje im buzi)Niewiem czy coś ci to pomoże ale
      naprawdę porozmawiaj z dziadkami,obierzcie wspólny front,a wtedy łatwiej
      zmienić dziecko.Aha i moim zdaniem jak mały pokazuje już swoje fochy i krzyczy
      leży na podłodze to niech tak robi aż się uspokoi i sam przyjdzie do
      Ciebie.Jest to trudnę tak słuchać aż serce ci się rozdziera,ale niemożna
      pozwolić by dziecko wymuszało coś płaczem czy krzykiem,tymbardziej w tym
      wieku.Ja niejestem zwolenniczką wychowania bezstresowego,wychowuje na różne
      sposoby opisane słuchając swojego serca i rozumu a nie tego co piszą w
      ksiązkach.Czasem nalezy się mały klaps za naprawdę coś złego.Ja miałam problem
      wielki oduczyć córkę bicia,wtedy jeszcze mieszkaliśmy u teściów.Tylko wyjechali
      na wakacje i córka całą zlość wyładowywała na mnie.Miałam podbite oko,rozcięty
      łuk brwiowy,szokujące!!ale prawdziwe.Jak jej"oddałam"to ona jeszcze
      mocniej,itp.Moja mama mi doradziła tak,Jak już cię udeży,albo jak widzisz że
      podnosi już rączkę złap ją bardzo mocno przytul i mów:mamusia bardzo kocha
      grzeczną dziewczynkę i Ninka jest śliczna ładna a takie dzieczynki niebiją
      mamuś.Wyobrażcie sobie że podziałało,trwało to około 3 dni ale dało
      skutek.Niewiem czy podziała na 3 latka ale spróbuj.
      Pozdrawiam i życze wytrwałości i powodzenia
    • marghe_72 Re: Zawsze NIE 21.11.06, 11:26
      powiedz mi co mówią o twoim dziecku w przedszkolu? czy są z nim jakieś kłopoty?
      Pytam dlatego,ze z moją córką było bardzo podobnie - po przyjsciu z przedszkola
      (gdzie uznawana jest za bardzo spokojne i pilne dziecko) zaczynał się płacz,
      niezadowolenie itp. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałam o co chodzi. Ona w
      domu MUSIAŁA odreagowac przedszkole smile Musiała się wykrzyczec, musiała
      rozładowac stres.. po prostu wyszaleć się. Czasami wręcz ją prowokowałam to
      tego , zęby z siebie wyrzuciła te kipiące emocje smile . Po takim oczyszczeniu
      szybciej wracała do sibie i zachowywała sie normalnie big_grin

      Z dziadkami koniecznie porozmawiaj bo Ich zachowanie jest bardzo
      niepedagogiczne.
      • marghe_72 Re: Zawsze NIE 21.11.06, 11:29
        za szybko enter wcisnęłam

        nie dawaj klapsów bo to niczego nie rozwiąze
        badź stanowcza i zdecydowana. jasno przekazuj komunikaty typu "nie wolno, to
        boli...
        znajdź jakąś konkretną karę, która do niego przemawia (u nas było to odsyłanie
        do innego pokoju, bądż moje całkowite milczenie)
        nagradzaj za posłuszeństwo (nagrody raczej nie namacalny, u nas wystarczają
        pochwały)

        cierpliwosci
        • betata1 Re: Zawsze NIE 24.11.06, 10:36
          Dziękujęza za rady! Ograniczyłam synowi kontakt z dziadkami kosztem cichych dni.
          A jeśżli chodzi o to jak funkcjonuje w przedszkolu: nie ma z nim problemów, ale
          nie należy do dzieci skrytych, milczących. Czasami też coś zbroi tzn jeśli ktoś
          go ugryzie to on jest wstanie mu odpłacić tym samym. A gdy gdzieś jedziemy to
          wszyscy go chwalą jaki grzeczy, a jak ładnie się bawi. Jak narazie od
          poniedziałku mieliśmy dwa dni spokoju!
    • acsis Re: Zawsze NIE 26.11.06, 01:07
      -czy ja mam rozdwojenie jaźni? mogłabym napisac identyczny wątek-łącznie z tym
      ,ze jestem pedagogiem który sobie nie radzi z własnym dzieckiem. Mały jest
      uparty-my oboje równiez więc wiadomo "po kim"-i ok. ale odkąd poszedł do
      przedszkola to jest coraz gorzej.o WSZYSTKO są awantury.ostatnio bylismy na
      obiedzie w pizzerii, potem dorzucilismy jeszcze frytki-pytamy małego czy
      chce-NIE, za chwilę znowu-Na pewno?nie, już się najadłem.W chwili gdy zjadaliśmy
      ostatnia frytkę mały we wrzask-CHCE frytki, jestem głodny itp. Zastosowalismy
      cakowitego ignora tj ubralismy sie i w spokoju opusciliśmy lokal kwitująć ze
      mógł jeść jak go częstowaliśmy. niestey ta dosć skuteczna metoda ma pewne
      wady-np gdy sie człowiekowi spieszy boz aspał a dzieciak sie nie chce ubrać BO
      NIE.Ostatnio postanowiąłm być bardziej obiektywna i profesjonalna (chyba nam
      pedagogom brak profesjonalizmu w kontaktachz własnymi dziećmi, jesteśmy
      subiektywni i wiadomo-łatwiej dostrzec drzazgę w oku sąsziada niz belkę we
      własnym)No więc pewne efekty przynosi terapeutyczne wyąłdowanie
      złosci-pogniecenie kartki, namalowanie jak sie czuje, jaka jest moja złosć itp,
      udawanie wściekłego zwierza. Rewelacji nie ma ale postepy owszem.Najbardziej sie
      boję co bedzie za 2 miesiace jak sie mu urodzi rodzeństwo... A bicie-też
      mieszkam z rodzicami i oni uważaja ze jestem za miękka, ze nie daje
      klapsów-owszem unikam-nie robie tragedii jak dam klapsa-ale nie lubie tego robic
      i chyba robie to czasem bardziej dla nich, zeby mi nie zarzucali ze rozpieszczam
      dziecko. tak czy inaczej unikam-bo jak tłumaczyc dziekcu nie bij mnie, to boli i
      jednocześnie dawać klapsa.Bez sensuwink
      I jeszcze jedna uwaga jak mnie naszła ostanio-my pedagodzy jesteśmy świadomi
      jak nie nalezy postępować(np osmieszać dziecka itp)ale nie bardzo mamy w zamian
      inne narzędzia wychowawcze- wiec częśto jesteśmy bezradni- bo po staremu wiemy
      ze nie jest dobrze a nowych metod jeszcze za bardzo nie ma ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka