Dodaj do ulubionych

Podpowiedzcie, proszę:)

28.11.06, 10:19
Może mój problem może wyda się niektórym z Was troche śmieszny ale może akórat
ktoś mi coś doradzi. W najbliższym czasie planuje chrzest moich dwóch synków
(2,5 roku i 17 miesięcy)Będzie troche gości a problem jaki się pojawia dotyczy
obuwia. Moje dzieci większośc czasu bawią się na podlodze i dlatego nie
chciałabym żeby goście weszli do pokoju w obuwiu, w którym chodzą po ulicy. Z
drugiej strony wiem, że to niegrzeczne wymagac zdejmowania butów. Niestety nie
ma dywanu, który mogłabym zwinąc na czas imprezy, pokoje mam dwa przechodnie i
oba wylożone wykładziną. Help!!!

Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • staszka1974 Re: Podpowiedzcie, proszę:) 28.11.06, 10:43
      Ja zrezygnowalabym ze zbędnej dyplomacji i uprzedziła gosci, żeby wzięli ze
      soba obuwie zmienne (wtedy nie ma problemu rozjechanych laczków, bo moga wziąć
      eleganckie buty, które pasują do stroju) wazne, żeby buty były wypucowane do
      spodu, bo nie wyobrażam sobie dzieci na kolanach na ubłoconej przez gości
      wykładzinie.
      • marghe_72 Re: Podpowiedzcie, proszę:) 28.11.06, 11:27
        A ja bym sie przełamała i pozwoliła gosciom zostać w butach
    • anetina Re: Podpowiedzcie, proszę:) 28.11.06, 11:40
      nie wiem, co ci poradzić, bo ja sama nie mamzwyczaju u kogokolwiek chodzić w
      butach po mieszkaniu
      i nie ma u mnie w otoczeniu osoby, która by nie ściągnęła u mnie butów
      kto chce, dostaje ciapcie

      a do tej pory u ciebie, chodzili w butach !?
      • green_land Re: Podpowiedzcie, proszę:) 28.11.06, 17:04
        Nie wim czy pomysł z kapciami przynoszonymi ze sobą z domu jest dobry.
        Może dzieciakom rozłożyc jakis koc?
        • titta Re: Podpowiedzcie, proszę:) 28.11.06, 22:58
          Tyle sie mowi o nie sciaganiu butow jak przychodzi sie do kogos w gosci...A ja
          sie przyznaje, ze jeszcze sie z tym nie spotkalam. Mieszkalam w kilku krajach
          (europejskich), u ludzi bywalam i bywam z roznych okazji i... zawsze wszyscy
          buty zdejmowali. Jak uwarzalam, ze glupio bede wygaladac boso albo w kapciach
          przynosilam z domu druga pare szpilek. Raz zdazylo mi sie zapomniec i dostalam
          zgode gospodarza na zostanie w tych ktorych przyszlam...po ich umyciu (nie byly
          zablocane). Litosci, mozna wdepnac w rozne rzeczy (w Polsce np. w psia kupe) i
          trudno roznosic to komus po dywanie, albo przyniesiony piasek pracowicie
          wdeptywac w parkiet.
          Mysle, ze spokojnie mozna uprzedzic gosci zeby przuniesli szpilki/ trzewiki na
          zmiane, jak ktos nie ma i nie chce chodzic w kapciach/boso wyslac do lazienki
          celem umycia. Uwazam, ze goscinnosc to jeszcze nie powod do "terroru" gosciwink
    • jacksparrow1 Re: Podpowiedzcie, proszę:) 28.11.06, 16:56
      Problem wcale nie jest smieszny.
      I tak jak Staszka doradzala - poinformuj gosci ze prosilabys o przyniesienie
      jakis butow na zmiane bo dzieciaki bawia sie na podlodze.I powinno byc po sprawie.
      Jezeli jednak goscie sie nie przystosuja do twojej prosby, zawsze mozesz juz na
      miejscu poprosic zeby w takim razie w butach nie wchodzili do dzieciecego pokoju.
      A jak nadal sie wzdragasz przed takim postepowaniem, to moze rozwaz
      zorganizowanie przyjecia w jakiejs restauracji.Wiem wyjdzie prawdopodobnie
      drozej.Wszystko zalezy od twoich mozliwosci finansowych.
    • green_land Re: Podpowiedzcie, proszę:) 28.11.06, 17:08
      A może w czasie chrztu będzie -pogoda do bani i wszyscy przyjdą w zimowych
      buciorach marząc, by m óc je zdjąc w progu Twojego mieszkania? Było by po
      problemie.
      Jeżeli jednak przyjdzie kobieta w szpilkach i odpowiedniej kreacji do nich, to
      ja bym nie wymagała, by je zdjęła. Śmiesznie wygląda baba w sukience,
      pończochach i bosych stopach.
      • maksimum Re: Podpowiedzcie, proszę:) 28.11.06, 23:02
        Kup jakies kapcie made in China,zeby im sie skarpety do podlogi nie
        poprzyklejaly.
    • damsob Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 01:07
      > Może mój problem może wyda się niektórym z Was troche śmieszny ale może akórat
      > ktoś mi coś doradzi. W najbliższym czasie planuje chrzest moich dwóch synków
      > (2,5 roku i 17 miesięcy)

      Glowny problem to to, ze chcesz chrzcic dzieci. Wyrzadzasz im wielka krzywde.
      Moze jeszcze warto sie opamietac i zostawic im te decyzje, jak beda dorosli? Jak
      juz masz zamiar chrzcic, to pewnie bedziesz zmuszala do chodzenia do kosciola i
      na religie, tak? A pomyslalas o tym, ze byc moze one nie bede chcialy miec do
      czynienia z KK? Jesli beda chcialy, to same sie ochrzcza. Zostaw im decyzje! w
      ten sposob je ograniczasz i juz od decydujesz kim maja byc. Wielce
      nieodpowiedzialne ze strony rodzica.


      Pozdrawiam,
      Damian.
      • anetina Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 07:42
        damsob:

        to jest odpowiedź na temat tongue_out


        jej sprawa czy chrzci dzieci czy nie
        tak samo jest z chodzeniem do kościoła
        u mnie np. Mały był chrzczony
        a czy to oznacza, że chodzi do kościoła
        nie, bo ja wolę z nim wyjechać w niedzielę za miasto
        pobawić się
        a nie żeby dziecko przemęczyło się godzinę czasu w dusznym kościele
        • aanniittaa Do anetina 29.11.06, 11:28
          u mnie np. Mały był chrzczony
          > a czy to oznacza, że chodzi do kościoła
          > nie, bo ja wolę z nim wyjechać w niedzielę za miasto
          > pobawić się
          > a nie żeby dziecko przemęczyło się godzinę czasu w dusznym kościele
          >
          To po co go ochrzciłaś?
          • anetina Re: Do anetina 29.11.06, 12:22
            odpisałam to do damson

            a dlaczego?
            bo taka jest moja wiara
            a czy w coś wierzę czy nie, to jest już moja sprawa

            ale to w ogóle nie jest temat w tym wątku
            jeśli chcesz wiedzieć - załóż nowy big_grin
            • damsob Re: Do anetina 29.11.06, 23:56
              anetina napisała:
              > a czy w coś wierzę czy nie, to jest już moja sprawa

              Do dziecka jakos tego nie stosujesz. Moze na jakies studia ma isc tez bedziesz
              decydowac?
              • anetina Re: Do anetina 30.11.06, 09:42
                jakoś cię nie rozumiem

                jeśli chcesz na inny temat podyskutować niż buty
                załóż nowy wątek

                a czego nie stosuję do dziecka?
                chrzest jest dla ludzi?
                jest, więc Mały został ochrzczony

                a czas pokaże tak naprawdę w co dziecko będzie wierzyło


                a moje dziecko samo decydowało o wyborze przedszkola
                więc tym bardziej samo zdecyduje o ewentualnych studiach
              • asia_i_p Re: Do anetina 01.12.06, 14:29
                Damsob, a czemy zakładasz, że ma iść na studia? A jeżeli on zadecyduje, że nie
                chce? A jeżeli uzna, że chce być analfabetą, a ty go od siódmego roku życia
                uczysz pisać? Nie lepiej poczekać aż dorośnie? A co z uczeniem norm dobrego
                zachowania, a jeśli on jednak woli normy np. dalekowschodnie? Dzieci są w
                pewnym stopniu zdeterminowane kulturą, religią, itp. rodziców.Nie wiem, czy to
                sprawiedliwe albo słuszne, ale nieuniknione.
          • damsob Re: Do anetina 29.11.06, 23:53
            > To po co go ochrzciłaś?

            Dziecko nieochrzczone?! Jak tak mozna! Co ludzie powiedza? wink
            • anetina Re: Do anetina 30.11.06, 09:43
              sam na swoje pytania odpowiadasz !
              po co zaśmiecasz watek ???
      • green_land Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 12:37
        Rozumując po Twojemu, trzeba by się było dzieciaka zapytac, czy chce się
        urodzic, czy chce utrzymywac kontakt z innymi dziecmi w przedszkolu, w ogóle
        chodzic do szkoły...
        Ech, ze skrajności w skrajność...
        Nawet nie chce mi się z Tobą gadac.
        • damsob Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 18:14
          > Rozumując po Twojemu, trzeba by się było dzieciaka zapytac, czy chce się
          > urodzic, czy chce utrzymywac kontakt z innymi dziecmi w przedszkolu, w ogóle
          > chodzic do szkoły...
          > Ech, ze skrajności w skrajność...

          No wlasnie jedynie ty uprawiasz skrajnosci. Myslisz jak typowy katol "jestem
          katolikiem, wiec moje dziecko tez musi byc". Tradegia. Takie osoby jak ty nie
          powinny miec dzieci.

          • green_land Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 19:26
            Dzieci nie powinni miec tacy fanatycy,jak ty.Niezależnie od tego, w którą
            stronę przeginają.
            A na marginesie - wara od mojej osoby i mojego dziecka!
    • fonula Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 13:18
      A mnie sie jeszcze nie zdarzyło u moich znajomych zdejmować butów. Juz gorszej
      tragedii jak wystrojony gość bez butów nie ma. Ludzie, co jest z tym
      zdejmowaniem butów. Przeciez mieszkanie to nie muzeum, dajcie gościom pożyć. I
      wiecie co zauwazyłam? U znajomych "warszawskich" butów nie trzeba zdejmowac,
      ale już u znajomych "poza warszawskich" czy "warszawskich ale napływowych"
      byłoby mile widziane.
      A odpowiadając na post, to myśle, że jeżlei ktoś faktycznie będzie miał buty
      brudne to je po prostu wytrze. Chyba że mieszkasz w bezpośrednim
      sąsiedztwie "bagienka" przez które trzeba sie przedrzeć to faktycznie jest
      problem.
      • anetina Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 13:22
        mam w Warszawie rodzinę i znajomych
        jakoś nigdy mi nawet przez myśl nie przeszło nie ściągać butów w mieszkaniu
        zawsze ściągam

        tak samo oni, jak do mnie przyjadą

        to jest odruch

        mój synek, choć ma dopiero 3 lata, nigdzie nie wejdzie do pokoju, jak ma buty
        zawsze ściąga

        jak się idzie do kogoś na imieniny czy do mnie ktoś przyjdzie, nawet w stroju
        wystrzałowym, zawsze ściaga się buty
        ktoś poprosi, dostanie ciapcie

        u nas jest to normalne
        • alfama_1 Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 13:34
          Mi nie przyszło do głowy wymagać ściągania butów, zwłaszcza jak człowiek
          wizytowo ubrany.
          A już noszenie ogólnie używanych kapci jest dla mnie wyjątkowo nieprzyjemnym
          zwyczajem.
          • anetina Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 14:42
            każdy ma swój zwyczaj big_grin

            u nas, naszych znajomych, rodziny nie wchodzi się do mieszkania w butach
            i jakoś nikogo to nie uraża i nie dziwi

            po prostu nie spotkałam się z kimś, kto by nie ściągał butów w domu
    • alfama_1 Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 13:22
      Wpuść gości w butach bo to normalne, a zwłaszcza uzasadnione w przypadku kiedy
      są wystrojeni. Potem wypierz wykładzinę i po bólu.
    • dorota.alex Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 16:44
      Dolaczam do dyskusji...
      Dla mnie wymaganie od gosci zdjecia butow jest wyjatkowym obciachem! Moze bym sie jeszcze
      zastanowila, gdyby dzieci byly raczkujace, ale masz juz biegajace! Wiec spokojnie - jezeli ktoremus z
      gosci po drodze przydarzy sie wdepnac w psia kupe to na pewno nie beda paradowac w takich
      "udekorowanych" butach po twojej wykladzinie!
      Ale z drugiej strony nie zapraszasz przeciez nieznajomych, ani szefa z pracy, wiec skoro w calej
      rodzinie macie ten zwyczaj, to pewnie nikt sie nie obrazi ani nie zdziwi, ze ma zdjac buty.

      ps. jakis czas temu na Sylwestrze u znajomych pewien pan wystapil w garniturze, krawacie i
      przyniesionych z domu wloczkowych kapciach! Po prostu tragedia!
    • damsob Re: Podpowiedzcie, proszę:) 29.11.06, 18:20
      Sciaganie butow to przejaw malomiasteczkowosci
      • anetina Re: Podpowiedzcie, proszę:) 30.11.06, 09:46
        jak ci już napisałam wcześniej
        warszawiacy też ściągają buty
        i u nich się ściąga

        czyli są małomiasteczkowi !?
        super
        • marghe_72 Re: Podpowiedzcie, proszę:) 30.11.06, 12:24
          anetina napisała:

          > jak ci już napisałam wcześniej
          > warszawiacy też ściągają buty
          > i u nich się ściąga
          >
          > czyli są małomiasteczkowi !?
          > super

          małomiateczkowośc nie ma nic wspólnego z wielkością miasta..
          >
          • anetina Re: Podpowiedzcie, proszę:) 30.11.06, 12:38
            no dobra

            ale jak mam to zrozumieć do mieszkańców stolicy?
            bo taki przykład był tu dany
    • default Re: Podpowiedzcie, proszę:) 30.11.06, 13:43
      Kurcze, też mi problem. Jak się zaprasza gości, to się bierze pod uwagę
      wszelkie koszty tego przedsięwzięcia - wysiłek i koszt przygotowania posiłku,
      odpowiedniego przygotowania mieszkania, a potem pozmywania naczyń i
      posprzątania. Nie przewidujesz chyba zaproszenia grupy drwali, którzy wpadną do
      ciebie w ubłoconych po cholewki walonkach smile Ludzie wybierający się na
      przyjęcie mają raczej wyczyszczone buty, dodatkowo wycierają je przed wejściem,
      a jak wniosą nawet te parę deko piachu to świat się nie zawali. Twoje dzieci
      nie mają w ogóle styczności z kurzem z ulicy??? W akwarium je trzymasz?
      • polinezya Re: Podpowiedzcie, proszę:) 01.12.06, 09:55
        Wow skąd wiedziałaś, że w akwarium? Też znasz ten patent?
        A tak serio to jeśliby chodziło o sam piasek to nie byłoby sprawy ale wystarczy
        mi codzienny widok naszych chodników, na których leżą nie tylko zwierzęce
        odchody żeby stwierdzic, że racja leży po stronie ścągających buty
        Wypranie wykładziny byłoby dla mnie za dużym problemem przy dzieciach dlatego
        postanowiłam ją zdjąc na czas imprezy.
        Z góry bardzo dziękuję za podpowiedzismile
    • s.poline Re: Podpowiedzcie, proszę:) 01.12.06, 14:36
      w domu gdzie sa male dzieci nie ma, ze boli- sciagac buty i to juz!! jak dzieci bawia sie na podlodzer, a ty sobie tego zyczysz to jasno i stanowczo o tym powiedz!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka