Gość edziecko: katarzynamaria
IP: *.*
08.10.02, 11:26
Kochane Mamy!Mam problem. Moj synek ma 4,5 roczku. Jest mądrym, kochanym i bardzo wrazliwym dzieckiem. Można się z nim dogadać, w domu jest bardzo kontaktowy. No coż, i jest grzeczny. I chyba właśnie tu zaczyna się problem?Od września chodzi do przedszkola. Przedszkole jest malutkie, miłe, kolorowe, panie opiekuńcze. Bartuś zostaje w przedszkolu niezbyt chętnie, ale nie płacze!„Schody” zaczynają się później. Pani mówi, że praktycznie cały czas nie rozstaje się ze swoim „tobołkiem” (kilka małych zabawek z domu) i jest zdenerwowany. Nie chce uczestniczyć w zajęciach. Na prośby, żeby robił to, co dzieci, odpowiada, że on nie musi. Czasem płacze sobie po cichutku, podobno bez powodu. No i nie bawi się z dziećmi. Stoi gdzieś z boku i przygląda się. W czasie zajęć integracyjnych, kiedy dzieci biegają i szaleją Bartuś znowu tylko patrzy. Później w domu opowiada, jak dzieci się fajnie bawiły. Na moje pytanie, czy on też się bawił, odpowiada, ze jemu się nie chciało!!??? Myślę, że jest nieśmiały, trochę zamknięty w sobie, no i wrazliwy. Chciałabym mu pomóc odnaleźć się wśród dzieci, żeby się bawił, uczestniczył w zajęciach, żeby nie czuł się zagubiony w grupie, żeby miał choć trochę przyjemności z tego przedszkola, a nie tylko stres......Dodam, że wciąż jest zapewniany o naszej miłości, wie na pewno, ze zostanie z przedszkola odebrany po obiadku... hm, nie wiem gdzie jest problem???Szkoda mi tego mojego dziecka...... co mogę zrobić? Serducho mi pęka, jak pomyślę, że Bartuś czuje się tam samotny i zagubiony, nic Go nie cieszy……………Może jakaś Mama ma pomysł?Pozdrawiam,Mama Kasia