Dodaj do ulubionych

Czy konieczny jest wozek blizniaczy ??

20.12.06, 12:11
Niedawno kupiłam spacerowke i jestem bardzo zadowolona
ciekawa jestem czy konieczny bedzie wozek dla blizniat
Maja bedzie miała 2latka jak malenstwo sie urodzi .
Co wy o tym myslicie? czy juz ogladacie sie za wozkami ?
a moze ktos ma juz jakies doswiadczenie z takimi dziecmi?
Obserwuj wątek
    • mamuletka Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 20.12.06, 12:53
      U mnie nie był potrzebny ale Bartek nie jeździł w wózku od kiedy miał 1,5 roku
      bo nie chciał.
    • monika_oli Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 20.12.06, 15:04
      Ja nie miałam podwójnego wózka i jakoś przeżyłam bez niego najcięższy okres,
      choć nie ukrywam, że bardzo często żałowałam iż nie udało mi się przekonać męża
      do tego zakupu, bo niejednokrotnie musiałam wozić obie córeczki w tradycyjnym
      wózku, wlec starszą, wyjącą za sobą lub nieść ją na rękach. Jak mała podrosła
      nieco, to nosiłam ją w chuście lub nosidełku podczas gdy większa jechała w
      wózku. Różnica między moimi słoneczkami wynosi 2 lata i 1,5 m-ca.
      • martiks Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 20.12.06, 16:53
        Same znajome, hihismile))) cześć Rene i Monikasmile
        U mnie, jak wszystko dobrze pójdzie będzie różnica, jak u Moniki - na razie
        myśle o dokupieniu albo krzesełka do Emmaljungi (przyczepia sie to nad
        spacerowka) albo dostawki do stania - w zaleznosci od postepow Antosiowych w
        chodzeniu..
        • aniazm Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 21.12.06, 12:34
          u mnie różnica większa - dwa i pół roku, Antek jest świetnym piechurem, chodzi
          od dawna na długie spacery. Ale są chwile, kiedy brakuje mi dla niego
          spacerówki - mianowicie jak się gdzieś śpieszę, a on nie ma ochoty akurat w tę
          stronę iść... mam Emmaljungę i na razie sadzam go po prostu na gondoli w nogach
          Stasia - jego przesuwam pod budę, żeby mu Antoś nóżek nie zgniótł. Też się
          zastanawiałam nad dostawką do jeżdżenia, ale chyba w naszym przypadku to nie ma
          sensu, bo tych chwil nie jest tak dużo, a i Antek "dorośleje"big_grinD
        • monika_oli Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 22.12.06, 20:23
          Witaj kochanasmile))
    • deotyma11 Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 20.12.06, 21:12
      Konieczny może nie jest ale zdecydowanie polecam. To wygoda dla rodziców i
      bezpieczeństwo dla dzieci. Ja miałam Jane Powertwin i jestem z niego baaaardzo
      zadowolona.
      Opowiem może historyjkę. Mam koleżankę, która miała różnicę wieku 18 miesięcy.
      Zawsze od niej słyszałam, że jej starsza córcia świetnie chodzi i ona naprawdę
      nie rozumie po co podwójny wózek. Aż w końcu wybrałyśmy się na długi spacer do
      parku. Jej starsza córcia chodziła tak samo świetnie jak i moja. A gdy
      wracałyśmy wzdłuż ruchliwej ulicy dziewczynki były już śpiące i zmęczone.
      Tylko, że ja z marudzącą Bianką spokojnie jechałam do przodu, a ona szarpała
      się z wózkiem i starszą córcią, która się rzucała, płakała, uciekała, siadała
      na chodniku itp. Przed domem sama z siebie koleżanka stwierdziła, że żałuje, że
      nie kupiła podwójnego wózka.
      Jeżeli będziecie wychodzić na spacery głównie same, jeżeli lubicie dalekie
      spacery, jeżeli do większości miejsc chodzicie na pieszo, jeżeli w pobliżu
      macie ruchliwe ulice - kupcie podwójny wózek.
      Przeczytajcie sobie jeszcze to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34708&w=48588148&a=48588510
    • kiuska Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 20.12.06, 22:23
      Ja mam takie doświadczenie: na ten pierwszy wspólny rok- zdecydowanie TAK i to
      nie zależnie od umiejętności wędrowniczych " starszaka" przydaje się też od
      strony psychologicznej : jednak gdy pojawia się ten drugi mały człowieczek w
      rodzinie to starszakowi sporo się odbiera, choćby nie wiem jak w tej kwestii
      uważać to tak jest, taka kolej rzeczy. Więc ja wyeliminowałam przynajmniej
      jeden z powodów do zazdrości - wózek był wspólny i nawet jak Zosia ( starsza)
      siedziała w nim tylko symboliczną ilość czasu w trakcie spaceru, to nie czuła
      się inna od siostry ( tzn że jest na innych prawach). A u mnie Zosia miała
      okres wręcz obsesyjnego zaznaczania, że jest malutka. Dopiero ostatnio jej to
      zaczęło ustępować i już kilka razy powiedziałaa o sobie, że jednak jest duża.
      Ale to już wpływ przedszkola i zupełnie inna historia. Pozdrawiam
      Kasia mama Zosi - 3 latka i Jaśminki 1 rok
    • coronella Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 21.12.06, 00:06
      między moimi dziećmi jest 2,5 roku róznicy. Miałam dostawke dla Dominiki. A jednak w pierwszym roku było wieeele chwil, ze juz prawie miałam kupiony podwójny wózek. Jakoś przezyłam bez niego, teraz dominika jezdzi juz na podstawce bez zadnego problemu. Ale gdy miala wlasnie te 2,5 roku, i wracala zmeczona z pl zabawbardzo chciala, i potrzebowala gdzies usiąść, odpocząć.
      Ja równiez, mimo, ze sama nie miałam, polecam podwójny, szczególnie przy różnicy 2 lata.
      • paris4 Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 22.12.06, 14:49
        Ja przyznam szczerze czytając Wasze wypowiedzi zaczynam się poważnie
        zastanawiac nad kupnem podówjnego wózka choc nie miałam tego w planach.
        Zniechęca mnie do tego:
        - cena- koszmar
        - ciężar i rozmiary - miszkam na 4 pietrze bez windy wózka nie mogę absolutnie
        zostawiac na dole (kradzieże)
        - nie chcę żeby mój starszak jeżdził w wózku do 3 roku życia
        - teraz mało już jeździ w wózku a jak mi stwierdzi po 2 tygodniach, że z
        rodzeństwem nie będzie jeździł to co ja pocznę z takim ogromnym wózkiem i
        jednym pasażerem?
        - róznica będzie 2 lata bez kilku dni prawdopodobnie i fakt, że mój Urwis woli
        chadzac własnymi drogami niz tuptac przy mamie

        Co myślicie o tej sytuacji? Mimo wszystko radzicie kupic? A jeśli tak to jaki?
        Dla mnie najważniejsze jest żeby Maluch jeżdził na początku w gondolce nie
        spacerówce - są w ogóle takie wózki?
        • deotyma11 Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 22.12.06, 16:27
          Kupno wózka podwójnego wcale nie oznacza, że starszak będzie dzieckiem
          niechodzącym. Moja starsza córcia odmówiła nam całkowicie jeżdżenia w wózku a
          ma dopiero 2,5 roku. Więc podwójny sprzedaliśmy i to bez najmniejszych
          problemów, a małej kupiliśmy dostawkę do wózka pojedynczego (buggyboard).
          Warto kupić porządny wózek to z łatwością go później sprzedasz i to za dobrą
          cenę.
          Ja mieszkam na drugim piętrze bez windy. Wychodziłam najpierw ze starszą córcią
          i złożonym wózkiem. Jane Powertwin składa się na płask tak, że można jechać
          trzymając wózek na tylnych kołach. A ponieważ koła ma duże, pompowane to sobie
          nim zjeżdżałam schodek po schodku trzymając starszą za rękę. Przypinałam
          starszą w wózku na dole i biegiem po malucha i torby.

          Warto kupiż wózek z dużymi kołami. Te jeden za drugim mają szersze siedziska.
          Tu można polecić Jane Powertwin, Peg perego Duette ale model sw 2006 (starszy
          madel ma małe kółka). Gondole i spacerówke równocześnie można zamontować w
          Spiderze Implastu - ale to wózek jeden obok drugiego.
          • paris4 Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 22.12.06, 16:36
            Ja mam teraz Drivera 3XL z Implasti i też właśnie pomyślałam o Spiderze, ale
            kurde to jest wielka kobyła.... do auta się nam na pewno nie zmieści. Radzcie
            dziewczyny dalej może jakies rozwiązanie mi wpadnie bo jestem w kropce. Dobrze,
            że mam jeszcze sporo czasusmile
            • oliwia244 Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 22.12.06, 22:02
              temat widzę wiecznie na topie.
              ja podwójny wózek miałam i nie korzystalam . nie mam i jest ok , ale czesto w
              naszej emmajundze wioze je dwie. jak jest M to zawsze bierzemy dwa wózki.

              generalnie; chyba polecam
              • deotyma11 Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 26.12.06, 22:08
                Oliwia! A nie zastanawiałaś się nad dostawką do wózka? My kupiliśmy na e-bayu
                niemieckim używanego buggyboarda Lascala. I jestem baaardzo zadowolona. Łącznie
                z kosztami przesyłki wyniosło nas ok 100 zł.

                Paris! W sumie o spiderze wspomniałam dla porządku, że taki jest, ale nie wiem
                czy bym go doradzała. Wielki, ciężki i drogi (kosztuje powyżej 2000 zł). Za tę
                cenę już lepiej kupić pegperego duette ale ten nowy model sw2006. Wózek jest
                super: możesz siedziska ustawiać przodem lub tyłem do kierunku jazdy, przodem
                lub tyłem do siebie nawzajem. Dla młodszego dziecka wystarczy dokupić taką
                torbę nosidło z usztywnianym dnem. Ma cztery wielkie koła, a przednie są
                skrętne. Ze swojego Jane byłam bardzo zadowolona, ale gdybym teraz kupowała
                wózek podwójny wybrałabym PP
                • evkam Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 26.12.06, 23:12
                  Witajcie

                  Mało się tu pokazuję ale czasami śledzę. Oglądałam dwa wózki Jane i PP.
                  Strasznie się na początku napaliłam na ten nowy model ale jak go zobaczyłam i
                  poczułam różnicę 5 kg to zwątpiłam. Jane poza tym jest krotki w stosunku do PP
                  i skręca jak marzenie co z PP nie wchodzi w rachubę (koła sktęcają się ale
                  tylko o jakiś niewielki promień) Ja jestem zdecydowanie za Jane. Kupuję lada
                  moment bo dzidziuś pojawi się w styczniu.

                  Różnica wieku 14 mies.
    • coronella Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 26.12.06, 23:34
      ja bym była zdecydowanie za Jane. Mimo mojej ogromnej sympatii do peg perego, coraz mniej polecam tę frmę. ieli super okres, okres pliko p3 i atlantico, wypuścili tez wtedy swietny wózek głeboki na stelazu Velo, i na tym sie skończyło. Kolejne modele pegów to już mała katastrofa. Awaryjne, mają sporo wad. Nowe stelaże mają zbyt dużo plastików, i pękają. Gdybym wybrała pega, to własnie starszy model, nie ten najnowszy. Przy bliźniaczym to już jest obciazenie, wózek musi byc solidny.

      Jane to firma dość nowa. Myślę, że nie pozwolą sobie jeszcze na fuszerkę. Ten ich podwójny jest bardzo udany, zwrotny, dobrze wyważony. Skręcanie pegiem będzie bardz trudne, bo te koła nie są zwrotne, a uchylne. I jest dłuższy i większy, i z pewnością cięższy.
    • anaj75 Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 27.12.06, 17:01
      Ja należę do grupy żałującej braku posiadania wózka. Najpierw zostawiałam
      decyzję na po porodzie a potem było wiele innych wydatków. Różnica wieku między
      moimi dziećmi wynosi 22 miesiące. Kupiłam deskę w rodzaju kiddy board ale w
      momencie, gdy dziecko zaczęło mi na niej zasypiać na stojąco w czasie długiego
      powrotu z przedszkola, zwątpiłam. Przyznam, że na długie trasy po stolicy, w
      czasie osłabienia chorobowego lub zaraz po chorobie (oj, często ostatnio) mój 3-
      latek jeszcze jeździ w wózku. Jeśli dalej jedziemy z mężem to zwykle na 2
      pojazdy. Czasem wsadzam ich obu do jednego wózka - deltim voyager ale to
      dopiero odkąd młodszy siedzi. Gdy trasa jest niedługa i np. podjeżdzam
      autobusem biorę lekki wózek dla młodszego a starszy chodzi. Ciężko jednak, gdy
      np. zaśnie w autobusie i nie moge go dobudzić. Zwykle mam w zanadrzu chustę do
      noszenia - wtedy jeden na rękach, drugi w wózku.
      Kombinacje iście alpejskie i to przy dziecku świetnie chodzącym od czasu do
      czasuwink
      Reasumując, potrzeba wózka zależy od wielu czynnikówsmile
      • marta_nie_martka Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 29.12.06, 12:35
        Mi podwójny wózek bardzo się przydał, może dla tego, że mam mniejszą róznicę
        wieku. Niestety jakeś łobuzy zniszczyły mi ten wózek i dopiero jak zostałąm bez
        niego, okazało się jaki był potrzebny. A swoją drogą, jedną z
        najprzydatniejszych rzeczy była chusta do noszenia dzicka.

        A tu jest jest forum o chustach
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
    • anna_sla Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 10.01.07, 23:56
      Trafiłam do Was dopiero dziś (i już mi się gadać chce ;p) i powiem, że mi był i
      jest bardzo potrzebny wózek nie tylko podwójny, ale i potrójny.. Moja córka ma
      już 2,5 roku, ale urodziłam bliźniaki (mają już 5m-cy), tak, że na wejściu
      musiałam kupić podwójny i do niego chciałam od razu trzecie siedzisko. Mąż był
      przeciwny i w ten sposób pchałam bliźniaczy wózek i przynosiłam na rękach
      histeryzującą córkę ze spacerów (nawet z pobliskiego placu zabaw).. Po tych 3-ch
      miesiącach totalnie "rozwaliło" mi kręgosłup i wtedy olałam weto męża i kupiłam
      trzecie siedzisko (niestety nie pod kolor, ale zależało mi na czasie i cenie)..
      wszystko kupiłam używane na allegro: wózek podwójny Inglesina 350zł+40ł
      przesyłka oraz wózek pojedynczy ze ściąganym siedziskiem (bo samego siedziska
      nie można było za rozsądną cenę kupić), którego zaczep przerobił mi ojciec i za
      ten wózek zapłaciłam 30zł + 35zł przesyłka.. I teraz mój wehikuł wygląda tak:
      www.photoblog.pl/annas/miesiac/200612/1999931
      Żałuję, że nie kupiłam na samym początku (a nawet przed początkiem wink), bo teraz
      nie mogę już wrócić do normalnego stanu używalności przez ten kręgosłup, bo
      codziennie przy tej trójce człowiek się nadwyręża choćby minimalnie i to nie
      sprzyja "naprawie"... Nie miałam siły szarpać się ze starszym dzieckiem na
      ulicy, które pogubiło się w nowej sytuacji (a wcześniej była wieeeelkim
      piechurem), a poza tym co miałam robić? Bić ją? Wydzierać się? Ja już
      wyczerpałam limit wszelkich sposobów na przekonywanie jej by chodziła na
      własnych nóżkach, nie da rady pewnie aż dopóki bliźnięta nie staną na własne
      nóżki.. Generalnie nasze spacery wyglądają tak, że wychodzimy z pustym
      siedziskiem, ona przechodzi 70-90% całego spaceru (choćby nie wiem ile trwał) a
      resztę w wózku w drodze powrotnej do domu..
    • dorota.alex Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 11.01.07, 22:12
      Ja nie mialam wozka blizniaczego, ale zdarzalo mi sie wozic oboje w pojedynczej Emaljundze. Kuba
      siedzial z tylu, w objeciach na wpollezaco trzymal Jagode i razem byli przypieci szelkami. Pierwsza taka
      podroz odbyla sie jak Jagoda miala 5 miesiecy i potem zdarzalo sie co jakis czas, az do kompletnego
      rozwalenia wozka - jagoda 2 latka. Czyli wozek przeszedl sporo... Odkad wozek rozwalil sie wszedzie
      chodza juz na nozkach.
    • rene41 Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 06.06.07, 15:50
      Jakis czas temu stwierdziłam ze poradzimy sobie bez wozka dla blizniat,
      dzis niejestem tego pewna .
      Od kilku tygodni Maja zasypia przy niedługim spacerku (na rynek i do domu)
      dzis było podobnie sad
    • creolka Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 07.06.07, 15:32
      ja kupilam pomimo ze adas mial dwalatka i trzy miesiace ale lubil jezdzic w
      wozku wiec nie hcialam mu zabierac tej przyjemnoscismilepoza tym lubie dluuugie
      spacerki po lesie a nie usmiechalo mi sie nosic starszakasmilekupilam
      janepowertwin naprawde przezajebisty wózeksmilepomimo ze adas jezt do niego
      przyduzy i w graco mial wiecej miejsca ale komfort prowadzenia bez porówniania!
      • aagata4 Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 07.06.07, 21:34
        mam termin na sierpien, starszy zaczał dopiero chodzic ale lubi jeździc w wózku
        ... i bedzie rózonica wieku ok 19 miesiecy pomiedzy dziecmi... wiec zaopatrzylam
        sie w taki podwójny stary wózek (tylne siedzenie rozkłada sie na płasko ...), bo
        lubie chodzic dzuzo i najczesciej chodze sama... ponadto mam jeszcze chustę
        (ciekawe czy sie sprawdzi) oraz spacerowke pojednynczą parasolke - dośc dużą i
        juz sprawdzilam ze zmiescilo sie w niej jednoczesnie 9-miesięczne dziecko i
        trzylatek ... wiec jak tylko mlodsze zacznie siedziec to wroce do pojedynczego
        wózka....,

        tak planuję,,, a zycie poewnei cos zweryfikuje....


        pozdrawiam

        Agata
        • rene41 Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 08.06.07, 13:57
          tez mysle nad zakupem wozka z allegro tylko niewiem jaki
          i czy warto inwestowac .
          CZy wozek obok siebie czy 1za2 i czy najtaniej czy taki by sie
          nierozwalił solidniejszy (600-1000zł)
          • earl.grey Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 08.06.07, 14:53
            Mam dwa lata różnicy, bez tygodnia. Teraz młodsza ma już prawie roczek. Nigdy
            nie odczułam braku podwójnego wózka, z tym, że starszą z rozmysłem trenowałam w
            samodzielnym chodzeniu od kiedy tylko było to możliwe. Nie wyobrażałam sobie
            tarabanienia się z takim wielkim wózkiem, myślę, że to byłby znacznie większy
            kłopot. Nawet na długich spacerach nie miałam problemów, jeśli tylko tempo i
            ilośc odpoczynków były odpowiednie. No ale po pierwsze nie mam potrzeby
            codziennego jeżdżenia/chodzenia gdzieś daleko na określona godzinę, a po drugie
            mam bardzo grzeczne starsze dziecko.
            Teraz ma u mnie pracować niania, która będzie przychodziła z dwójką własnych, z
            czego młodszy ma 16 m-cy. Ma dostać od koleżanki sdwie spacerówki, które w razie
            potrzeby można połaczyć i prowadzić nawet jedną ręką podobno. Może takie coś
            będzie praktyczne.
          • andziulindzia rene 08.06.07, 21:39
            Wynalazłam ostatnio przypadkiem taki wózek:
            www.mini-maxi.pl/abcdesign_wozki/zoom.php
            To z firmy ABC Design model Zoom. Wózki ABC nie są drogie, ile ten kosztuje nie
            wiem ale może warto się dopytać. Ja mam teraz pojedynczy z tej firmy i jestem
            naprawdę zadowolona. Mają super serwis smile Tak intensywnie i bezpardonowo używam
            ten wózek, że w końcu łożysko w kole się rozwaliło. Ale to moja wina, w piersi
            się biję smile Życzę ci powodzenia w poszukiwaniach.
            • brooklynka Maclaren techno twin- ktos korzystal? 08.06.07, 22:07
              Czy moze ktoras z Was ma lub miala techno maclaren? Prosze o opinie !!!! To w
              sumie spacerowka , ale siedzenia rozkladaja sie calkowicie takze producent
              poleca dla noworodkow. Zaleta to jego wytrzymalosc (obciazenie do 50kg) i mala
              waga wozka. Zastanawiam sie nad nim...Roznica bedzie dokladnie 2 latka,
              starszak i tak nie lubi jezdzic w wozku ale potrzebuje chyba go na spacery z
              psem - starszak bedzie uciekal jak robi to obecnie, do sklepu lub na wyjazdy.
              • andziulindzia Re: Maclaren techno twin- ktos korzystal? 08.06.07, 22:51
                Nie korzystałam, ale znajome bliźniaki owszem, tyle, że mają juz po 2 lata. Nie
                wsadziłabym do niego noworodka. Amortyzacja jest taka sobie, a polskie drogi
                beznadziejne i do tego małe kółka. Brrr. Za tą cenę znajdziesz sobie wózek
                bardziej odpowiedni do przewożenia noworodka.
                • brooklynka Re: Maclaren techno twin- ktos korzystal? 08.06.07, 22:58
                  do przewozenia noworodka mam swietna, przetestowana na starszaku emmaljunge.
                  ale potrzebuje wozka dla dwojki - nie na dlugie spacery, ale na wyprowadzenie
                  psa, zakupy czy (za pare miesiecy) wyjazd na wakacje np. starszy jest nalogowym
                  uciekinierem, boje sie ze nie upilnuje go jak bedzie mial dreptac przy wozku
                  malenstwa, a obok jeszcze bedzie iegac moj wsiekly pies ktory do ulozonych nie
                  nalezy. zgadzam sie ze maclaren to nie wozek do wozenia noworodka, myslalam ze
                  tak doraznie bym z niego korzystala.jesli masz lepszy pomysl to prosze o rade.
                  • andziulindzia Re: Maclaren techno twin- ktos korzystal? 08.06.07, 23:41
                    Przyznam, że dawno dość już się nie interesowałam wózkami podwójnymi.
                    Przypadkiem, szukając dla siebie serwisu trafiłam na ten abc design zoom
                    (podałam link wyżej). Na takie jeżdżenie dodatkowe tylko warto przejść się do
                    zwykłego sklepu z dziecięcymi wózkami i pooglądać bliźniacze spacerówki
                    rozkładane na płask ale z większymi kółkami i lepiej amortyzowane. Takie wózki
                    mało znanych firm potrafią kosztować pniżej 1000 zł, więc nawet jeśli wózek nie
                    będzie najlepszy na świecie, nie będzie ci żal pieniędzy.

                    Kiedyś podobał mi się ten wózek:
                    www.baby.com.pl/szczegoly.php?Wozek_Roadster_Duo_SL_firmy_HAUCK_kolor_H-Fun_Blue&przedm=4893555&grupa_p=1&sess_id=5737102290

                    Ma dość szerokie siedziska bo 32 cm. Siedziska rozkładają się do leżenia. Ale
                    warto byłoby obejrzeć go na żywo.
                    • emilka74 Re: Ja mam MUTSY dla rodzeństwa 09.06.07, 13:51
                      polecam jest naprawdę suuuupersmile
                      mama Emilki i Gabrielkasmile
    • aitik Re: Czy konieczny jest wozek blizniaczy ?? 15.06.07, 11:49
      witam smile
      nie mam niestety czasu przeczytac caly watek bo mi sie tu plataja pomocnicy smile
      z doswiadczenia wlasnego (dzieci dokladnie 2 lata roznicy) - absolutnie nie
      odczuwam braku wozka podwojnego, powiem szczerze, ze nie do konca wyobrazam
      sobie wogole jakby go w moim wypadku uzywac - ciezko zapakowac do bagaznika,
      ciezko wejsc do autobusy/tramwaju.
      W naszym przypadku super sprawdza sie uklad nastepujacy - starszak do spacerowki
      a mlodsze do chusty, ewentualna alternatywa mlode do wozka (ale chusta zawsze
      jako rezerwa pod wozkiem) a starszy na kiddy board i jedziemy gdzie nas oczy
      poniosa smile)
      chusta okazala sie swietna na wycieczkach, bo tez nie wyobrazam sobie dalszych
      wyjazdow z duzym wozkiem.
      Polecam smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka