Dodaj do ulubionych

Ratunkuuu !!!

IP: *.* 12.03.03, 09:22
Długo mnie nie było na forum, a jak byłam to po to by się pochwalic. Tymczasem od około tygodnia moja Oliwia stała sie małym potworkiem.. Nauczyła się naduzywać wyrazu " nie" i odstawia histerie gdy jej sie coś zabroni. Mamy podzielcie sie ze mną doświadczeniem jak "utemperować" moje dziecko !!martucha
Obserwuj wątek
    • Gość: lili Re: Ratunkuuu !!! IP: *.* 12.03.03, 10:51
      Marto :)Mam podobny problem z Kacperkiem :( jak mu tylko czegoś zabraniam jest płacz i kładzenie się na ziemi. Staramy sie wtedy nie reagować, żostawiać go samego i muszę Ci powiedzieć, że to pomaga :) smutki o wieke szybciej mijają. To taki okres kiedy dziecko wyraza swoje emocje całym ciałem i jest zafascynowane odmową ;)Myślę, że jak zacznie lepiej mówić to mu przejdzie :)pozdrawiamDorota
      • basis1 Re: Ratunkuuu !!! 14.04.03, 22:24
        mam ten sam bol ale przeczytalam ze w chwili takiej histerii wyginania mostkow
        itp nalezy przytulic dziecko i cichutko i spokojnie szeptac cos milego glaskac
        i te sprawy rewelka dziala naprawde coraz mniej napadow czytalam rowniez ze
        dzieci podczas tych napadow same siebie sie booja nie wiedza co sie z nimi
        dzieje i moga same sobie zrobic krzywde
        no coz zycze cierpliwosci
    • Gość: domali Re: Ratunkuuu !!! IP: *.* 12.03.03, 14:24
      Jestem na tym samym etapie! Wiktor też na każdą odmowę reaguje płaczem. Jedyna metoda to chyba nie zwracać na to uwagi... Tylko nie można dopuścić np. do walenia głową w podłogę, bo może się to podobno przekształcić z czasem a autoagresję... Trzymam kciuki i proszę o to samo!!! :)
      • Gość: Chojnol Re: Ratunkuuu !!! IP: *.* 18.03.03, 14:25
        Błagam pomóżcie, mam ten sam problem. Moje dziecko (15 m-czna Julka) nie tylko krzyczy i bije. Też doszłam do wniosku, że najlepiej przeczekać gdy kładła się na podłodze i dostawała histerii, mówiłam tylko, że ją kocham i wychodziłam z pokoju, żeby nie dostać szału. Teraz to jednak nie jest lepiej ale gorzej bo Julcia ze złości uderza główką w co popadnie. Pół biedy jeśli jest to łóżko ale co gdy chodzi o kant stołu albo podłogę? Nie wiem co robić... Czasem nawet nie wiem dlaczego się nagle zdenerwuje.
        • Gość: Olena Re: Ratunkuuu !!! IP: *.* 19.03.03, 12:28
          Moge polecić Ci metodę polecaną przez psychologów. Sprawdziłam wielokrotnie (na dzieciach w różnym wieku, od roku do 6 lat)i rzeczywiściwe działa, choć czasami nie jest łatwo! Sama mam trójkę dzieci i próbowała róznych rzeczy. Ta okazała się najlepsza. A więc - wrzeszcące i wierzgające dziecko po prostu mocno przytul do siebi i tak trzymaj, aż się uspokoi. Oczywiście wściekłe dziecko wcale nie chce byc prztulane i bywa, że się wyrywa, kopie itp. Ale póki jesteś silniejsza, można nad tym zapanować (z 18-latkeim może byc trudno, ale jesli teraz zaczniesz, te problemy nie będą Cię dotyczyć). Zalety tej metody, to to, że dziecko otrzymuje jednoczesnie dwa komunikaty - 1/ jestem z tobą, kocham Cię, nie czuje się więc opuszcone, jak np. pozostawione sami w pokoju, 2/ kocham, ale nie zgadzam się na takie zachowania.Spróbuj, naprawde gorąco polecam Olena
    • Gość: guest Re: Ratunkuuu !!! IP: *.* 12.03.03, 14:30
      Ha! Nie jesteś osamotniona. Moja Weronika na każdy zakaz z naszej strony reaguje histerycznym wręcz wrzaskiem. Staramy się nie reagować. Skutkuje - zwykle po kilkuminutowym "koncercie" mała dochodzi do wniosku, że chyba naprawdę nic z tego. Mam nadzieję, że taki stan rzeczy nie potrwa długo.Pozdrawiam.Gosia
    • Gość: guest Re: Ratunkuuu !!! IP: *.* 12.03.03, 15:04
      Polecam żelazną konsekwencję...ale taka naprawdę żelazną! Kiedy można (w jakichś błahych sprawach) - ustąp, ale w powżniejszych trzymaj się twardo. Tylko to poskutkuje. No i tłumaczenia, ciągle to samo, po 100 razy...i powodzenia!KIKA
    • Gość: guest Re: Ratunkuuu !!! IP: *.* 13.03.03, 08:01
      Na takie rozdzierające "nieeeeeeeeeee!!!!!!!" reagowałam spokojnie, zadając inne pytania typu: a chcesz iść na dwór, a chcesz jechać (gdzieś tam), żeby wywołać reakcję: TAK. Zwykle skutkowało. W tej chwili Agatka (2 latka) często mówi "nie" po to, żeby się podroczyć, ja mówię "tak". W pewnym momencie zmieniam na "nie" i często Agata się myli i mówi "tak". Pękamy ze śmiechu! :lol:Czasem, reagowałam w ten sposób, że na jej prośby (czytaj: bezwzględne rozkazy :)) też krzyszałam "nieeeeeee". Wtedy była bardzo zdziwiona, a ja jej "nawijałam makaron na uszy".Czasem niestety nic nie skutkowało, więc spokojnie(!) czekałam, aż jej przejdzie, ewentualnie mówiąc o jej uczuciach: "Zła jesteś, wykrzycz się, poboksuj poduszkę, zaraz będzie lepiej, popłacz sobie, no już" czy coś w tym stylu i za chwilkę słoneczko wychodzi zza chmurek i Agatka mówi :"już", albo "przytulić Agatkę" :).Może moje metody Tobie też pomogą :)Pozdr :hello:Gaga
    • Gość: goskax Re: Ratunkuuu !!! IP: *.* 13.03.03, 14:59
      Nam pomogła pewna "podpowiedź" -unikać pytań na które może paść odpowiedź "nie" :-) Tzn. zamiast chcesz iść na dwór? Idziemy na dwór . Która zabawkę wezmiesz ze sobą ? Moje dziecię mogło samo stanowic i o to mu chyba chodziło :-) A na podwórku był problem z "powrotem" .. pomagało: idziesz sam czy mam wziąc cię na siłę. Pamietam szok, gdy usłyszałam: "siam" i tak się stało. Co prawda nie zawsze było tak kolorowo... ale łatwiej nam było przeżyc okres "buntu i uporu" Pozdrawiam i trzymam kciuki za "lepsze" dni :-)
    • Gość: MagdalenaCK Re: Ratunkuuu !!! IP: *.* 20.03.03, 08:36
      Mam nadzieję że nie będzie to potraktowane jako kryptoreklama konkurencji, ale w nowym numerze Mamo to ja jest obszerny artykuł na tema złości dwulatków. Polecają metodę o której pisała Olena, czyli mocna przytulić, w żadnym wypadku nie zostawiać dziecka samego w pokoju.Młoda skończyła właśnie roczek i zaczyna pokazywać pazurki więc wszystko przede mną :)Magda
      • Gość: Chojnol Re: Ratunkuuu !!! IP: *.* 20.03.03, 15:48
        Boję się trochę tego przytulania "na siłę", czy mój kwiatuszek nie pomyśli, że to za karę? Ale, wymyśliłam coś innego. Zamiast łapać malucha i na siłę obdarzać uściskiem, po prostu jak chce uderzyć główką w to co ma najbliżej, to podbiegam i mówię "tuli, tuli" (to hasło na przytulanie) a ona najpierw przytula się do np. stołu a potem do mnie. Na razie działa.Dzięki za radę, AnkaPS. Uściski dla dzidzi okazji pierwszej świeczki.
    • coco7 Re: Ratunkuuu !!! 08.04.03, 08:08
      Moja droga musisz być bardzo cierpliwa i przede wszystkim nie zwracać uwagi na
      to jej "nie". Konsekwencja - dziecko nie może wyczuć, że zrobisz dla niej
      wszysko, musi wiedzieć gdzie są granice, a to wszystko w Twoich rękach. Licz do
      dziesięciu jak jesteś zdenerwowana. Powodzenia
    • lukasia1 Re: Ratunkuuu !!! 10.04.03, 11:20
      Noooo to naprawde mi ulżyło, że pociech z charakterkiem jest więcej !! Już się
      bałam że moja Ola (17 miesięcy) jest wyjatkową złośnicą. Na szczeście piszecie
      że tak po prostu nasze małe ludki mają.
      Co ja robię ? Rzeczywiście w błachych sprawach ustępuję, ale w powaznych mówię
      patrząc prosto w oczy, że się nie zgadzam i nie zmieniam decyzji. Mam ułatwione
      zadanie z patrzeniem w oczy, bo moja córka nie rzuca się na nic, ale stoi i
      patrząc prosto w oczy ...... wrzeszczy (a jakie łzy lecą). Chwilę to trwa, ale
      staram się zapytac ją o coś innego, albo coś innego pokazać. Pewnie że nie
      zawsze skutkuje, ale ... trzeba próbować
      Pozdrawiam wszystkie Mamy małych złośników i małych złośników też wink))
      Aśka
    • adzia_a Re: Ratunkuuu !!! 10.04.03, 13:18
      Kiedyś już pisałam na edziecku o obserwacjach, jakie poczyniłam przy okazji
      buntu dwulatka, czy jak to tam zwać.
      Odkryłam otóż, że dziecko naprawdę STARA się nad sobą zapanować. Pamiętam,
      kiedy moja córa uprawiałą takie histerie wystarczyło zapyać "Ale już nie
      ryczysz?" i wtedy rozpromieniała się i mówiła "Juz nie ryczem" smile)))
      Dziecko nie chce się złościć. Ale jak tu się nie złościć, skoro odkryło, że ma
      swoją wolę a i tak nie wszystko idzie po jego myśli...
      Martucha - wyczujesz, wyczujesz. Może pomoże Ci mój sposób, może przytulanie,
      może przeczekiwanie...Obserwuj ją i pamiętaj - ona nie robi tego złośliwie. W
      sumie to jest naprawdę biedna, bo nie umie (jeszcze) panować nad sobą.
      Pocieszę Cię, że to się powoli uspokaja...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka