35lat
03.01.07, 22:23
Do mojej córki wciąż przychodzą dzieci, także sąsadów. Wczoraj synek sąsiadów
(9 lat) zabrał, ukradł, małego słonika mojej pociechy. Nic by się nie wydało
gdyby nie młodsza siostra tego chłopca. Moja córka, przy sąsiadce mówi " mama,
A. ukradł mojego słonika" i pokazuje tego słonika. Ja zbaraniałam, sąsiadka
też. Żadna z nas nic nie powiedziała.
Jak należało postąpić? Powiedzałam, że nie wolno, bez pytania brać niczego co
nie jest nasze.Co mam powiedzieć córce? Ona mówi, że już nie chce się bawić z A.