pistolecik

09.01.07, 14:46
Dzisiaj moja córka(!), lat 4, zrobiła sobie pistolet z klocków Lego, biegała
po domu krzycząc "pif-paf". No cóż, mama nie kupiła pistoletu, to sobie
zmajstrowała z klocków. Wiem, że marzyła o pistolecie, nazywając tak
metkownicę do towaru. Ale pif-paf? Normalny etap w rozwoju dziewczynki? smile
    • anetina Re: pistolecik 09.01.07, 14:49
      nie znam się na wychowywaniu dziewczynek
      ale mój Mały w przedszkolu nie ma pistoletów
      więc sobie ju budują z klocków właśnie big_grin
      • liberata Re: pistolecik 09.01.07, 15:19
        Córka jest wychowana na rzewnych bajkach Disneya, innych bajek typu sieczka nie
        ogląda, więc prawdopodobnie podpatrzyła zabawę chłopców właśnie i jej się
        udzieliło. Nie robię z tego problemu, to tylko taka obserwacja.
    • jola_ep Re: pistolecik 09.01.07, 17:14
      > Ale pif-paf? Normalny etap w rozwoju dziewczynki? smile

      Moja 11-latka już strzela z wiatrówki (jak tata pozwoli) i nawet jej nieźle idzie smile

      Pozdrawiam
      Jola
      • liberata Re: pistolecik 09.01.07, 19:54
        No tak. Przypomniałaś mi. W szkole podstawowej mieliśmy strzelnicę w piwnicy i,
        prawdę mówiąc, uwielbiałam te zajęcia.
        • ewaksart Re: pistolecik 09.01.07, 23:27
          Mam 21 lat. Wychowana zostałam w rodzinie katolickiej, zabraniano mi oglądac
          filmy dla dorosłych, jakiekolwiek sceny z przemocą. Również wychowana byłam na
          filmach Disneya, a mimo to.. w zerówce bawiłam się z dziećmi w policjantów i
          złodziei, gdzie strzelaliśmy do siebie z pistoletów zbudowanych z klocków i
          rozmawialiśy przez podobne krótkofalówki.. a potem były inne zabawy.. to był
          taki epizod absolutnie nieistotny w moim późniejszym życiu i wychowaniu, chyba
          poprostu powodowany ciekawością i tym, że inne dzieci też tak robiły.. Nie
          przejmowałabym się tą sytuacją. Moim zdaniem to normalne. I przejdzie.
          • piekny_umysl4 Re: pistolecik 10.01.07, 11:07
            Spokojnie, to normalne... Pamiętajcie, że w tym wieku dzieci widzą więcej niż
            nam się wydaje... Etap pistolecików u dziewczynek też może być. Zresztą nie
            dramatyzuj, to tylko zabawa, która za godzinę będzie już inna. Postaraj się nie
            być nadopiekuńczą matką, bo obróci się to przeciwko Tobie.
            • liberata Re: pistolecik 10.01.07, 12:02
              No jasne, zabawa. Minie. Jednak doświadczenie uczy, że ten etap tak szybko nie
              mija. Pewnie, że nastolatek nie wyskoczy już na nas zza krzaków z plastikowym
              karabinem krzycząc: "Trrrrrrrrr", ale za to w zaciszu swojego pokoju z
              wypiekami na twarzy zabija setki stworów i innych wrogów na komputerze. Zabawa
              się cywilizuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja