Jak widać po sygnaturce, mam dwóch chłopców z różnicą wieku 2 lata. Generalnie
jest lepiej, niżbym sobie mogłą wymarzyć, Kubuś w ogóle nie jest zazdrosny, a
i Filipek cały się rozpromienia na widok brata.
Często jednak pojawia się problem zabawy. Filip jest strasznym pieszczochem,
najchętniej siedziałby cały czas na kolanach (a najbardziej lubi, żeby go
nosić na rękach po mieszkaniu, co jednak dla mnie awykonalne - ponad 8 kg
ciąży mi po pierwszej rundce

), ale przecież nie mogę całego czasu
poświęcać tylko jemu, nie chcę, żeby Kuba czuł się na drugim planie.
Jakie zabawy wprowadzić, żeby obaj mogli brać w nich udział? Jak Wy się
bawicie ze swoimi dziećmi?