Dodaj do ulubionych

Karny kąt - dylemat

28.01.07, 00:05
Moj dwulatek regularnie gryzie nas i malenstwo. Bez zlosci po prostu
przychodzi, przytula sie i trach zeby zacisniete.
Staramy sie go tego oduczyc od miesiecy, tlumaczymy, ze boli, ze nam smutno
potem, ze nie wolno itd.
On spuszcza wzrok, palec wklada do nosa i sprawia wrazenie, ze rozumie, ze
zle zrobil.
I jest dobrze, do nastepnego razu. A nastepny raz bywa za pol godziny.
2 dni temu postanowilismy sprobowac postawienia go do kąta za gryzienie.
I bylo tak, ugryzl mimo ostrzezen, zeby tego nie robil.
Do kąta poszedl chetnie, stal 2 minuty z palcem w nosie i spuszczoną glowa.
Gdy pozwolilam, przyszedl i przeprosil (przytulil sie).
Kilka minut byl osowialy i tyle.
I nastepnego dnia zaczal sie problem. Kajtek na haslo, ze czegos nie wolno
idzie od razu do kata i tam stoi ze spuszczona glowa. Jakos mu sie
zakodowalo, ze zakaz = kąt. Tlumaczylam mu, ze prosze zeby czegos nie robil i
nie musi isc do kąta gdy mnie poslucha. A on dalej idzie sad
Wczoraj go z kata za reke prawie wyciagalam.
No i co ja mam zrobic. Zakaz skutkuje u niego od razu smutna mina i
spojrzeniem w kat, no żal mi go okrutnie. Czuje sie jakbym go strasznie
krzywdzila.
Nie wiem, moze ja mam za wrazliwe dziecko na takie karanie.
No a jesli nie kąt to co. Jak go oduczyc tego gryzienia. Ja tam moze i bym
przezyla, ale niemowlakowi i juz kilka razy prawie palce odgryzl.
Obserwuj wątek
    • babka71 Re: Karny kąt - dylemat 28.01.07, 00:27
      też go ugryź!!!
      i to mocno
      • kalendarzowa_wiosna Re: Karny kąt - dylemat 28.01.07, 01:16
        >też go ugryź!!!
        >i to mocno

        mhm.. a jak on ugryzie ją jeszcze mocniej? to niech ona złamie mu szczękę
    • babka71 Re: Karny kąt - dylemat 28.01.07, 00:32
      i raz i dobrze, potem powiedz/zapytaj bolało??
      I koniec rozmowy
      Nie dyskutuj nie tłumacz tylko powiedz co czułaś!!
      I Niech On powie co czuje po tym ugryzieniu???!!!
      pozdrawiam
      • iwonag25 Re: Karny kąt - dylemat 28.01.07, 22:31
        Moja corka ma 19 misiecy. Jakis czas temu miala fazy bicia. W pewnym momencie
        tak mocno mnie uderzyla w glowe i zasmiala sie szatanskim smiechem, ze rowniez
        ja uderzylam, oczywiscie w pelni swiadomie i nie mocno, ale zaistnial sam fakt
        ze oddalam. Mala zrobila wielkie oczy, przytulila sie i od tamtej pory koniec
        bicia. Podniesie nieraz reke, wtedy wystarczy ze spojrze na nia i zaraz sie
        przytula. Wiec moze z tym ugryzieniem to wcale nie glupi pomysl.
    • joa8 Re: Karny kąt - dylemat 28.01.07, 23:06
      może to niepadagogiczne, ale ja też ugryzłam mojego syna wink
      Pchał mi na siłę palce do buzi i strasznie go to bawiło. Mówię: "nie rób tak,
      nie chcę, nie lubię tego" Powtarzam: "ja ci nie wkładam ręki do buzi", "nie
      wolno" itp. itd...
      Zazwzyczaj zakazy na niego działają, a tu nic.
      Więc w końcu powiedziałam: "jeszcze raz włożysz mi palce do buzi, to ugryzę"
      Włożył. Ugryzłam.
      Strasznie się zdziwił i po chwili rozpłakał. Powiedziałam mu, że tak właśnie
      się czuję, jak mi pcha rączkę do buzi, że jest to nieprzyjemne, boli mnie i nie
      chcę, żeby tak robił.
      Pokiwał główką i od tego czasu już nie zrobił.
      • barbaram1 Re: Karny kąt - dylemat 30.01.07, 23:14
        Z opisu wynika, ze Twoje dziecko nie rozumie, ze stoi w kacie za kare. przed
        postawieniem do kata powinnas byc powazna i powiadomic go za co stoi. Przed
        postawieniem powinno byc ostrzezenie. Byc moze zabraklo ktoregos z tych
        elementow i dlatego Twoj maluch nie zrozumial. No i to Twoje uzalanie sie - jest
        mi go szkoda, nie chce zeby tam stal. maly jest wyraznie zdezorientowany,
        zastanawia sie -to mam stac w kacie, jak zrobie cos niedobrego, czy nie. Jesli
        raz tak a raz nie to nastepnym razem gdy bedzie chcial ugryz to ugryzie, bo
        pomysli, ze to jest ten raz kiedy wolno, bo nie bedzie kary w kacie. Aha, gdy
        stoi w kacie to Ty powinnas unikac kontaktu wzrokowego i aktorsko wrecz udawac
        strasznie wkurzona, nie powinnas pokazywac wspolczucia i byc Ci go szkoda, bo
        stoi w koncie, bo on tam bedzie chetnie chodzil, bo zauwazy Twoje wspolczucie.
        • anuteczek Re: Karny kąt - dylemat 31.01.07, 14:38
          Sądzę, że to nie kąt jest problemem, ale gryzienie i to właśnie na gryzieniu
          trzeba się skoncentrować. Kara typu kąt nic tu nie da.
          Dzieci często gryzą, bo ich potrzeby sensoryczne nie są zaspokojone - podobnie
          jest z drapaniem, szczypaniem, kopaniem.
          Na gryzienie jest dość prosty trick - tzw bodziec negatywny - posmaruj ręce
          czymś gorzkim - w Polsce zdaje się jest dostępny specyfik o nazwie gorzki
          paluszek (pomoc przy odzwyczajaniu ssania palca), ewentualnie może być coś
          kwaśnego. Po kilku gorzkich przygodach powinno się unormować.
          Jednocześnie trzeba zadbać o koordynację sensoryczną - w przypadku gryzienia to
          dość proste - wystarczy zadbać o to, by dziecko dostawało jedzenie wymagające
          żucia, gryzienia, nadają się do tego zwykłe tofiki, gumy rozpuszczalne
          (oczywiście w ograniczonej ilości), skórka chleba, jabłka.
          Mały mógł cofnąć się do fazy oralnej z powodu stresu związanego z pojawieniem
          się siostry... może nagle/ostatnio odstawiłaś butelkę/smoczka?

          Barbaram1 - unikanie kontaktu wzrokowego ok, ale udawanie wściekłej - do kitu,
          mały gryzie, bo chce zwrócić na siebie uwagę, chce reakcji - jakiejkolwiek,
          odpowiedzi na jego zachowanie. Jeśli już kąt to zero kontaktu wzokowego i ZERO
          zwracania uwagi na niego. Po dwóch, trzech minutach można podejść do dziecka i
          powiedzieć - Kiedy mnie gryziesz, to jest mi smutno i boli mnie, ale przez czas
          stania w kącie totalne ignorowanie.
          • syrena2005 Re: Karny kąt - dylemat 14.02.07, 13:20
            moj synek tez kiedys mnie gryzl. bylam przez jakis czas bezradna bo ani dobrym
            slowem ani kara nie moglam go tego oduczyc. az koncu ugryzlam go, zaraz po tym
            jak on to uczynil.zawrzeszczal ze go boli!! powiedzialam ze mnie tez. od tego
            czasu nie gryzie.
            pozdrawiam
        • magia Re: Karny kąt - dylemat 01.02.07, 21:47
          Mi sie wydaje, ze on wie, ze kąt = kara.
          Dopelniam wszystkich czynnosci przed - informuje go, ze bedzie kara jesli
          ugryzie, gdy widze, ze sie przymierza, jestem powazna i wpatruje sie w niego
          zabojczym wzrokiem itd. Wie za co stoi i jak dlugo bedzie stal.
          Zal mi go, ale on o tym nie wie, nie przekazuje mu nijak tej informacji. Nie
          patrze na niego gdy stoi w kacie, nie rozmawiam.
          Chodzi o to, ze dla niego samo haslo NIE WOLNO w dowolnej sytuacji kojarzy sie
          z katem. Np. przysuwa taboret do kuchenki i przymierza sie do wchodzenia, ja mu
          mowie, ze nie wolno, wiec on odsuwa taboret na miejsce i idzie do kata, choc go
          tam nie wysylalam i nie mialam zamiaru bo mnie posluchal i odsunal taboret.
          Na razie sie troche uspokoil z tym gryzieniem. Zaczelam mu intensywniej dzien
          wypelniac zabawa i jakby zapomina czasem o tym gryzieniu.
          Dziekuje.
    • jasiekmiki za młody 04.02.07, 15:02
      Dziecko w tym wieku nie rozumie pojęcia kary - wiem po swoim dwulatku. Na drugi
      dzień automatycznie skomentował swój wybryk i skojarzył: kara. Że mama coś tam
      teraz zrobi. Ale nie było żadnej poprawy - a to oznacza, że kara nie jest dla
      niego karą czyli czymś co miało zaskutkować brakiem ....itd smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka