Dodaj do ulubionych

Dwie twarze

15.02.07, 11:47
W domu jest wesola dziewczynka, pewna siebie, tanczy, spiewa, rozrabia, jest
bardzo energiczna, nawija od rana do wieczora, zrobi wszystko, zeby tylko
zwrocic na siebie uwage, ale przy tym jest ostatnio wrazliwa. W maju konczy
trzy latka. Natomiast w zlobku (najstarsza grupa, we wrzesniu przedszkole)
jest zupelnie kims innym, smutna, zamyslona, nie chce sie bawic, tanczyc, ale
kazdego dnia mowi, ze bardzo lubi tam chodzic. Panie mowia, ze nie odzywa sie
ani slowem, ze slowo od niej kup. Martwi mnie takie zachowanie, nie wiem co
robic, czy ma blokade jakas, nie mowi jeszcze do konca wyraznie, moze sie
stresuje ze jesli cos powie to inne dzieci nie beda jej rozumialy?Co robic,
ak to rozwiazac? Dlaczego jest tak skrajnie inna? Pomozcie prosze, moze macie
podobne doswiadczenia? Do zlobka chodzi juz od roku, wiec mysle, ze raczej
powinna sie juz tam czuc swobodnie.
Bede wdzieczna za jakiekolwiek opinie
Dzieki i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • alexxa6 Re: Dwie twarze 17.02.07, 17:37
      widać jednak że dziecko nie lubi i nie akceptuje żłobka skoro tam inaczej się
      zachowuje niż w domu.


      vanilla-cafe.net/
    • mald Re: Dwie twarze 26.02.07, 10:14
      dziecko jest najwyraźniej spięte i źle siętam czuje.Może zrob mu przerwę w
      chodzeniu do żłobka?
    • de_la_hoya Re: Dwie twarze 26.02.07, 13:14
      Mój syn kiedys był grzeczny w złobku a w domu rozrabiał. Teraz się to prawie
      wyrównało. Jest w wieku Twojej corki.
      Nie wiem do jakiego żłobka chodzicie ale wiele zalezy od pań opiekujących sie
      dziecmi. Moj jak trafił do złobka (miał 19 miesięcy) przez miesiąc leżał na
      podłodze gapiąc się w sufit, ssąc smoczka i trzymając w rekach pieluchę tetrową.
      Gdy byli na dworzu bawił się sam. Panie informowaly mnie o tym ale mowily, ze
      musi sie oswoic. Ruszał sie z tej podłogi tylko na posiłki i na spanie. Po dwoch
      tygodniach panie zaczely zapraszac go do zabawy, zawsze słyszały NIE! ale
      codziennie mu cos proponowały az w koncu przyszedł zobaczyc jak dzieci rysują.
      Po dwoch dniach powiedzial (pokazał, bo nic nie mowil) ze tez chce. I tak sie
      zaczelo. Panie w naszym zlobku nie zmuszają do niczego, pytaja kto chce rysowac
      i te dzieci ida rysowac. Mowa u niego nagle ruszyła i po 5 miesiącach okazalo
      się, ze mowi lepiej niz inni, potrafi sie dogadac z dorosłymi bez problemu. Z
      dziecmi średnio, bo nie rozumiał ich mowy ale jakos poszlo, na migi. Czasami on
      cos proponował i inni zaczynali sie bawic...
      Zapytaj corke co najbardziej lubi w zlobku, popros panie zeby ja angazowaly w
      zbawy z dziecmi, jezeli np 3 kolezanki bawia sie lalkami to niech panie pomogą
      jej dolaczyc do tych dziewczynek... Moze panie zostawiaja ja sama sobie?
      Pamietaj tez ze rodzicow zna od urodzenia wiec w domu zachowuje sie swobodnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka