kamaj33
04.06.03, 14:44
Martwię sie moją prawie 6-letnią córcią. Na codzień jest cudowną, roześmianą
i skorą do figlów dziewczynką - od dłuższego jednak czasu z powodu kazdego
drobnego nawet niepowodzenia płacze, po prostu zamienia się w fontannę. ktoś
coś zrobi nie po jej mysli, coś nie wyjdzie (np rysunek), lekko się uderzy -
od razu w płacz. Po czym w dość szybkim czasie wraca do równowagi i znów jest
wszystko w porzadku. Próbowaliśmy już wielu sposobów - od tłumaczenia, nie
reagowania po ostre reprymendy - na nic. Do piatego roku była taka dzielna -
nie wiemy gdzie leży przyczyna takiego zachowania i jak można tą sytuację
zmienić. Boję się o jej start w zerówce - z takimi skłonnościami do płaczu
będzie miała delikatnie mówiąc ciężko. Może miałyście podobny problem i
wymysliłyście lepsze i skuteczniejsze niż my sposoby? Będę wdzięczna, jeśli
się nimi podzielicie.
pozdr. Kama