Dodaj do ulubionych

POMOCY! WRAŻLIWA 6-LATKA!

04.06.03, 14:44
Martwię sie moją prawie 6-letnią córcią. Na codzień jest cudowną, roześmianą
i skorą do figlów dziewczynką - od dłuższego jednak czasu z powodu kazdego
drobnego nawet niepowodzenia płacze, po prostu zamienia się w fontannę. ktoś
coś zrobi nie po jej mysli, coś nie wyjdzie (np rysunek), lekko się uderzy -
od razu w płacz. Po czym w dość szybkim czasie wraca do równowagi i znów jest
wszystko w porzadku. Próbowaliśmy już wielu sposobów - od tłumaczenia, nie
reagowania po ostre reprymendy - na nic. Do piatego roku była taka dzielna -
nie wiemy gdzie leży przyczyna takiego zachowania i jak można tą sytuację
zmienić. Boję się o jej start w zerówce - z takimi skłonnościami do płaczu
będzie miała delikatnie mówiąc ciężko. Może miałyście podobny problem i
wymysliłyście lepsze i skuteczniejsze niż my sposoby? Będę wdzięczna, jeśli
się nimi podzielicie.
pozdr. Kama
Obserwuj wątek
    • sasha3 Re: POMOCY! WRAŻLIWA 6-LATKA! 04.06.03, 22:46
      Witaj!
      My też przechodziliśmy przez to, gdy synek miał 5-6 lat. Każdy powód był dobry
      do tego, aby ronić łzy, szczególnie zaś, gdy coś się nie udawało (np. właśnie
      rysunek). U nas zakrawało to już na paranoję, staraliśmy się bowiem nie
      dopuszczać do sytuacji, które powodowały płacz. Zastanawiałam się nawet, gdzie
      popełniliśmy błąd, dlaczego nasze dziecko ma tak mało pewności siebie i skąd
      bierze się ten jego fatalizm. Tłumaczenia, prośby i groźby, próby
      dowartościowania - wszystko na nic. W końcu po rozmowie z koleżankami, które
      mają starsze dzieci, zrozumiałam, że to taki wiek i taki etap w rozwoju dziecka.
      Co wcale nie znaczy, że mnie te jego zmienne nastroje i mazanie się przestały
      irytować. Jak tu się nie wkurzać, gdy smarkacz przynosi laurkę dla taty,
      skądinąd bardzo udaną, i ja już wiem, że nawet jak go pochwalę i powiem, że
      jest śliczna - i tak wywali ją do kosza, bo ubzdura sobie, że kwiatek jest
      krzywy.
      Nie mam recepty na to, jak sobie poradzić w tej sytuacji. My okazywaliśmy
      synkowi dużo miłości, czułości i zrozumienia, pozwalaliśmy mu się wypłakać i
      traktowaliśmy jego problemy niezwykle poważnie (a w środku nieraz aż wrzało).
      Teraz jest już znacznie lepiej. Synek ma 7 lat, właśnie kończy zerówkę, przez
      którą przebrnął bez kłopotu. Wychowawczyni mówiła, że czasem, gdy coś mu się
      nie udawało, troche popłakiwał, ale nie była tym faktem zaniepokojona, widać
      jest przyzwyczajona do takiego zachowania się dzieci.
      Nie pomogłam Ci wiele, ale przynajmniej wiesz już, że nie tylko Ty masz takie
      problemy ze swoim dzieckiem.
      Pozdrawiam i życzę cierpliwości!
    • klaryma Re: POMOCY! WRAŻLIWA 6-LATKA! 05.06.03, 15:08
      Moja córcia też to przechodziła, w tym samym mniej wiecej okresie. Zwłaszcza
      drobne niepowodzenia ją załamywały, a zreszta każda rzecz, każde zadanie było
      kwitowane stwierdzeniem ja tego nie zrobię, nigdy się tego nie naucze, mi się
      nigdy nie uda itp. Z rozmów z koleżankami wywnioskowałam, ze jest to chyba
      normalny etap w rozwoju u sześciolatka. My cały czas tłumaczymy : jak nie
      spróbujesz to się nie przekonasz, wszystkiego trzeba sie uczyc powoli, nikt
      niczego nie umie od razu i podajemy przykłady ilu juz rzeczy się nauczyła, choć
      zarzekała sie, ze jej się na pewno nie uda (wiazanie butów, czytanie, jazda na
      rowerze z dwoma kółkami) Te przykłady chyba najlepiej na nią działaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka